Damy - empik

Dlaczego poważny pisarz spaceruje w tunice?

Autor: | 28 sierpnia 2015 | 586 odsłon

Prawdziwi Rzymianie czytają Bena Kane’a!Ben Kane przebojem wdarł się do grona najbardziej poczytnych autorów powieści historycznych: jego książki kupiło ponad 800 tys. ludzi. Specjalnie dla czytelników Ciekawostek opowiada o swojej fascynacji starożytnym Rzymem, trudnej nauce pisania i nietypowej działalności charytatywnej.

Ben Kane jest zajętym człowiekiem. W przeciwieństwie do niektórych pisarzy, nie każe czekać czytelnikom po kilka lat na kolejne tomy swoich powieści. Nie było łatwo namówić go na rozmowę, ale w końcu się udało. Zapraszamy do lektury!

Ciekawostkihistoryczne.pl: Idąc w ślady ojca, ukończyłeś weterynarię, a następnie długo podróżowałeś po świecie. Czy pamiętasz moment, w którym postanowiłeś zostać pisarzem?

Ben Kane: Jest on wciąż bardzo żywy w mej pamięci. Myślałem nad tym od czasu do czasu począwszy od 1998 roku, w czasie swoich podróży po świecie, ale decydujący moment przyszedł pewnej nocy, gdy pracowałem w pogotowiu weterynaryjnym. Po ciężkim dniu zostałem wezwany do pomocy jeszcze sześciokrotnie w sobotni wieczór. Po ostatnim telefonie przysiągłem sobie, że do czasu ukończenia czterdziestki nie będę już weterynarzem, ale autorem bestsellerów. Było to z pewnością naiwne, ale podziało.

Ben Kane na Murze Hadriana (fot. North News and Pictures).

Ben Kane na Murze Hadriana (fot. North News and Pictures).

Jak wspominasz swoje pierwsze próby literackie? Od początku interesowałeś się głównie historią starożytnego Rzymu, czy pociągały cię również inne epoki i tematy?

Byłem jak dziecko stawiające swoje pierwsze kroki! Pisanie wymaga nauki tak jak wiele innych umiejętności, chociażby prowadzenie samochodu czy gotowanie. Potrzeba wiele czasu na doskonalenie warsztatu i sądzę, że wciąż jeszcze mogę się poprawić, osiągnąć wyższy poziom. Zawsze odczuwałem zamiłowanie do historii, wszystkich epok i regionów świata, ale starożytny Rzym bez wątpienia zajmuje szczególne miejsce w moim sercu.

W Twojej twórczości łatwo jest dostrzec fascynację zwierzętami. W „Zapomnianym legionie” zwraca uwagę np. niesamowity opis lwa szykującego się do skoku w czasie walki z gladiatorem. Czy celowo łączysz na kartach książek obie swoje pasje?

Kiedy piszę sceny z udziałem dzikich zwierząt, lubię myśleć, że wzbudzam w czytelnikach podziw i zaciekawienie dla tych pięknych stworzeń. Wygląda na to, że w twoim przypadku mi się udało, co bardzo mnie cieszy. Mam nadzieję, że podobnie reagują inni czytelnicy. Pierwsze lata swojego dzieciństwa spędziłem w Kenii. Pamiętam dobrze kilkukrotne wyjazdy na safari, w czasie których mogłem przyglądać się słoniom, bawołom, lwom i wielu innym wspaniałym afrykańskim zwierzętom. Być może wspomnienia te znajdują odbicie w moich książkach.

Czy uważasz, że pisarz powinien dbać o szczegóły? Jak wiele uwagi przywiązujesz do zgodności Twoich powieści z tym, co wiemy na temat historii starożytnego Rzymu?

Jest to bez wątpienia kluczowe, ale w czasie pisania kilku pierwszych powieści nie przywiązywałem jeszcze do tego tak dużej uwagi jak obecnie. Chciałbym w związku z tym prosić moich nowych czytelników w Polsce o wybaczenie wszelkich pomyłek, jakie znajdą w trylogii o zapomnianym legionie.

Potęga rzymskich legionów wciąż budzi podziw i fascynację (fot. Robert Łakuta, Legio XXI Rapax).

Potęga rzymskich legionów wciąż budzi podziw i fascynację (fot. Robert Łakuta, Legio XXI Rapax).

Jak wiele czasu zajmuje ci zbieranie materiałów do nowej powieści?

W ciągu ostatnich dziewięciu lat napisałem dziewięć książek i kończę właśnie dziesiątą. Poświęciłem już wiele miesięcy na poznawanie historii starożytnego Rzymu u schyłku republiki i początków pryncypatu, teraz więc potrzebuję około czterech tygodni, by zacząć nową powieść.

Czy mógłbyś zdradzić, nad czym obecnie pracujesz?

Ben Kane podbił serca ponad 800 000 czytelników w 11 krajach. „Zapomniany Legion” to jeden z najgorętszych debiutów ostatnich lat.

Ben Kane podbił serca ponad 800 000 czytelników w 11 krajach. „Zapomniany Legion” to jeden z najgorętszych debiutów ostatnich lat.

Piszę drugą część trylogii poświęconej Rzymianom w Germanii w początkach pierwszego wieku po Chrystusie. Pierwszy tom, „Orły na wojnie”, poświęcony jest niesławnej klęsce poniesionej przez Rzym w Lesie Teutoburskim w 9 roku n.e., kiedy to zagładzie uległy trzy legiony. Ukazała się ona w Wielkiej Brytanii w kwietniu tego roku.

Co było dla ciebie inspiracją do napisania „Zapomnianego legionu”? Dlaczego głównymi bohaterami uczyniłeś czwórkę niewolników? Czy ich imiona celowo nawiązują do postaci historycznych?

Jako Irlandczyk zawsze odczuwałem sympatię wobec skazanych na porażkę, pomiatanych i lekceważonych. To dlatego chciałem napisać o ludziach stojących na najniższych szczeblach społecznej drabiny. Przy tym Fabiolę wprowadziłem do powieści, potrzebowałem bowiem postaci, która mogła znaleźć się w samym środku politycznych rozgrywek w Rzymie.

Tarkwiniusz otrzymał imię po ostatnim rzymskim królu etruskiego pochodzenia, Brennus po dwóch celtyckich wodzach, a Romulus, rzecz oczywista, po założycielu Rzymu. Moi bohaterowie nie są jednak do nich zbyt podobni, może tylko Brennus ma pewne cechy swojego historycznego odpowiednika. Główną zaletą tych imion była dla mnie ich rozpoznawalność, u każdego muszą wywoływać skojarzenia z Rzymem.

Kto chce przeczytać „Zapomniany legion”? (fot. Cezary Wyszynski Photography, Legio XXI Rapax).

Kto chce przeczytać „Zapomniany legion”? (fot. Cezary Wyszynski Photography, Legio XXI Rapax).

Czy mógłbyś opowiedzieć pokrótce polskim czytelnikom, czego mogą się spodziewać w drugim tomie trylogii „Zapomniany legion”, zatytułowanym „Srebrny orzeł”?

Po katastrofalnej porażce w bitwie pod Carrhae w 53 r. p.n.e. resztki armii Krassusa zostają rozlokowane na terenie dzisiejszego Afganistanu, gdzie służą zwycięskim Partom w roli strażników granicy. Muszą stawić czoła śmiertelnie groźnym przeciwnikom takim jak Scytowie czy mieszkańcy Indii. Ucieczka wydaje się niemożliwa… Tymczasem w Rzymie Fabiola stawia czoła własnym wrogom, próbując odnaleźć ludzi, którzy zgwałcili jej matkę.

„Srebrny orzeł” już wkrótce w księgarniach!

Srebrny orzeł” już wkrótce w księgarniach!

Tak jak część pierwsza, jest to porywająca, trzymająca w napięciu i krwawa opowieść o życiu w starożytnym Rzymie, od cyrkowej areny, przez pola bitew, aż po burdele. Wszystko to widziane oczami ludzi znajdujących się na samym dnie hierarchii społecznej: gladiatorów i niewolników.

Co sądzisz o obecnej kondycji powieści historycznej wśród pozostałych gatunków literackich?

Wydaje się, że proza historyczna znacznie zyskała na popularności w ciągu ostatnich dziesięciu lat, być może pomogło jej pojawienie się hitowych filmów, takich jak Gladiator, oraz seriali telewizyjnych, jak np. „Spartacus”. Myślę również, że starożytny Rzym ma swój ponadczasowy urok, który pociąga wielu czytelników. Mam nadzieję, że „Zapomniany legion” dobrze wpasowuje się w ten trend.

W 2014 roku wziąłeś udział w akcji charytatywnej Romani Walk. Przeszedłeś z Kapui do Rzymu na piechotę, przebrany za rzymskiego legionistę. Czy mógłbyś wyjaśnić, o co chodziło w tym przedsięwzięciu?

To ja to wszystko zorganizowałem! Była to już druga taka akcja, w której wzięło udział także dwóch moich przyjaciół, również pisarzy. Za pierwszym razem, w 2013 r., przeszliśmy wzdłuż Muru Hadriana, co zawsze chciałem zrobić. Był to również sposób na poprawę naszej kondycji fizycznej. W czasie przygotowań przyszło nam do głowy, że dobrze byłoby przy okazji spróbować zebrać trochę pieniędzy na cele charytatywne. Kiedy okazało się, że pozyskaliśmy w ten sposób aż 19 000 funtów, stało się to główną motywacją, by podjąć kolejny marsz. Tym razem przyniosło to owoce w postaci 26 500 funtów, co było niesamowite. Zgromadzone środki przekazaliśmy Lekarzom bez Granic oraz organizacji Combat Stress, która pomaga byłym żołnierzom cierpiącym na zespół stresu pourazowego.

Najciekawszy debiut historyczny ostatnich lat:

Powiedz innym co myślisz:

RedakcjaRedakcja - Tutaj znajdziecie wszystkie teksty redakcyjne, m.in. konkursy, ich rozwiązania, aktualności z życia serwisu czy regulaminy publikacji.

Czytasz jeden z artykułów redakcyjnych "Ciekawostek historycznych". Do tej kategorii trafiają między innymi zapowiedzi książek, reklamy i aktualności z życia naszego serwisu (zobacz pozostałe Wiadomości, zapowiedzi i reklamy).
Okupacja

Dodaj swój komentarz:

Dodaj komentarz


Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu e-mail, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.
Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.

Nasze wydawnictwo

W mrokach średniowiecza Polską rządziły kobiety. I były piekielnie skuteczne

rycheza

Ich ambicja pozwoliła zbudować imperium. Ich duma unicestwiła królestwo. Bezkompromisowa opowieść przywracająca godność najważniejszym kobietom w dziejach polskiego średniowiecza. Już dzisiaj kup „Damy ze skazą” z autografem autora!

2 listopada 2016 | Czytaj dalej...

Damy ze skazą. Bez nich nie byłoby Polski

zapowiedz2-miniatura

Silne, bezwzględne i żądne władzy. Oto historia kobiet, które nie czekały bezczynnie, co przyniesie los. To właśnie one sprawiły, że początki państwa polskiego wyglądały tak, a nie inaczej. Poznaj „Damy ze skazą”, bohaterki naszej najnowszej książki, którą wydajemy wspólnie ze Znakiem Horyzont.

30 października 2016 | Czytaj dalej...

Epoki

Kategorie

Facebook


Polecamy

Imperium

Czy wiesz że...

Christian-Krohg-Struggle-for-Survival-1
…w Londynie pod koniec XIX wieku żyło ponad 4 mln biedaków? Dla porównania w 1900 roku Warszawa, Gdańsk, Kraków, Poznań, Łódź, Lwów i Wilno łącznie liczyły nieco ponad półtora miliona mieszkańców. W stolicy Imperium Brytyjskiego tylko nędzarzy było dwa i pół razy więcej!


…Kazimierz Moczarski, szef Biura Informacji i Propagandy Komendy Głównej AK, doświadczył w ubeckim więzieniu aż 49 rodzajów tortur? Umieszczenie w jednej celi z hitlerowskim zbrodniarzem Jürgenem Stroopem miało być 50. z nich.



mini2
…w komunistycznej Rumunii panował kult jednostki, a gdy Ceaușescu wyruszał na prowincję, spryskiwano drzewa zieloną farbą i wieszano na gałęziach dorodne jabłka?