Damy - empik

Holocaust Azteków. Cała prawda o masowym mordzie na mieszkańcach Ameryki Środkowej

Autor: | 11 sierpnia 2015 | 33,868 odsłon

Zwycięstwo Cortésa nie byłoby możliwe bez wsparcia miejscowych Indian. Na ilustracji Tlaxcalanie i Hiszpanie walczą z Aztekami.

Zwycięstwo Cortésa nie byłoby możliwe bez wsparcia miejscowych Indian. Na ilustracji Tlaxcalanie i Hiszpanie walczą z Aztekami.

Jak głosi obiegowa opinia, źli Aztekowie uciskali swoich poddanych, każąc im płacić daniny, pracować przy budowach publicznych i od czasu do czasu składając masowe ofiary z ludzi. Hiszpanie pokonali złych, wyzwolili dobrych i wszyscy żyli długo i szczęśliwie. Prawda wyglądała jednak ZUPEŁNIE inaczej…

Spójrzmy na twarde fakty: 21 kwietnia 1519 r. Hiszpanie wylądowali w Vera Cruz. Ich siły liczyły 16 jeźdźców, 32 kuszników i 13 arkebuzerów, 10 dużych armat, 4 falkonety i około 500 pieszych żołnierzy. Stanęli u bram gęsto zaludnionego imperium, rozciągającego się od Pacyfiku do Zatoki Meksykańskiej. W listopadzie tego samego roku dotarli do jego stolicy, Tenochtitlan.

Dobre z początku stosunki z władcą Motecuhzomą (Montezumą) pogorszyły się, a konkwistadorzy musieli uciekać z miasta, ponosząc duże straty. Udało im się przegrupować i przy wydatnej pomocy indiańskich plemion, niepałających do Azteków sympatią, zdobyć Tenochtitlan. Jak to możliwe? Jednym z czynników był z pewnością terror stosowany przez Hiszpanów, którzy nie ustępowali w okrucieństwie swym przeciwnikom. Oto kilka przykładów.

Hiszpanie uciekają z Tenochtitlan w czasie tzw. smutnej nocy (anonimowy obraz z XVII w.).

Hiszpanie uciekają z Tenochtitlan w czasie tzw. smutnej nocy (anonimowy obraz z XVII w.).

Na wszelki wypadek zabijcie wszystkich

W trakcie marszu na Tenochtitlan Hiszpanie zatrzymali się w mieście Chollolan (Cholula), znanym jako miejsce szczególnie związane z bogiem Quetzalcoatlem. Indiańscy sprzymierzeńcy konkwistadorów donieśli o planowanej zasadzce i 20-tysięcznych oddziałach Azteków obozujących pod miastem. Co zrobili Hiszpanie? Prewencyjnie zmasakrowali mieszkańców, a ich sojusznicy przez dwa dni plądrowali miasto. W ciągu dwóch pierwszych godzin rzezi zabito ponad 3000 ludzi, a część budynków spalono.

Dowodzący wyprawą Hernan Cortés nie omieszkał pochwalić się tym wyczynem w liście do Karola V. Tak opisuje te wydarzenia obrońca Indian biskup Bartolomé de Las Casas:

Po upływie dwóch czy trzech dni wyszło stamtąd wielu żywych Indian całych zakrwawionych (pochowali się oni i schronili pod ciałami zabitych, których było tak wielu; z płaczem szli oni do Hiszpanów, prosząc o zmiłowanie i darowanie życia. Nie okazano im współczucia ani miłosierdzia, ale w miarę jak wychodzili ćwiartowano ich.

Świąteczna rzeź

Hiszpanie przebywali w zdobytym Tenochtitlan jako ni to goście, ni to okupanci. Na wieść o pojawieniu się w Meksyku kolejnej hiszpańskiej wyprawy, większa część żołnierzy pod dowództwem Cortésa wyruszyła na wybrzeże, by bronić swoich dotychczasowych zdobyczy. W mieście zostało około 130 żołnierzy pod dowództwem Pedra de Alvarado.

Bog Tezcatlipoca, któremu poświęcone było święto Toxcatl.

Bog Tezcatlipoca, któremu poświęcone było święto Toxcatl.

Aztekowie grzecznie poprosili o zgodę na obchody święta Toxcatl. Co zrobił Alvarado? Oczywiście pozwolił na uroczystości, a następnie zmasakrował tańczących na dziedzińcu świątyni Indian. Taką relację przekazał hiszpańskiemu zakonnikowi jeden z indiańskich świadków rzezi.

W czasie oblężenia Tenochtitlan Cortés został ranny i niemal schwytany przez Azteków (il. domena publiczna).

W czasie oblężenia Tenochtitlan Cortés został ranny i niemal schwytany przez Azteków (il. domena publiczna).

Wtedy otoczyli oni tych, którzy tańczyli, wtedy weszli między bębny i odcięli ramiona temu, który w nie bił, rozsiekali jego obie ręce, a potem ścięli mu głowę. Daleko upadła jego głowa. Wówczas wielu przebili swymi włóczniami z czarnej miedzi i mieczami z czarnej miedzi wymordowali.

Niektórych przebijali od tyłu i wtedy wypływały ich jelita. Niektórym rozcinali głowy, rozłupywali ich głowy na kawałki, zupełnie miażdżyli im głowy. A niektórych ranili w plecy. Tu rozrywały się usta [ran], tu ćwiartowało się ich ciało.

Niektórych ranili w łydki, niektórych w uda, niektórych w brzuchy, a wtedy wpływały wszystkie ich wnętrzności. A gdy jeden z [ranionych] na próżno uciekał, to ciągnął ze sobą po ziemi swe wnętrzności, niby na surowo [rozcięty owoc].

Ten artykuł ma więcej niż jedną stronę. Wybierz poniżej kolejną, by czytać dalej.

Strony: 1 2

Powiedz innym co myślisz:

Michał Piorun - Absolwent prawa i administracji na UMCS-ie. Pasjonuje się historią Ameryki Łacińskiej. Zwłaszcza tym okresem, kiedy nie była jeszcze Łacińska, ale Indiańska.

Okupacja
Komentarze do artykułu (16)
  1. Biały człowiek to najokrutniejsza bestia w historii świata; wycinał w pień w makabryczny sposób każdą odkrytą cywilizację. Wycina nawet siebie patrząc na II wojnę światową i system komunistyczny.

  2. Ciekawe skąd ten zapał indiańskich sprzymierzeńców Konkwistadorów? Jakoś w artykule nie porównano długoterminowej polityki Azteków wobec podbitych plemion z polityką Hiszpanów. A co do podbojów zawsze są krwawe. Imperiów nie buduje się na miłosierdziu

  3. Wybrane komentarze do artykułu z serwisu wykop.pl
    //www.wykop.pl/link/2698019/holocaust-aztekow-cala-prawda-o-masowym-mordzie-na-mieszkancach-ameryki/

    Jariii:
    Ogólnie Korona hiszpańska się lekko wnerwiła jak dowiedziała się o prześladowaniach Indian. Izabela i Ferdynand wysłali ojca Bartolome de las Casas opracował formułę „Nowych Praw” które łączyły prawa Korony hiszpańskiej i prawa regionalne. Korona wzięła pod protekcje wszystkich Indian, oznaczało to, że Indianie stali się Hiszpanami! Często można usłyszeć, że Hiszpanie niszczyli język i kulturę Indian to też nie prawda. Języki Indian zachowali misjonarze stworzyli dla nich alfabet i sankcjonowali gramatykę. W roku 1596 w uniwersytecie w Limie powołano katedrę języka quechua! Oczywiście ktoś powie, że jednak wielu Hiszpanów chciało zniszczenia języków Indian. Ale król Filip II odpowiedział im:
    „Nie wydaje się odpowiednie zmuszanie ich do porzucenia swego języka: można natomiast wyznaczyć nauczycieli dla tych, którzy dobrowolnie chcieliby nauczyć się naszego języka.
    Do czego zmierzam, konkwista to nie był proces najazdu jednych na drugich ale raczej zderzenie się cywilizacji. Gdyby nie stosunek Korony hiszpańskiej do Indian ich los byłby zapewne gorszy. A dlaczego tak się zachowywała. Sam uważam, ze powód jest dość prosty Ferdynand i Izabela byli religijnymi dewotami ale inteligentnymi i zaszczepili to swoim dzieciom.
    Cymes:
    @Jariii: Zresztą nie tylko Azteków bronił król i biskupi przed urzędnikami niższego szczebla (co ciekawe prawda?) ale także innych Indian.
    Btw wielkim obrońcą ludności rdzennej był np. Turybiusz
    m_dop:
    W roku 1596 w uniwersytecie w Limie powołano katedrę języka quechua!
    @Jariii: I tyle z tego zostało ( ͡° ʖ̯ ͡°)
    Vejito:
    @Jariii: odbyła się też 2-tygodniowa debata teologiczna w obecności króla, na temat tego, czy indianie są gorsi i czy mogą być niewolnikami – wygrała koncepcja, że to sątacy sami ludzie jak Europejczycy i tak nalezy ich traktowac, a kto sądzi inaczej ten powinien być ekskomunikowany, generalnie KK, katoliccy władcy i szczególnie Jezuici starali się chronić indian (zwłaszcza Guarani) jak tylko mogli. A jak się z czasem te tereny dostały pod panowanie Anglików i ich portugalskich pomagierów, to skończyła się zabawa. Indianie błagali, żeby jezuitów nie wyrzucać, już byli na tyle wykształceni i obyci, że wiedzieli co się stanie jak stracą ochronę papieża – i nie mylili się – ich los się pogorszył, myśliciele oświeceniowi za kasę napisali agitki propagandowe, jak to KK ich ciemięży w redukcjach, no to ich wyzwolili od katlicyzmu – sprzedająć w niewolę lub mordująć – ot postęp i wyzwolenie jak zawsze :)
    Sh1eldeR:
    @Jariii:
    To, co napisał @Vejito, jest ciekawe tym bardziej, że indianie zostali szybko (po ilu latach? 10? 20?) uznani za pełnoprawnych ludzi. A Murzyni tego się nie doczekali jeszcze przez setki lat.
    Stało się to jednak prawdopodobnie dlatego, że KK był świeżo po reformacji. Stracili parę milionów wiernych na rzecz luteranizmu. Wygodne było, że akurat nawinęło im się parę milionów indian, których można było przekonwertować na katolicyzm.
    Co do prześladowań i niszczenia kultury. Faktem jest, że indianie mnóstwo pisali, spisując wszystko w tzw. kodeksów. Ile ich było? Nie wiadomo. Tysiące. Dziesiątki tysięcy. Może więcej. W każdym razie, hiszpanie próbowali spalić je wszystkie. Całkiem skutecznie. Do dziś ostały się jedynie cztery.
    Vejito:
    @Sh1eldeR: Indian nie było już wielu, prawie wszystkich zabito lub żydzi sprzedali ich jako niewolników,
    ilość z punktu widzenia KK symboliczna – przynajmniej tych Guarani.
    Czarni to inna historia, na około 10kk – 9,5kk wylądowało w Ameryce Południowej, tam byli eksploatowani
    w takich branżach, gdzie zyski pokrywały koszty ich utrzymania, bo już wcześniej wiedziano, że niewolnicy są mało opłacali jako pracownicy, uwolniono ich jak tylko pojawiły się maszyny, które ich mogą zastapić,
    tzn. gdyby Anglicy nie mieli na handel tych maszyn, to by niewolnictwo tam dalej istniało, a tak… profit,
    uwalniasz niewolnika, a z czego ma żyć teraz ? Stawiasz mu chatę, bank i bar, płacu czynsz, odsetki od pożyczki i za wódkę, a do tego do pracy idzie za 50% z tego, co wszczesniej kosztował jako niewolnik, same profity.
    Z niewolnictwem walczyli wyłacznie katolicy (nie wszyscy), czarnych i indian pozostali traktowali jako zwierzęta, zwłaszcza Anglicy. Jak raz się uznało, że sa także dziećmi bożymi, to nie było odwrotu już, ale na terenach, które nie były pod zarządem króla hiszpanii, tam były odławiani jak zwierzęta.

    Mesmeryzowany:
    „Liczba ofiar samej konkwisty jest ogromna, a okrucieństwo zdobywców przerażające. To jednak nic w porównaniu z ofiarami chorób przyniesionych przez Europejczyków. Szacuje się, że epidemie odry, ospy i innych chorób zredukowały ludność imperium Azteków nawet o 97%”
    To prawda, że epidemie były kluczowe w depopulacji Ameryki Środkowej, ale…
    Jeden naukowiec powiedział że ponad 90% Indian zginęło od chorób a teraz papugi powtarzają bez weryfikacji teorii, ale podbicie tego od 97% to już w ogóle abstrakcja. xd Poza tym kluczowa była gorączka krwotoczna, która zabiła 12-15 milionów w jednej epidemii, a w drugiej 2-3 miliony, a naukowcy nadal nie są zgodni czy to był patogen miejscowy czy europejski.
    Szerzej: //www.reddit.com/r/badhistory/comments/2u4d53/myths_of_conquest_part_seven_death_by_disease/

    • Ta, Król Hiszpanii swoje, a daleko w Ameryce Hiszpanie swoje. Ile ksiąg spalili, wszystkie świątynie zniszczyli, pisma Inków do dziś nie można rozszyfrować, a to wszystko w imię nowej wiary, nowej kultury, wiec nie wciskajcie tu kitu, ze Hiszpanie troszczyli się się o przetrwanie kultury indiańskiej! Jedynie Awarakowie na południu do dziś przetrwali, tylko dlatego, ze nie ulegli Hiszpanom. Dzięki temu dziś możemy podziwiać ich kulturę bez znacznych wpływów europejskich.

  4. I jeszcze kilka komentarzy z naszego facebookowego profilu
    //www.facebook.com/ciekawostkihistoryczne/posts/1127999637228694

    Ireneusz W.:
    To smutna prawda. Należy jednak przyznać, iż ofiary z ludzi dokonywane przez Azteków, były o wiele krwawsze niż ofiary dokonywane przez inne plemiona Indian, tak ówczesnych jak i wcześniejszych z ery prekolumbijskiej. Aztecy robili to, co by tu dużo gadać, po prostu hurtowo
    Piotr S.:
    Fakt, ale liczba ofiar u Azteków spowodowana wyznaniem to może 1% w stosunku do ofiar chrześcijaństwa. Dajmy na to rzeź po oblężeniu Jerozolimy, gdzie zginęło między 20 a 40 tysięcy samych cywilów. to jest dopiero hurt!
    Jan S.:
    nie zapominajcie o Timurze – mordował całe prowincje i krainy….milionami i jakoś nikt się nie oburza
    Grzegorz C.
    móglby pan panie Janie rozwinąć temat, bo nic nie slyszalem na ten temat, a wydaje sie byc interesujacy?
    Michał A.:
    Panie Piotrze, ta rzeź obrońców została wyolbrzymiona przez kronikarzy (zresztą obu stron), ofiar oblężenia najprawdopodobniej nie było więcej niż kilka tysięcy.
    Lech K.:
    Nalezy porównywac porównywalne. Jezeli porównujemy ofiary wojen, to trzeba wziać pod uwagę wojny pierwszych narodów Ameryki. Bo akurat ofiar z ludzi to w Europie nie skladano od starozytności. No, mozemy tez wziac pod uwagę wielki terror rewolucji francuskiej – ok. 120.000, czy rzeź Wandei z tego samego czasu, czy nic juz z chrzescijanstwem nie majace wspolnego, rzezie wojen napoleońskich, czy nazizm i komunizm. Co robi w tym towarzytswie zupełnie umiarkowana liczba z czasow chrzescijasnkiej Europy?

    Kacper Z.:
    Aztekowie organizowali wojny kwieciste, których celem był nabór przyszłych ofiar. Co do terroru i masakr, robili to niemal wszyscy wielcy zdobywcy np. Rzymianie ( Cezar był zbrodniarzem wojennym) , Hunowie, Mongołowie.

    J. E. Tomasz:
    I tak powstali Meksykanie…

    Wiesław J.:
    I jest tak do dzisiaj na całym globie. Tylko tego nie ogarniamy, bo zmieniły się metody….

    Mateusz C.:
    nie słyszałem takiej „obiegowej opinii”, ten artykuł to trochę tłuczenie się z chochołem. Obiegowa opinia jest właśnie taka, że źli Hiszpanie (oczywiście, że źli, ale co z tego) napadli sami (w kilkaset osób) całe wielkie, pokojowe imperium i je podbili, gdyż tamci bali się koni, broni palnej (która dopiero co raczkowała i mało kto w armii Cortesa ją miał), a brodacze kojarzyli im się z powracającymi bogami. A jak już napadli, to wymordowali wszystkich dla złota i żeby zmusić ich do chrztu (tych wymordowanych „Nieobiegowa”, czytaj prawdziwa opinia, jest taka, że Hiszpanie (bynajmniej nie aniołki, ale żądni złota killerzy) napadli na luźne, składające się z setek miast i plemion „imperium”, w którym największe i najsilniejsze miasto (Tenochtitlan – tylko jego mieszkańców nazywano Aztekami, jeśli w ogóle) deptało wszystkim innym po głowach, zdzierając trybut, w tym w postaci dzieciaków do zarżnięcia na ołtarzach ofiarnych. Oczywiście ci podbici i deptani też składali ofiary z ludzi. Wszyscy składali ofiary z ludzi, bo taki był zwyczaj w Mezoameryce – ci „wyzwoleni spod azteckiego jarzma” też składali i na pewno nie cieszyli się z wykorzenienia zwyczaju przez Hiszpanów. No i najważniejsze – Hiszpanie nie rozbili tego, pożal się Pierzasty Wężu, „imperium” sami, ale zawierali po drodze sojusze z wszystkimi, którzy imperium nie lubili bardzo, bo tłukli się z nim od wielu lat (Tlaxcalanie), albo istotnie byli przez imperium podbici i sprowadzeni do roli gnębionych butem wasali (Totonakowie z Cempoali np.). Tak więc za kilkoma setkami Hiszpanów wlokła się kilkudziesięciotysięczna armia Indian różnych władców, którzy mieli swoje powody, żeby Azteków/Tenochków/Mexików nie lubić. A wielu było takich, co za cholerę nie mogli się zdecydować, np. wojownicy z miasta Xochimilco (dziś jedna z peryferyjnych dzielnic Mexico City) zmieniali stronę chyba kilka razy w czasie jednej, trwającej wiele dni bitwy. Oczywiście Hiszpanie nie chcieli wszystkich wyrżnąć, gdyż martwi nie będą pracować na plantacjach, a tym bardziej nie chcieli wymordować swoich sojuszników. W końcu władcy sojuszników (a także pokonani, którzy nie dali się zabić), po chrzcie, otrzymywali hiszpańskie imiona, tytuły szlacheckie (don) i utrzymywali władzę w swoich miastach, pod warunkiem, że złożyli hołd lenny królowi Hiszpanii. Tyle, że zawleczone przez nich wirusy miały odmienne zdanie i w ciągu kilkunastu lat, z wymarzonych tłumów poddanych została garstka. Ale to prawda, Hiszpanie prowadzili wojnę totalną, przynajmniej w Tenochtitlanie, tyle, że za znaczną część tej rzezi odpowiadają ich indiańscy sojusznicy. Sami Kastylijczycy nie daliby rady…

  5. Ostatnio kupiłem w Biedrze na wyprzedaży książkę o podboju Azteków i Inków.
    Z opisów tam zawartych, to nie było podziału na złych i dobrych. Hiszpanie po prostu byli nowymi graczami na tamtej arenie politycznej, z lepszą technologią.

  6. Z rezerwą podchodzę do informacji, że same epidemie zredukowały liczebność ludności państwa Azteków o 97%. Dlaczego? Ilu naukowców się zgadza z tą tezą? Czy nie są to naukowcy skażeni rasizmem o słabości genetycznej innych kultur? Pojedynczy Japończycy też spotykali się z europejskimi odkrywcami, kupcami itp. i czy też te jednostki umierały na choroby zakaźne? Organizmy europejczyków również spotykały się z nieznanymi sobie bakteriami, wirusami. Mimo to epidemie u kolonizatorów nie spowodowały obniżenia ich populacji o 90%.
    cd.

  7. Epidemie mogły być jedną z przyczyn redukcji populacji Indian w Meksyku, jednak niesłychane okrucieństwo Hiszpanów jest pewne. Jeżeli Aztekowie składali ofiary w kilkunastu, kilkudziesięciu, setkach lub nawet w tysiącach osób powiedzmy rocznie, to Hiszpanie zamordowali bezpośrednio lub pośrednio przez niewolniczą pracę miliony jeżeli nie dziesiątki milionów mieszkańców.
    cd.

  8. Zauważcie, że na terenach w których w XVI w. Indianie stanowili większość dzisiaj ich populacja jest mniejszością oscylującą od ok. 0% w Brazylii, przez ok. 30 % w Meksyku do 45% w Peru. Mimo migracji europejczyków do Ameryki Południowej, liczba ta jest zbyt mała. Gdyby obie ludności żyły na podobnej stopie życiowej i jedna ze stron nie była regularnie likwidowana z poparciem duchowieństwa (ci co prosili o zaprzestanie polityki zbrodniczej to kilkanaście osób, wobec 99% duchownych-posiadaczy ziemskich z chęcią posługującą się Indianami jako niewolnikami) procent mieszkańców indiańskich powinien być powyżej 50%. Tak wiem nie wziąłem pod uwagę Metysów.

Dodaj swój komentarz:

Dodaj komentarz


Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu e-mail, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.
Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.

Nasze wydawnictwo

W mrokach średniowiecza Polską rządziły kobiety. I były piekielnie skuteczne

rycheza

Ich ambicja pozwoliła zbudować imperium. Ich duma unicestwiła królestwo. Bezkompromisowa opowieść przywracająca godność najważniejszym kobietom w dziejach polskiego średniowiecza. Już dzisiaj kup „Damy ze skazą” z autografem autora!

2 listopada 2016 | Czytaj dalej...

Damy ze skazą. Bez nich nie byłoby Polski

zapowiedz2-miniatura

Silne, bezwzględne i żądne władzy. Oto historia kobiet, które nie czekały bezczynnie, co przyniesie los. To właśnie one sprawiły, że początki państwa polskiego wyglądały tak, a nie inaczej. Poznaj „Damy ze skazą”, bohaterki naszej najnowszej książki, którą wydajemy wspólnie ze Znakiem Horyzont.

30 października 2016 | Czytaj dalej...

Epoki

Kategorie

Facebook


Polecamy

Imperium

Czy wiesz że...

agnodike
…Ateńczycy zabraniali paniom praktyk medycznych pod groźbą kary pozbawienia życia? Takiemu prawu sprzeciwiła się piękna Agnodike, która jako młoda położna musiała obnażać się dla zdobycia zaufania ciężarnych.

Murphy_family
…w 1898 roku w pewnym małym australijskim miasteczku zamordowano trójkę rodzeństwa? Wiele wskazuje, że zmarli utrzymywali kazirodcze stosunki, a zabójstwa dokonali ich rodzice… albo miejscowy ksiądz.

slownik
…PRL-owskie służby specjalne zabiły pewną kobietę… przez pomyłkę? Pewna młoda tłumaczka zginęła tylko dlatego, że trzy ulice dalej mieszkała kobieta o tym samym imieniu i nazwisku, krewna broniącego opozycjonistów prawnika.