promo do 70

Wrocławski historyk udowadnia: Polacy sami wepchnęli Ukraińców w ramiona Hitlera!

Autor: | 4 lipca 2015 | 7,246 odsłon

Parada w Stanisławowie (dziś Iwano-Frankiwsk) na cześć Hansa Franka, październik 1941 r. (fot. domena publiczna; koloryzacja RK).

Parada w Stanisławowie (dziś Iwano-Frankiwsk) na cześć Hansa Franka, październik 1941 r. (fot. domena publiczna; koloryzacja RK).

Relacje polsko-ukraińskie nie układały się cukierkowo odkąd tylko powstała Druga Rzeczpospolita. Do eskalacji wewnętrznego konfliktu doszło jednak przed samym wybuchem II wojny światowej. Historyk Jan Kęsik twierdzi, że na skutek działań naszego wojska zdesperowani Ukraińcy zaczęli wypatrywać wojsk hitlerowskich jak wybawienia…

W drugiej połowie lat 30. XX wieku władze polskie zaczęły wdrażać bezwzględny program polonizacji mniejszości ukraińskiej na Chełmszczyźnie i Wołyniu. W życie wprowadzano pogląd, zgodnie z którym prawosławni mieszkańcy tych ziem byli tak naprawdę zruszczonymi Polakami. W związku z tym należało za wszelką cenę sprowadzić ich na łono Kościoła katolickiego i narodu polskiego.

Decydującą rolę w planowaniu i realizacji tego zadania pełniło wojsko, zwłaszcza powstały w grudniu 1936 roku Komitet Koordynacyjny przy Dowództwie Okręgu Korpusu II w Lublinie. Kulminacja jego działań przypadła na wiosnę i lato 1938 roku.

Burzenie cerkwi i inne represje

Początkowe wytyczne mówiły, iż każdy obywatel (…) nie tylko ma prawo swobody używania ojczystej mowy, wolności wyznania i kulturalnego rozwoju, lecz również powinien spotkać się z naszą życzliwością. Były to jedynie czcze frazesy – w rzeczywistości da obywateli nie wyrażających pragnienia zostania Polakami nie było żadnej wyrozumiałości.

Cerkiew w Szczebrzeszynie. W 1938 roku rozpoczęto jej rozbiórkę, ale przerwano ją pod wpływem protestów lokalnej inteligencji. Budynek pozostawiono w stanie półruiny, Na zdjęciu po częściowym remoncie (fot. MaKa, CC BY-SA 3.0).

Cerkiew w Szczebrzeszynie. W 1938 roku rozpoczęto jej rozbiórkę, ale przerwano ją pod wpływem protestów lokalnej inteligencji. Budynek pozostawiono w stanie półruiny, Na zdjęciu po częściowym remoncie (fot. MaKa, CC BY-SA 3.0).

Akcję polonizacyjno-rewindykacyjną na terenie województwa lubelskiego przeprowadzała 3 Dywizja Piechoty Legionów. Jej elementami były m.in. polonizacja nazwisk i nazw miejscowości oraz przymusowe konwersje na katolicyzm. Na tym jednak żołnierze się nie zatrzymali. Na polecenie władz przystąpiono do bezceremonialnego burzenia cerkwi prawosławnych. Tych nieczynnych, ale też – tych użytkowanych przez parafie nieuznawane przez polską administrację.

Jak pisze Jan Kęsik w ostatnim numerze „Kwartalnika Historycznego”: wojewoda lubelski (…) informował (…), że ogółem rozebrano 127 obiektów, z czego 91 cerkwi, 10 kaplic i 26 domów modlitw. Kościołowi katolickiemu przekazano 3 świątynie, natomiast w charakterze kostnic pozostawiono 4 kaplice. Najstarsze ze zniszczonych obiektów pochodziły z XVI wieku. Zdarzały się nawet przypadki profanacji przedmiotów kultu.

„Idzie na rżnięcie Lachów”

    Materiał powstał w oparciu o artykuł naukowy opublikowany w periodyku "Kwartalnik Historyczny".

Materiał powstał w oparciu o artykuł naukowy opublikowany w periodyku „Kwartalnik Historyczny”.

Równanie cerkwi z ziemią zostało przyjęte przez ludność ukraińską z ogromnym oburzeniem. Protestowało również wielu przedstawicieli polskiej inteligencji, np. senator Felicjan Lechnicki z rodziną czy też prezes Fundacji Staszicowej Stanisław Czekanowski. Jan Kęsik wskazuje, że:

Wśród mniejszości ukraińskiej powszechne stało się oczekiwanie wybuchu wojny, która położy kres istnieniu znienawidzonego państwa polskiego: „Nas Polska gnębi, a jak będzie wojna, to Polskę pognębią”. Nadzieje na powstanie niepodległego państwa ukraińskiego powszechnie wiązano z Adolfem Hitlerem.

Organizacja Ukraińskich Nacjonalistów rozprowadzała ulotki, w których przestrzegała przed przechodzeniem na katolicyzm, zapowiadając rychłą odbudowę Ukrainy przez III Rzeszę.

Z perspektywy Polski, podstawowym celem całej akcji była poprawa obronności państwa, tymczasem działania przyniosły skutek dokładnie odwrotny. W niektórych miejscowościach zaczęła się nawet formować ukraińska samoobrona.

Idzie na rżnięcie Lachów, którymi będzie się dekorować drzewa” – mawiali w tym czasie Ukraińcy. I trudno im się chyba tak do końca dziwić. Jaka byłaby reakcja Polaków, gdyby dowolna władza zaborcza lub okupacyjna wydała decyzję o natychmiastowym zburzeniu niemal 130 polskich kościołów? A przecież w opinii ludności ukraińskiej II Rzeczpospolita nie była ich ojczyzną, ale właśnie – okupantem. I wydarzenia z 1938 roku tylko utwierdziły ich w tym przeświadczeniu. Nie może to być jednak, rzecz oczywista, usprawiedliwienie dla ukraińskich zbrodni w czasie II wojny światowej.

Źródłem powyższego newsa jest:

Jan Kęsik, Udział wojska w akcji rewindykacyjno-polonizacyjnej we wschodnich i południowych powiatach województwa lubelskiego w latach 1937–1939, „Kwartalnik Historyczny”, r. 121 (2014), nr 4, s. 799–831.

Poznaj ciemną stronę II RP:

Newsy historyczne. O co chodzi?

1 Rubryka „newsów historycznych” to najnowsze doniesienia ze świata historii. Szukamy przegapionych i przemilczanych odkryć polskich (i nie tylko) naukowców. Pokazujemy, że w badaniach nad przeszłością nieustannie coś się dzieje.
2-news Nasze newsy są krótkie i przystępne. Na 2-3 tysiącach znaków streścimy dla Was odkrycia, które naukowcy zawarli na dziesiątkach stron hermetycznych prac. Piszemy tylko o tym, co naprawdę ma znaczenie. Bez przynudzania.
3 Opieramy się na publikacjach naukowych z ostatnich 18 miesięcy. W świecie historii newsy rozchodzą się powoli, a prace akademickie trafiają do potencjalnych odbiorców z dużym opóźnieniem. To co w innych dziedzinach przestaje być newsem po 24 godzinach w historii może nim być nawet rok później.
4-news Przygotowując newsy kierujemy się listą najbardziej prestiżowych periodyków historycznych. Jeśli jesteś wydawcą lub autorem i chciałbyś, abyśmy sięgnęli do konkretnej publikacji – wyślij ją na adres naszej redakcji.

 

Powiedz innym co myślisz:

Roman Sidorski - Historyk, redaktor, współautor książki „Źródła nienawiści”. Nasz człowiek w Poznaniu i specjalista od tematów wschodnich: od Kozaków i Łukaszenki, po Józefa Stalina. Jego przodkowie zabili Henryka Pobożnego pod Legnicą.

Czytasz artykuł z epoki: , . Oznaczyliśmy go kategoriami: Newsy historyczne.
Okupacja
Komentarze do artykułu (22)
  1. Szczerze mówiąc taka sytuacja trwała mniej więcej od połowy XVI wieku, czyli od powstania tzw Rzeczypospolitej Obojga Narodów, która w praktyce polegała na okupacji ludności ziem białoruskich i ukraińskich przez Najjaśniejszą Rzeczypospolitę. Szczytem cynizmu ze strony Sienkiewicza było stworzenie w okresie zaborów jednej z części trylogii ku pokrzepieniu serc ”Ogniem i mieczem”, której genezą jest pacyfikacja powstania narodowo-wyzwoleńczego ”złych” Kozaków ukraińskich przez ”dobrych” szlachciców polskich. To tak, jakby w czasie zimnej wojny na przykład w RFN ktoś napisałby powieść ”ku pokrzepieniu serc”, przedstawiającą nazistowskie ekscesy i wyczyny w podbitej i okupowanej przez nich Polsce.

        • Niekoniecznie. W rodzinach Radziwiłłów występowali zarówno katolicy, jak również luteranie, kalwini oraz prawosławni. Również największy Wiśniowieccy byli wyznania prawosławnego (przynajmniej początkowo). W Rzeczypospolitej Szlacheckiej w zasadzie nie stosowano nacisków na przechodzenie na katolicyzm (w każdym razie nie w takim stopniu jak tępienie katolicyzmu w protestanckich krajach niemieckich). Dodatkowo należy brać pod uwagę, że w I Rzeczypospolitej narodem była szlachta, tolerowano mieszczan (szczególnie z zamożnych miast jak na przykład Gdańsk), natomiast ludność chłopska była podległa szlachcie i nie zaliczała się do narodu (zresztą sytuacja ta była typowa dla ówczesnej Europy). Tak więc szlachcic wcale nie musiał przechodzić na katolicyzm, taka konwersja była pomocna w politycznej karierze, ale jeżeli nie wyrażał takiej chęci to nie było przymusu (swoją drogą jednym z najbardziej fanatycznych religijnie królów polski – szczególnie królów elekcyjnych – był Zygmunt III Waza, pochodzący z protestanckiej Szwecji).

      • Bzdury piszesz, kozacy cały czas byli obecni na terenie Ukrainy, nie wszyscy przeszli na Kubań, część osiedliła się na przykład za zachodzie Ukrainy. W okolicach Lwowa naprzykład są po dziś dzień potomkowie rodów kozackich.

    • Zanim będziecie kruszyć kopie o to jak zał była dla Ukraińców II RP polecam przeczytanie książki dr Lucyny Kulińskiej „Działalność terrrorystyczna i sabotażowa nacjonalistów ukraińskich w latach 1922-1939” Autorka siedziała w archiwach 7 lat- co znalazła- wojnę wydana przez Ukraińców nowo odrodzonemu polskiemu państwu. Ukraińską V kolumnę niemiecka i sowiecką…taka prawda…

  2. Największym błędem I oraz II RP było doprowadzenie do sytuacji, w której zabużańscy mieszkańcy zaczęli odczuwać swą odrębność od tego państwa. Burzenie cerkwi to chyba najgorszy możliwy strzał w stopę, bo czym innym jest katolicyzm jako religia panująca (z tolerancją dla innych, jak w konstytucji 3 maja czy konfederacji warszawskiej), a co innego wprowadzenie jednej jedynej religii jako dopuszczalnej. Niektórzy przywódcy II RP wykazali się zadziwiającą krótkowzrocznością i głupotą, nielicującą nawet z zachowaniami z XVIII wieku i wcześniej.
    Co do wypowiedzi Krisa Beggersa – powstanie Chmielnickiego nie było zrywem narodowo-wyzwoleńczym, tylko walką o pewne prawa polityczne. Chęć stworzenia odrębnego państwa przyszła dopiero z wielkimi sukcesami militarnymi i opanowaniem wielkich połaci ziemi. Kozacy nie byli narodem, a grupą ludzi pochodzącą z różnych środowisk, którzy przyjęli pewną kulturę, wiarę (prawosławie) i obyczaje. Inna sprawa, że do kozaków przyłączali się często banici i przestępcy, jednak w 1648 roku byli już siłą, której nie wolno było zlekceważyć. No i, rzecz jasna, równie dobrze możnaby powiedzieć, że Polska okupowała Pomorze czy Śląsk. A dziwne byłoby gdyby Sienkiewicz będąc Polakiem gloryfikował kozacki zryw.

    • To znaczy że trzeba dzieci nabijać na sztachety ,dorosłych żywcem piłować lub młotem walić w łeb bo co? bo Polacy? Od kiedy Ukraina jest krajem nawet teraz niema granic uznanych przez ONZ.

      • Brawo. W końcu jakiś Polak ma jaja pisać o skandalicznej polityce zadufanej w swej podwójnej moralności i świętoszkowatej dewocji Warszafky wobec narodów zamieszkujących II RP.

    • gdyby kretyni rządżący z Warszawy mieli wtedy odrobinę rozumu, to by nie tylko nie trzeba by było teraz płakać nad nieproporcjonalnością, ale nawet nad proporcjonalnością, a nawet nie byłoby nad czym płakać, bo stosunki między narodami były by normalne. No ale jakoś tak naród polski ma „farta”, do idiotów na stanowiskach rządzących. Jak powiedział kiedyś Piłsudski „naród piękny, tylko ludzie kurwy”.

  3. Ciekawe komentarze do artykułu z naszego facebookowego profilu
    //www.facebook.com/ciekawostkihistoryczne/posts/1108083749220283

    Michał P.:
    Tak , zburzenie paru miejsc modlitewnych to bardzo dobry powód późniejszego ludobójstwa na Polakach. Sami się o to prosiliśmy ! Teraz powinniśmy im zapłacić kilka miliardów $ za te krzywdy. I oddać Przemyśl.
    Paweł K.:
    Nie wiem, czy ta ironia jest na miejscu, ale KK-cki aktualnie otrzymuje rekompensaty za likwidację zakonów w XVIII w., ponadto, już przed wojną II BBRoWscy posłwie domagali się przesiedlenia ludności z łuku Sanok – Lublin.
    Marcin L.:
    Zniszczenie kilku miejsc? Przez całe międzywojnie Polacy traktowali Ukraińców a Wołyniu jak gówno, palili cerkwie, niszczyli zabytki kultury nie mówiąc o tym jak ich wyruchali podczas negocjacji z Sowietami. Wołyń był tylko reakcją. Niewspółmierną, haniebną i chuj im w dupę, ale reakcją.
    Barbara P.:
    może powiesz kto to byl Kostek Biernacki i dlaczego nosił przezwisko „wieszaciel”,niestety stosunki z Ukraińcami nie były najlepsze i postępowanie rządu polskiego nie zawsze były takie prawomyślne.
    Krzysztof T.:
    Nasze władze generalnie zaczęły przypominac w polityce kresowej Niemców. To co robili to była brutalna polonizacji po prostu. Ale rzezi wołyńskiej i zachowania Ukraińców nic nie usprawiedliwi. Byli wyjątkowo brutalni. Nawet SS takiego bestiallstwa nie wykazywało, chyba że działało rekami ukraińskimi. Bo to nie tylko rzeź wołyńska ale i holokaust, który na dobra sprawę był przeprowadzony rekami Ukraińców, Litwinów i Łotyszy. Na kilkuset osobowa załoge Treblinki było kilkunasto elsesnamnów (zreszta w większości Austryjaków) i kilkuset strażników ukraińskich
    Michal W.:
    może sie nauczysz, że Kostek Biernacki (skurwiel swoją drogą) urzędował akurat na białoruskim Polesiu
    Paweł K.:
    Aha, przypomniałem sobie, miałem jeszcze napisać o polskich osadnikach wojskowych, którzy niewątpliwie dołożyli cegiełki do piekła, które się rozpętało.
    Robert G.:
    Zauważyłem, że zawsze gdy powie się złe słowo na Polaków, oni powiedzą „ALE TO NIC W PORÓWNANIU DO…”. Jak ostatnio przeczytałem „POLACY NIKOMU NIE ROBILI KRZYWDY! MY NIE MAMY DUSZY OKUPANTA”, to się popłakałem. Mój naród taki piękny :’)

    Jan B.:
    Relacje polsko – ukraińskie nie zaczęły się od okresu międzywojennego i Drugiej Rzeczpospolitej, a na pewno nie od wydarzeń opisywanych w tym artykule. Tło było zupełnie inne. Walki o Lwów już pokazały kto popierał wszystko co antypolskie. I żaden historyk nie wytłumaczy rzezi wołyńskiej.

    Szczepan K.:
    Bzdury. Ukraińcy nie chcieli żyć w II Rzeczpospolitej, zamachy zabójstwa to podstawaj ich działalności wobec ówczesnej Polski. Sowieci pokazali im jak sie traktuje obywateli, Niemcy nie chcieli żadnej współpracy z Ukrainą. Tak jak w II Rzeczpospolitej nie mieli nigdy.
    Ola Zaprutko-Janicka:
    Z całym szacunkiem, ale nie ma co im wtykać zamachów i zabójstw za II RP. To są dokładnie takie metody, jakimi Polacy walczyli o niepodległość wcale nie tak dużo wcześniej. Polecam zapoznanie się np. z książką
    //www.znak.com.pl/kartoteka,ksiazka,5212,Polscy

    Piotr S.:
    Tropy konfliktu prowadzą również do akcji kolonizacyjnej rządów polskich na Ukrainie. Jest to jedna z najbardziej wypieranych narodowych traum polskich. Od czasu rozbiorów Polacy identyfikowali się z mesjanistycznym obrazem umęczonej Rzeczpospolitej, Chrystusa narodów, i trudno było i jest, pogodzić się z przypisywaną nam coraz częściej rolą ciemiężycieli. Z przykrością można przeczytać, że Polacy także byli kolonizatorami i okrutnikami. „Stosunki między Polakiem i Ukraińcem przypominały najczęściej stosunki między panem a niewolnikiem” – napisał w 1987 r. Francuz Daniel Beauvois w monografii o Polakach na Ukrainie. Beauvois pisząc o Kresach Wschodnich, twierdzi, że była to historia o okrutnym wykorzystywaniu ukraińskiej ludności przez polską szlachtę. O tym, że jeszcze w XIX wieku polski pan mógł bezkarnie prać po mordzie wschodniego chłopa, utwierdzając go w jego podłym położeniu.

    Piotr S.:
    Późniejsze mordy na Wołyniu, akcja Wisła czy działania UPA mają przecież korzenie w dalekiej przeszłości. Przerażające wyczyny kozackie, opisane w dziele „Jawen Mecula, kronika z lat 1648–1652” spisane przez Natana Hanowera, Żyda, który uciekł przed rozszalałymi mołojcami, określiły wyobrażenia o Kozakach i Polakach w XVII-wiecznej Europie i przeszły na pokolenia.

    Marek K.:
    Wroclawski historyk niech sie idzie gonic… dziwnym trafem cale to banderowskie scierwo po wojnie osiedlalo sie na Dolnym Slasku. Trzebaby sprawdzic na ile on jest wroclawski…i co wazniejsze na ile historyk a na ile prowokator
    Ola Zaprutko-Janicka:
    Ależ oczywiście, że osiedlali się dobrowolnie… Ukraińskie wioski na wschodzie Polski otaczał kordon wojskowych, a mieszkańcy pod lufami karabinów musieli się spakować i ruszyć w nieznane. Podróż z Podkarpacia na Mazury ludzi wywiezionych w lipcu 1947 roku trwała kilka tygodni. W bydlęcych wagonach z inwentarzem w najgorsze upały. Po drodze oddzielano ukraińską inteligencję i księży greckokatolickich oraz osoby podejrzane o współpracę z UPA i kierowano do byłego obozu koncentracyjnego. Nota bene, przy rozlokowywaniu dbano by zbyt wielu Ukraińców nie znalazło się w jednym miejscu (wedle zaleceń mieli stanowić nie więcej niż 10% mieszkańców).

    Bartek M.:
    Wszelka niechęć Ukraińców do Polaków w XIX i XX wieku wzięła się z kompleksów – poczucia niższości kulturowej.
    Ukraina wywodzi się – i słusznie odwołuje – do tradycji Rusi Kijowskiej, ale tradycja ta została zerwana już w XIII/XIV w.
    Elity ruskie spolonizowały się, weszły w skład państwa polsko-litewskiego a ich rolę próbowali przejąć Kozacy, dla których miejsca w Rzeczypospolitej nie było, a kiedy podjęto próbę zawarcia unii hadziackiej w 1658 r., było już za późno.
    Gdy w XIX w. pojawił się nacjonalizm ukraiński, to wyglądał bardzo prymitywnie przy polskim. My mieliśmy historię, zamki, dzieła sztuki, miasta, a Ukraińcy? Kiedyś Ruś Kijowską, Chmielnickiego, i co?
    Stąd właśnie wzięła się ich irracjonalna nienawiść do Polaków, co zaowocowało potem ludobójstwem na Wołyniu.
    Polakom też zabrakło cierpliwości, żeby nie traktować ich jak chamów.
    Józef C.:
    Bardzo trafna uwaga też tak sądze jakby wyjoł mi Pan to z ust. like to Pan powinien napisac artykuł bo to jest merytoryczny i dobry punkt widzenia

    Andrzej B.:
    Dziękuję za informacje. Ten artykuł rzuca nowe światło na tragiczną historię Polaków i Ukraińców. Jeżeli podane fakty miały odzwierciedlenie w rzeczywistości, to powinny być powszechnie znane.

    • Co do komentarza Marcina L.: Po pierwsze zarzut palenia cerkwi jest wyssany z palca, a po drugie Piłsudski robił wszystko w negocjacjach ryskich (1921) aby niepodległe państwo ukraińskie rzeczywiście powstało, choć jak wiemy nie udało się spełnić tego postulatu.

  4. Odrobinę „za późno zaczęty” artykuł. Owszem, Polacy w drugiej połowie lat 30-stych zaczęli pacyfikować Ukraińców (bez zabijania!), ale nie wzięło się to z niczego, czyż nie? A według Was wygląda to na jakiś kaprys władzy…

  5. Warto tu rowniez dodac iz pacyfikacja przez wojsko polskie tych terenow byla REAKCJA na eskalacje terroru OUN i UWO. Te organizacje od roku 1929 uruchomily kampanie terroru w IIRP, i nie byly one zainteresowane zadnym pokojowym rozwiazaniem. Swiadomie dazyly do radykalizacji nastrojow wsrod Ukraincow, przy znacznym wsparciu Abwehry zreszta. Dlatego tez wszelkie proby liberalizacji kursu wladz polskich wobec Ukraincow byly przez OUN torpedowane, jak na przyklad zabojstwo, ugodowego wobec sprawy ukrainskiej, wojewody lwowskiego Tadeusza Holowki, o mordzie na ministrze Pierackim nie wspominajac. Odpowiedz wladz polskich byla wyjatkowo glupia i bezowocna, to trzeba pzryznac. Zantagonizowala ona zwyklych Ukraincow do panstwa polskiego. Ale nie mylmy pzryczyn ze skutkami! Przyzwoitosc nakazalaby chociazby o genezie owych pacyfikacji wspomniec.
    Co tu mowic, gowniany, niczego nie wyjasniajacy tekst, starajacy sie bronic zwierzeta stojace za likwidacja polskosci na kresach. Amatorszczyzna.

Dodaj swój komentarz:

Dodaj komentarz


Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu e-mail, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.
Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.

Nasze wydawnictwo

W mrokach średniowiecza Polską rządziły kobiety. I były piekielnie skuteczne

rycheza

Ich ambicja pozwoliła zbudować imperium. Ich duma unicestwiła królestwo. Bezkompromisowa opowieść przywracająca godność najważniejszym kobietom w dziejach polskiego średniowiecza. Już dzisiaj kup „Damy ze skazą” z autografem autora!

2 listopada 2016 | Czytaj dalej...

Damy ze skazą. Bez nich nie byłoby Polski

zapowiedz2-miniatura

Silne, bezwzględne i żądne władzy. Oto historia kobiet, które nie czekały bezczynnie, co przyniesie los. To właśnie one sprawiły, że początki państwa polskiego wyglądały tak, a nie inaczej. Poznaj „Damy ze skazą”, bohaterki naszej najnowszej książki, którą wydajemy wspólnie ze Znakiem Horyzont.

30 października 2016 | Czytaj dalej...

Epoki

Kategorie

Facebook


Polecamy

Imperium

Czy wiesz że...

stalin
…w ramach kultu jednostki w ZSRR pojawiła się propozycja, aby przyjąć nowy kalendarz? Rok urodzin Stalina (1879) miał być odtąd rokiem pierwszym!

niezniszczalny
…Imperium Brytyjskie miało w swoich szeregach prawdziwie niezniszczalnego żołnierza. Stracił oko, był o krok od amputacji nogi, a kiedy amputowano mu rękę, stwierdził, że nie zrobiło to na nim większego wrażenia niż wyrwanie zęba.

krwawa-luna-miniaturka
… „Krwawa Luna”, największa sadystka stalinowskiej ubecji w Polsce, miała doktorat z filozofii i w towarzystwie uchodziła za kobietę niezwykle towarzyska i pogodną, niebywale inteligentną.