Damy - empik

Nie chcesz ponosić konsekwencji za rzeź na 10 tysiącach żołnierzy? Przebierz się za Polaka!

Autor: | 25 czerwca 2015 | 60,893 odsłon

Jan Olbracht pędzla Baciarelliego (źródło: domena publiczna).W 1499 roku w Europie gruchnęła wieść, że Turcy w sile kilkudziesięciu tysięcy zaatakowali Polskę, ale zostali wycięci w pień. W rzeczywistości Polacy nie mogli wygrać z najeźdźcami, bo… nie odważyli się stawić im czoła. Za to Turcy plądrowali i rabowali jak najęci, ale w drodze powrotnej zostali zaskoczeni przez zimę, głód i… Mołdawian, przebranych za polskich żołnierzy.

O nieszczęsnej wyprawie mołdawskiej Jana Olbrachta z 1497 roku („za króla Olbrachta wyginęła szlachta”) pisze się w każdym podręczniku historii. O tym, jak zdenerwowana za naruszenie jej strefy wpływów Turcja zemściła się rok później, wspominają tylko szczegółowe opracowania. Zresztą to zrozumiałe, bo w 1498 roku Polska nie wykazała się niczym, aby zasłużyć na miano „przedmurza chrześcijaństwa”.

Jak nóż w masło

Wiosną 1498 roku na południowo-wschodnie tereny Polski wkroczyła turecka armia pod wodzą paszy Bali-beja. Był to zdolny dowódca, miał do dyspozycji kilkadziesiąt tysięcy żołnierzy, a z pomocą przyszli mu jeszcze Tatarzy. Powiedzieć, że wjechał w Polskę jak nóż w masło, to nic nie powiedzieć. Najeźdźcy palili, niszczyli, zabijali i nikt na serio nie stawił im oporu, nie licząc załóg pomniejszych zamków w rodzaju Czortkowa, które i tak zdobywali. Nie odważyli się zaatakować jedynie dobrze umocnionego Lwowa, ale co nagrabili, to było ich.

Tak Lwów wyglądał w 1616 roku. Już pod koniec XV wieku Tatarzy woleli go nie atakować (źródło: domena publiczna).

Tak Lwów wyglądał w 1616 roku. Już pod koniec XV wieku Tatarzy woleli go nie atakować (źródło: domena publiczna).

Osmańskie wojsko, jak powiada tureckie źródło, „prowadziło jeńców jak trzodę owiec”. Wziętych do niewoli według średniowiecznych źródeł było od 50 do 100 tysięcy ludzi.

Może powtórka?

Krakowski barbakan, stanowiący dziś turystyczną atrakcję, powstał ze strachu przed turecką wyprawą przełomu lat 1498/1499 (źródło: domena publiczna).

Krakowski barbakan, stanowiący dziś turystyczną atrakcję, powstał ze strachu przed turecką wyprawą przełomu lat 1498/1499 (źródło: domena publiczna).

Ta impreza tak rozzuchwaliła Bali-beja, że pod koniec 1498 roku postanowił ponownie najechać Polskę. W średniowiecznej Europie wojny zwykle prowadzono od wiosny do jesieni, tymczasem Turcy zjawili się pod koniec listopada. Widać nie zapytali się nikogo, jaka jest pogoda o tej porze roku.

Wiarygodny „Żywot Bajezida II” podaje, że osmańskich żołnierzy było od 40 do 50 tysięcy. Szli przez Halicz, Żydaczów, Drohobycz i Sambor. Historyk Fryderyk Papée sądził, że zależało im na najkrótszej drodze do Krakowa. Inni badacze są zdania, że chodziło o to, aby złupić nowe ziemie, bo tam, gdzie byli poprzednio nie było już czego rabować. Mieszkańcy Krakowa nie bawili się w akademickie dywagacje. Gdy Turcy znaleźli się 10 mil od miasta, „jęli wskok wszędzie murów poprawować”, usypali wał od strony Kleparza, a przed Bramą Floriańską zbudowali barbakan, który po dziś dzień można podziwiać. Turcy pod sam Kraków się nie zapędzili, nie byli zresztą przygotowani do oblegania większych miast.

Zima w Polsce zawsze zaskakuje

Bali-bej w czasie tego rajdu musiał się zdziwić, że jechał przez tereny praktycznie wyludnione, zwłaszcza jeżeli to porównał z wiosenną wyprawą, kiedy zgarnął kilkadziesiąt tysięcy jeńców. Przyczyna była dość prosta.

W tym przypadku Polacy nie byli tak dzielni jak legendarny wybawca króla Olbrachta, Jan Fredro. Na ilustracji obraz Juliusza Kossaka (źródło: domena publiczna).

W tym przypadku Polacy nie byli tak dzielni jak legendarny wybawca króla Olbrachta, Jan Fredro. Na ilustracji obraz Juliusza Kossaka (źródło: domena publiczna).

Tym razem Polacy dostali wcześniej informację o nadchodzących Turkach i podjęli męską decyzję – uciekli. Jedni kryli się w lasach, drudzy w dużych, dobrze umocnionych miastach. Tymczasem Bali-bej ogałacał napotkane ziemie ze wszystkiego, a przy okazji spalił ponad 400 kościołów.

Turcy już wracali do siebie, już mieli znajdować się nad Dniestrem, gdy śnieżyca zaskoczyła ich niczym polskich drogowców. Na ponad dwa tygodnie armia osmańska została unieruchomiona. „Ani konie, ani wielbłądy, ani ludzie nie mogli maszerować”. Do tego nadeszły potężne mrozy. Żołnierze masowo umierali, wielu traciło odmrożone kończyny, brakowało jedzenia. „Konie zjadały swe siodła, a wojsko swoje konie”. Większa część armii Bali-beja wyginęła.

Przebierańcy z Mołdawii

Zapewne dopiero w lutym 1499 roku, ale niektórzy historycy twierdzą, że już miesiąc wcześniej… Mniejsza o dokładne daty. W każdym razie, gdy mrozy ustały i dało się przedrzeć przez zaspy, Turcy ruszyli w kierunku Mołdawii, przez którą zamierzali wrócić do siebie, a przy okazji „odkuć się” za nieudaną wyprawę.

Ten artykuł ma więcej niż jedną stronę. Wybierz poniżej kolejną, by czytać dalej.

Strony: 1 2

Powiedz innym co myślisz:

Michael Morys-Twarowski - Absolwent prawa i amerykanistyki Uniwersytetu Jagiellońskiego, na tej samej uczelni obronił doktorat z historii. Współautor 3 monografii i kilkudziesięciu publikacji naukowych, poświęconych głównie historii Śląska Cieszyńskiego. W lutym 2016 ukazała się jego najnowsza książka pod tytułem "Polskie Imperium". Stały współpracownik Polskiego Słownika Biograficznego. Publikuje m.in. w "Focusie Historia".

Okupacja
Komentarze do artykułu (23)
  1. ” Podjęli męską decyzje – uciekli ” , „zaskoczyła ich niczym polskich drogowców ” … Czytam was od dłuższego czasu i widze że coraz bliżej wam do GW, mistrza w opluwaniu własnej historii i dołowaniu ludzi. Dziekuję bardzo za NIEKTÓRE ciekawe artykuły ale od dnia dzisiejszego nie mam zamiaru was odwiedzać. Pozdrawiam

    • To jest bardzo dobre pytanie. W znanych mi opracowaniach na temat wydarzeń z lat 1498/1499 tego wątku nie rozwinięto. Wiadomo, że były to czasy „przedmundurowe”, ale żołnierze musieli mieć jakieś znaki wyróżniające, jak np. wstążkę, opaskę czy pióro określonego koloru. Może Stefan Wielki dysponował jeszcze jakimiś polskimi chorągwiami, zdobytymi na Polakach w 1497 roku?

      • Wyróżnikiem przynależności w tamtym okresie były chorągwie i znaki rodowe. Podejrzewam też, że Mołdawianie znali język polski i wydawali „stosowne” okrzyki. Artykuł bardzo dobry czytam dopiero teraz, ale jestem bardzo usatysfakcjonowany.

  2. Komentarze do artykułu z serwisu wykop.pl, które mogą Was zaciekawić
    //www.wykop.pl/link/2623681/nie-chcesz-ponosic-konsekwencji-za-rzez-na-10-tysiacach-zolnierzy/

    uzytkownik_z_nazwa:
    Gdybym miał armię kilka razy mniejszą od najeźdźcy też bym wolał swoją armią osłaniać mury ważniejszych miast, niż słać ją na pewną rzeź, zostawiając ważne miasta bez garnizonu czekające aż Turcy wejdą jak po swoje. Po prostu sztuka wojenna.
    Wilkudemoner:
    @uzytkownik_z_nazwa: Dokładnie, sztuka wojenna to gra, głupim są ludzie co uważają, że są honorowe i niehonorowe zagrywki.

    Vejito:
    te awantury mołdawskie to w ogóle ciekawe rzeczy są, tamtędy przepędzano bydło na północ do gdańska i dalej płynęło mięso, ważny szlak handlowy w każdym razie, te wojenki i prowokowanie Turków do odwetu to był czasami zwykły biznes ‚sił zewnętrznych’ z Zachodu, ale realizowany rękoma niektórych magnatów naszych (no średnio naszych) np. rodu Łaskich, nasi władcy o tym wiedzieli i zabraniali tych rajdów i Kozakom wypraw na Turcję (a oni tam też potrafili poszaleć i to grubo), bo generalnie opłacała nam się najczęściej wymiana handlowa z Turkami, ale czasami nie dało się uniknąć prowokacji szytej przez jakieś ‚konsorcjum handlowo-bankowe’ :)

    elim:
    „Tym razem Polacy dostali wcześniej informację o nadchodzących Turkach i podjęli męską decyzję – uciekli”
    widać wtedy mieliśmy taktyczne podejście do tematu wojny
    Bambamdilla:
    @elim: Polacy mieli dużo bardziej pacyfistyczne nastawienie przed XVII w., niż nam się może wydawać. Szlachta przeważnie była niechętna wojnom, chyba że chodziło o obronę państwa.
    Kaczypawlak:
    „taktyczne podejście do tematu wojny”
    @elim: W sumie to ich zima wykończyła, zastosowaliśmy taktykę Ruskich „dziadek mróz” był z nami. W sumie nie palono się do obrony Kresów, wojska było mało i nie wystarczało do przeganiania Tatarów a tu cała armia turecka się zwaliła, a polskie wojsko nigdy nie było liczne, z powodu braku pieniędzy.
    „Polacy mieli dużo bardziej pacyfistyczne nastawienie przed XVII”
    @Bambamdilla: W XVII wieku też było dużo pacyfistów, potępiano awantury moskiewskie (Wielka Smuta) plus nie chciano wojować z Turcją (patrz Władysław IV Waza i Kozacy), wojnę trzynastoletnią prowadzono z oporami.

    uzman:
    Czyli krakowski Barbakan zawdzięczamy Turcji. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    vvalabor:
    „Gdy Turcy znaleźli się 10 mil od miasta, „jęli wskok wszędzie murów poprawować”, usypali wał od strony Kleparza, a przed Bramą Floriańską zbudowali barbakan, ”
    To jak szybko oni ten barbakan zbudowali? W dzień, dwa?
    konikoni:
    @vvalabor:
    10 mil to około 80km czyli odległość Kraków -Tarnów.
    Trzeba pamiętać że mila polska w XV wieku to coś innego niż mila np z XVII w. oraz całkowicie coś innego niż mila o której myślisz czyli angielska.
    Na ziemiach Unii polsko-litewskiej mila potrafiła przekraczać troszkę ponad 16 km.

  3. Niektórzy nie potrafią zaakceptować prawdy, historia żadnego kraju nie jest biała ani czarna tylko szara, autor na końcu napisał o prawdziwych zwycięstwach nad turkami a artykuł był poparty źródłami historycznymi więc nie ma co się obrażać tylko zaakceptować prawdę jaka by ona nie była.

    • Durny bełkot. Zresztą, taki artykuł w żaden sposób nie jest w stanie stworzyć, jakiejkolwiek czarnej karty historii Polski, którą ostatnimi czasy niektórzy chcą zakłamać i zszargać.

  4. Poważnie? Tekst historyczny i takie oklepywanie historii? Artykuł gdzie używamy słowa ”serio” ? Męska decyzja ucieczka? (Drogi autorze Polska naprawdę zasłużyła na miano przedmurza ) Radzę douczyć się o tym albowiem myślę że strona wchodzi jak to niektórzy mówią w tryb Gazety Wyborczej :)

Dodaj swój komentarz:

Dodaj komentarz


Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu e-mail, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.
Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.

Nasze wydawnictwo

W mrokach średniowiecza Polską rządziły kobiety. I były piekielnie skuteczne

rycheza

Ich ambicja pozwoliła zbudować imperium. Ich duma unicestwiła królestwo. Bezkompromisowa opowieść przywracająca godność najważniejszym kobietom w dziejach polskiego średniowiecza. Już dzisiaj kup „Damy ze skazą” z autografem autora!

2 listopada 2016 | Czytaj dalej...

Damy ze skazą. Bez nich nie byłoby Polski

zapowiedz2-miniatura

Silne, bezwzględne i żądne władzy. Oto historia kobiet, które nie czekały bezczynnie, co przyniesie los. To właśnie one sprawiły, że początki państwa polskiego wyglądały tak, a nie inaczej. Poznaj „Damy ze skazą”, bohaterki naszej najnowszej książki, którą wydajemy wspólnie ze Znakiem Horyzont.

30 października 2016 | Czytaj dalej...

Epoki

Kategorie

Facebook


Polecamy

Imperium

Czy wiesz że...

TiI
…średniowieczne kobiety znały zadziwiające sposoby na rozkochanie mężczyzn? Jednym z nich było podanie mu do wypicia wody, w której wcześniej panna się… umyła!

minimini
Polacy jako jedni z pierwszych ostrzegali przed Hitlerem? Paweł Hulka-Laskowski czy Jerzy Braun już na początku lat 30. widzieli, że zza swastyki wyziera maska kościotrupa wojny.

akmini
…w czasie okupacji hitlerowskiej bodaj jedyną grupą zawodową, która nie tylko nie odczuwała głodu, ale zarabiała bardzo przyzwoite pieniądze, byli płatni zabójcy Armii Krajowej?