Historia z mniej (choć nie zawsze) poważnej strony. Ciekawostki, odkrycia, kontrowersje, czyli „jak to naprawdę było” w formie przystępnej dla każdego.

Lisowczycy. Polscy jeźdźcy apokalipsy

Żywiołem lisowczyków była wojna. Na ilustracji obraz "Lisowczyk" pędzla Władysława Szernera (źródło: domena publiczna).Ich żywiołem była wojna. Pochody i bitwy, ale nade wszystko napady na miasta i wsie nieprzyjaciela. To one dostarczały tego, czego lisowczycy pragnęli najbardziej – łupów! Pozostawały po nich tylko zgliszcza spalonych chałup, płacz, strach i nienawiść.

Pewnej pogodnej nocy, gdzieś na rosyjskim stepie, sen mieszkańców chutoru przerwało dudnienie kopyt po suchej ziemi i blask płonących pochodni. Nim ktokolwiek zrozumiał co się dzieje, w wąską uliczkę, między rzędy chałup, wpadł oddział jeźdźców. Rumor uczynił się większy, krzyki, groźby i łkania kobiet wypełniły tą spokojną dotąd okolicę. Chaos rzezi wyrywał ze snu coraz więcej mieszkańców, którzy z przerażeniem w oczach ginęli od razów polskich szabel; wreszcie strzechy rozbłysły kolorowym płomieniem oświetlając krwawe igrzysko…

Rankiem, gdy pierwsze promienie słońca wychynęły zza horyzontu z chutoru pozostały czarne zgliszcza dopalających się chałup. Na bitej drodze leżały trupy mężczyzn, kobiet i dzieci. Gdzieś zaskomlał pies, gdzieś czarne ptactwo krakaniem zwoływało na żer…

Wszędzie tam gdzie pojawiali się lisowczycy blady strach padał na ich wrogów oraz okoliczną ludność. Na ilustracji lisowczyk z obrazu "Posłaniec zwycięstwa" Józefa Brandta (źródło: domena publiczna).

Wszędzie tam gdzie pojawiali się lisowczycy blady strach padał na ich wrogów oraz okoliczną ludność. Na ilustracji lisowczyk z obrazu „Posłaniec zwycięstwa” Józefa Brandta (źródło: domena publiczna).

Ci, którym udało się przeżyć opuścili okolicę, a wraz z nimi szedł strach przed lisowczykami.

Tatarska szkoła bezwzględności

Kiedy skromny szlachcic Aleksander Lisowski w 1607 zapukał po raz pierwszy do kwatery Dymitra, nikt zapewne nie przypuszczał, że przed samozwańczym carem stoi człowiek, którym matki będą straszyć rosyjskie dzieci jeszcze w sto lat po rosyjskiej wojnie domowej.

Kariera Lisowskiego zaczęła się dobre parę lat wcześniej. Już u schyłku XVI wieku wraz z innymi Polakami wstąpił na służbę do hospodara mołdawskiego Michała Walecznego. Tam po raz pierwszy spotkał się z tatarską szkołą wojowania i poznał reguły wojny podjazdowej oraz cenione przez Tatarów szybkie i niespodziewane zagony na ziemie nieprzyjaciela. To, czego nauczył się na Multanach, miało mu się przydać w przyszłości. Lisowski bowiem szybko pojął tatarską szkołę wojowania i, zdaniem niektórych historyków, doprowadził ją do perfekcji.

Lisie dziedzictwo

Na reputację postrachu rosyjskich dzieci pracował rzetelnie. U progu swego pobytu w Rosji na rozkaz Dymitra zebrał oddział Kozaków Dońskich i wraz z nimi rozpoczął krwawe żniwa. Sukces szedł jego śladem. Pokonał oddziały cara Wasyla Szujskiego dowodzone przez Chowańskiego i Lapunowa, a nawet zdobył Kołomnę.

Aleksander Lisowski, zdaniem wielu historyków, doprowadził do perfekcji tatarką szkołę wojowanie. Na ilustracji obraz Juliusza Kossaka "Taniec tatarski" (źródło: domena publiczna).

Aleksander Lisowski, zdaniem wielu historyków, doprowadził do perfekcji tatarką szkołę wojowanie. Na ilustracji obraz Juliusza Kossaka „Taniec tatarski” (źródło: domena publiczna).

Szczęście opuściło zagończyka i jego zabijaków dopiero w bitwie przy Niedźwiedzim Brodzie w 1608 roku. Pobity, ale nie rozproszony oddział wycofał się do Tuszyna, gdzie stał Dymitr. Szalbierz (jak nazywano Dymitra) pochwalił Lisowskiego i dał mu nowe zadanie. Tym razem wspólnie ze starostą uświackim Janem Sapiehą miał opanować klasztor Troicko-Sergiejewski.

Inspiracją do opublikowania tego artykułu stała się książka Jana Wróbla pt. "Historia Polski 2.0: Polak, Rusek i Niemiec (tom 1)" (Znak Horyzont 2015).

Inspiracją do opublikowania tego artykułu stała się książka Jana Wróbla pt. „Historia Polski 2.0: Polak, Rusek i Niemiec (tom 1)” (Znak Horyzont 2015).

Lisowski i Sapieha z zapałem przystąpili do nowego zadania, licząc na szybki i spektakularny sukces. Tymczasem oblężenie dłużyło się i nie przynosiło oczekiwanych rezultatów. Sapieha to ostrzeliwał, to szturmował klasztor, a Lisowski, któremu przykrzyło się pod twierdzą grasował po ziemi suzdalskiej i włodzimierskiej, łupiąc i paląc. Zapędził się nawet na Powołże, dotarł do Jarosławia po drodze zdobywając Kostromę i Galicz.

Świeża krew

Mijały kolejne miesiące służby, ludzie się wykruszali, a ich miejsce zajmowali nowi, których kusiło złoto i sława. Nadszedł jednak rok 1609, a do wojny z Rosją, będącej dotąd prywatną awanturą grupy magnatów, włączyła się oficjalnie Rzeczpospolita. Polacy podziękowali Dymitrowi za służbę i wrócili do kraju. Wraz z nimi poszedł Aleksander Lisowski.

Osiadł wówczas w zamku zawołockim nad samą granicą rosyjską. Nie zaprzestał jednak wojennych wypadów. Organizował je dalej, łupiąc i paląc pograniczne okolice. Na tym zbójeckim procederze zeszły mu dwa lata. W 1611 roku sejm zdjął banicję z Lisowskiego i powołał go do służby królewskiej.

Po tym jak w 1611 roku zdjęto z Lisowskiego banicję trafił on pod rozkazy Jana Karola Chodkiewicza. Na lustracji hetman Chodkiewicz pędzla Juliusza Kossaka (źródło: domena publiczna).

Po tym jak w 1611 roku zdjęto z Lisowskiego banicję trafił on pod rozkazy Jana Karola Chodkiewicza. Na lustracji hetman Chodkiewicz pędzla Juliusza Kossaka (źródło: domena publiczna).

Hetman Jan Karol Chodkiewicz przyjął go pod swój znak, zaznaczając jednak, że służy za darmo, wolno mu jednak łupić kraj nieprzyjaciela. To Lisowskiemu odpowiadało. Przyzwyczaił się do takiej służby, w której łatwiej było o grosz niż na żołdzie Rzeczypospolitej.

Ten artykuł ma więcej niż jedną stronę. Wybierz poniżej kolejną, by czytać dalej.

Artykuł porusza następujące tematy:

Czas akcji:

Miejsce akcji:

Komentarze

  1. Anonim Odpowiedz

    Lisowski nie mogł się spotkać z Dymitren w 1607 roku, bo Dymitr został zamordowanypodczas swego ślubu z Maryną Mniszech w Moskwie w 1605 roku. Okres przełomu XIVI -XVII wieku charakteryzował się tak wielką i ważną dynamiką wydarzeń politycznych w Rzeczpospolitej związanych z przejęciem władzy przez jezuitów, że trzeba bardzo precyzyjnie operować datami tego okresu. Ortdoksyjny katolik, król Zygmunt III, nie miał początkowo władzy w Polsce, był całkowicie zależny od sejmu -Jana Zamoyskiego.Wprowadzenie ‚samofinansujących się’ formacji zbrojnych, zależnych od króla, a nie od hetmana wielkiego (Zamoyskiego), było pomysłem jezuitów na wzmocnienie pozycji króla. Oczywiście struktura państwa bardzo na tym ucierpiała, bo oni rabowali nie tylko na terenach państw nieprzyjacielskich. Bardziej szczegółowo o tym okresie na mojej tablicy fb.

  2. DUST DEVIL Odpowiedz

    Lisowski był zbrodniarzem wojennym i żywym przykładem na to, że jak tylko Polska nabierała siły to stosowała te same brudne i obrzydliwe zagrywki których później stała się ofiarą.
    Lisowczyków do tej pory pamiętają w Rosji i skrzętnie wykorzystują ilektoć pojawia się dyskusja o tym, co Rosjanie wyrabiali w Polsce.

Dodaj komentarz