Damy - empik

Polskie okręty płyną do Mińska. Dlaczego Stalin zarządził eksterminację stu tysięcy Polaków?

Autor: | 18 stycznia 2015 | 34,388 odsłon

Polskie okręty w Mińsku? Dla nas przepłynięcie 500 kilometrów lądem to pikuś!Związek Radziecki był państwem prawa. Arbitralnego, bezlitosnego, pełnego absurdów i dostosowanego do potrzeb jednego człowieka. Ale jednak – prawa. Wszystko musiało mieć uzasadnienie, nawet mord na całym narodzie. I właśnie szukaniem uzasadnień na zlecenie Stalina zajmowali się oprawcy z NKWD.

Rozpoczęta w sierpniu 1937 roku i trwająca przez kolejne 14 miesięcy „operacja polska” kosztowała życie ponad 111 tys. ludzi. Zginęli tylko dlatego, że byli Polakami. Stalinowski aparat represji nie mógł jednak otwarcie tego przyznać. Wymyślono zakrojony na ogromną skalę spisek, za którym miała stać – zrzeszająca dziesiątki tysięcy ludzi – Polska Organizacja Wojskowa.

W jej szeregach znajdowali się rzekomo zarówno najwyżsi partyjni oficjele, jak i prości robotnicy. Dla funkcjonariuszy NKWD było rzeczą oczywistą, że wszyscy pracowali dla polskiego wywiadu. Na jego zlecenie przez całe lata prowadzili „krecią robotą”. Celem było zorganizowanie powstania, które miało wybuchnąć jednocześnie z wielką inwazją Wojska Polskiego na Związek Radziecki.

W całej tej historii krył się jeden niezaprzeczalny fakt. POW w Rosji rzeczywiście istniała i odegrała istotną rolę w okresie walk o polską niepodległość. Tyle tylko, że została rozwiązana… 17 lat przed „operacją polską”.

Józef Unszlicht, był jednym z weteranów partii bolszewickiej, który zawsze stał u boku Lenina. Nie uchroniło go to jednak przez aresztowaniem, torturami i rozstrzelaniem. Zdjęcie z okresu, gdy piastował wysokie stanowisko w GPU.

Józef Unszlicht, był jednym z weteranów partii bolszewickiej, który zawsze stał u boku Lenina. Nie uchroniło go to jednak przez aresztowaniem, torturami i rozstrzelaniem. Zdjęcie z okresu, gdy piastował wysokie stanowisko w GPU.

O tym jak bardzo zarzuty były oderwane od rzeczywistości możemy się przekonać czytając najnowszą książkę prof. Nikołaja Iwanowa pt. „Zapomniane ludobójstwo. Polacy w państwie Stalina”. Poniżej kilka szczególnie godnych uwagi przykładów.

Unszlicht. Człowiek, który oddał Piłsudskiemu Wilno

Pierwszym z nich niech będzie przypadek Józefa Unszlichta, jednego z weteranów partii bolszewickiej. Przez lata pełnił on wysokie stanowiska w Czeka, a następnie GPU – OGPU, wiernie stojąc u boku Lenina we wszytkach jego sporach z opozycją.

Artykuł powstał w oparciu o najnowszą książkę Nikołaja Iwanowa "Zapomniane ludobójstwo. Polacy w państwie Stalina. »Operacja polska« 1937–1938" (Znak Horyzont 2015).

Artykuł powstał w oparciu o najnowszą książkę Nikołaja Iwanowa „Zapomniane ludobójstwo. Polacy w państwie Stalina. »Operacja polska« 1937–1938” (Znak Horyzont 2015).

W oczach Stalina nie działało to jednak na jego korzyść, wręcz przeciwnie. Został aresztowany nawet przed oficjalnym rozpoczęciem „akcji polskiej”. Zarzucono mu współpracę z POW i polskim wywiadem trwającą nieprzerwanie od 1918 roku. W książce prof. Iwanowa czytamy ponadto, że:

NKWD oskarżało go o zdradę rewolucji podczas wojny domowej. To on zdradziecko poddał Wilno oddziałom Piłsudskiego w 1919 roku. On przekazywał plany strategiczne Armii Czerwonej polskiemu Sztabowi Głównemu. On zdradził natarcie na Warszawę w 1920 roku.

On „spiskował z Tuchaczewskim na temat dostarczenia wywiadowi polskiemu ważniejszych szpiegowskich informacji dotyczących Armii Czerwonej i otwarcia Polakom sowieckiego frontu zachodniego w przypadku wojny.

Jakby tego było jeszcze mało Unszlicht rozpoczął – zdaniem NKWD – ścisłą współpracę trockistami, zinowjewcami i bucharynowcami w celu dokonania: wspólnej, szkodniczej, destrukcyjnej pracy w gospodarce narodowej i w szczególności w przemyśle zbrojeniowym.

 Grupa wysokich urzędników OGPU. Ostatni z prawej w drugim rzędzie siedzi Józef Unszlicht. Moskwa, 1927 rok. Zdjęcie jak i podpis pochodzą z książki Nikołaja Iwanowa „Zapomniane ludobójstwo. Polacy w państwie Stalina. »Operacja polska« 1937–1938″ (Znak Horyzont 2015).

Grupa wysokich urzędników OGPU. Ostatni z prawej w drugim rzędzie siedzi Józef Unszlicht. Moskwa, 1927 rok. Zdjęcie jak i podpis pochodzą z książki Nikołaja Iwanowa „Zapomniane ludobójstwo. Polacy w państwie Stalina. »Operacja polska« 1937–1938″ (Znak Horyzont 2015).

Unszlicht rzecz jasna wszystkiemu twardo zaprzeczał. Zdania nie zmienił nawet po tym jak został poddany – na osobiste polecenie Stalina – bestialskim torturom. W efekcie nie wykorzystano go w procesie pokazowym lecz sądzono w trybie zamkniętym i natychmiast rozstrzelano. Dzisiaj mógłby pewnie uchodzić za jednego z największych polskich bohaterów narodowych. Oczywiście pod warunkiem, że choć jeden z z zarzutów byłby prawdziwy….

„Wielki głód” sprawką polskiego wywiadu

Nieco inaczej wyglądała sytuacja w przypadku Stanisława Kosiora, kolejnego prominentnego członka Komunistycznej Partii Związku Radzieckiego polskiego pochodzenia. Ten zagorzały stalinista w latach 1928-1938 pełnił funkcję pierwszego sekretarza KC ukraińskiej kompartii.

To on w znacznej mierze odpowiadał za śmierć milionów ludzi w wyniku „wielkiego głodu”. W styczniu 1938 r. został nawet mianowany zastępcą przewodniczącego Rady Komisarzy Ludowych (wicepremierem). Cztery miesiące później NKWD zapukało do jego drzwi. Jak podaje Nikołaj Iwanow, nagle okazało się, że:

on też już od wczesnych lat dwudziestych był agentem Oddziału II Sztabu Generalnego WP i nieformalnym liderem POW na Ukrainie, że prawie cała jego działalność na posadzie pierwszego sekretarza ukraińskiej kompartii była sponsorowana przez polski wywiad.

Co więcej, to właśnie na polecenie „Dwójki” Kosior doprowadził do sztucznego głodu na Ukrainie. W związku z tym – paradoksalnie –był pierwszym człowiekiem, który miał odpowiedzieć za „hołodomor”.

Stanisław Kosior był zagorzałym stalinistą. Zapewniło mu to stanowisko pierwszego sekretarza ukraińskiej kompartii. Jednak, gdy Stalin postanowił się rozprawić z Polakami, również on trafił do katowni NKWD. Na zdjęciu (drugie z lewej) wraz ze Stalinem na trybunie Pałacu Zjazdów w Moskwie. 1935 rok.

Stanisław Kosior był zagorzałym stalinistą. Zapewniło mu to stanowisko pierwszego sekretarza ukraińskiej kompartii. Jednak, gdy Stalin postanowił się rozprawić z Polakami, również on trafił do katowni NKWD. Na zdjęciu (drugie z lewej) wraz ze Stalinem na trybunie Pałacu Zjazdów w Moskwie. 1935 rok.

Po aresztowaniu długo zaprzeczał absurdalnym zarzutom i odmawiał wszelkiej współpracy ze śledczymi. Na nic zadały się tortury i wielogodzinne przesłuchania. W tej sytuacji enkawudziści sięgnęli po metodę wyjątkowo ohydną – nawet jak na nich. Na kolejne przesłuchanie przywieziono jego 16-letnią córkę, którą zgwałcono na oczach ojca.

Tego było za wiele. Kosior przyznał się do wszystkiego i stracił zupełnie zainteresowanie swoim losem. Został rozstrzelany pod koniec lutego 1939 r. Jego córka w tym czasie już nie żyła. Popełniła samobójstwo, rzucając się pod pociąg.

Ten artykuł ma więcej niż jedną stronę. Wybierz poniżej kolejną, by czytać dalej.

Strony: 1 2

Powiedz innym co myślisz:

Rafał KuzakRafał Kuzak - Magister historii, fan muzyki rockowej i dobrej książki. Współautor "Wielkiej Księgi Armii Krajowej". Autor ponad stu artykułów poświęconych głównie przedwojennej Polsce i II wojnie światowej. Obecny zastępca redaktora naczelnego „Ciekawostek historycznych”. Więcej informacji o autorze.

Okupacja
Komentarze do artykułu (24)
    • Drogi Janie, na ten zarzut odpowiadaliśmy już na Facebooku, zatem pozwól, że zacytuję:

      „Rozumiem, że nie dostrzegasz ironii tego tekstu? Fakt, że artykuł przedstawia prawne uzasadnienia w rodzaju ryzyka wpłynięcia polskiej floty wojennej do leżącego 500 km od morza Mińska jako przykład radzieckiego „państwa prawa” nie wystarczył?”

      Mam nadzieję, że to rozwiewa Twoje wątpliwości. Zdecydowanie nikt z naszej redakcji nie uznaje ZSRR za miejsce, gdzie przestrzegane były jakiekolwiek prawa.

  1. Rząd w Warszawie wiedział, co wówczas działo się w sowietach, ale nic nie zrobił. Mało tego, później odrzucił niemiecką propozycję wspólnego ataku na sowiety. „Operacje polska” jest dowodem, że przyjęcie niemieckich propozycji było naszym obowiązkiem.

  2. Pierwszy naród ukarany. Stalin wymordował wtedy też sporo komunistów polskich przedwojennych, jak mówił pózniej Polacy nie nadają się na komunistów, po wojnie zastępował ich żydokomunistami,którzy przyszli tu ze wschodu i obejmowali kluczowe stanowiska w PRL, w PZPR stanowili dwie frakcje Puławianie i Natolińczycy…

  3. Prof. Timothy Snyder w swej książce o Henryku Józewskim postawił tezę, że nastroje na polską ofensywę były na sowieckiej Ukrainie bardzo silne a i tamtejsze aktywa polskiego wywiadu nie były byle jakie. Tak że chyba nie było tak by Stalin wymyślił sobie ewentualną „polską ruchawkę” na swych tyłach w przypadku wojny z Polską….. A to zdaje się sugerować autor…

  4. Cóż napisać „Rewolucja zjadała swoje dzieci”. Stalin widząc, że jakiś działacz jego obozu był dla niego niewygodny albo go odsuwał od władzy (to był łagodniejszy wariant) albo skazywał za rzekomą zdradę na śmierć (zły wariant)

  5. Łże pan od początku do końca, jest pan katofaszystowskim łgarzem, nigdy nie było czegoś takiego jak operacja polska, jest to wymysł jednego zdrajcy niejakiego iwanowa, który wszystkie te insynuacje wymyślił dla potrzeb prostackiej kapitalistycznej pornografii politycznej I KTÓREMU ZA TE KŁAMSTWA ZAPŁACIŁ POLSKI RZĄD.. JESTEŚCIE KŁAMCAMI I SZULERAMI !!! ŁŻECIE ZA PIENIĄDZE I OSZUKUJECIE LUDZI !!!

Dodaj swój komentarz:

Dodaj komentarz


Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu e-mail, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.
Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.

Nasze wydawnictwo

W mrokach średniowiecza Polską rządziły kobiety. I były piekielnie skuteczne

rycheza

Ich ambicja pozwoliła zbudować imperium. Ich duma unicestwiła królestwo. Bezkompromisowa opowieść przywracająca godność najważniejszym kobietom w dziejach polskiego średniowiecza. Już dzisiaj kup „Damy ze skazą” z autografem autora!

2 listopada 2016 | Czytaj dalej...

Damy ze skazą. Bez nich nie byłoby Polski

zapowiedz2-miniatura

Silne, bezwzględne i żądne władzy. Oto historia kobiet, które nie czekały bezczynnie, co przyniesie los. To właśnie one sprawiły, że początki państwa polskiego wyglądały tak, a nie inaczej. Poznaj „Damy ze skazą”, bohaterki naszej najnowszej książki, którą wydajemy wspólnie ze Znakiem Horyzont.

30 października 2016 | Czytaj dalej...

Epoki

Kategorie

Facebook


Polecamy

Imperium

Czy wiesz że...

Lawrence Alma-Tadema (źródło: domena publiczna).
…zamożni Rzymianie spędzali w termach całe dnie? Można było w nich poćwiczyć, oskrobać się z brudu, wymoczyć w gorącej wodzie, wymienić plotki czy podokazywać z kurtyzanami.  Ale miały też swoją ciemną stronę.

Ofiary-powstania-miniatura
…w Powstaniu Warszawskim naziści zamordowali ponad 200 tysięcy ludzi? Dla porównania, podczas powstania w Paryżu w dniach 19-25 sierpnia 1944 roku poległo około 1200 bojowników ruchu oporu i cywilów.

miniaturka
…Józef Piłsudski popełnił notatkę, która mógł na zawsze go skompromitować w oczach podwładnych i towarzyszy broni? Marszałek popełnił błąd dla polityka niewybaczalny: był szczery!