Damy - empik

Demaskujemy świętego Sylwestra. Co takiego zrobił, że dostał najlepszą datę w roku?!

Autor: | 31 grudnia 2014 | 31,649 odsłon

Sylwester i diabeł...Świętowanie Sylwestra.  Zwyczaj bardziej śmiertelny niż klątwa Tutenchamona, bardziej przewrotny niż tytoniowa zemsta Indian. Co roku zbiera śmiertelne żniwo. A mogło być inaczej!

Czy w ostatniego Sylwestra znów przesadziliście? Pierwszy dzień nowego roku zmarnowany? Ibuprom i woda bez gazu już nie wystarczają? Nie! To nie wasza wina. Nie wincie siebie. Padliście bowiem ofiarą jeśli nie spisku na życie i zdrowie, to przynajmniej jednego z największych nieporozumień w historii!  I kto nas tak urządził? Oczywiście historycy.

Nie ten Sylwester

31 grudnia to imieniny Sylwestra. Wszyscy to wiedzą. Wiedzą też, że chodzi o jakiegoś świętego, chyba papieża, że coś tam było z tym rokiem 1000 i że miał być koniec świata, wszyscy się bali, a koniec nie nadszedł. I właśnie wtedy rzekomo po raz pierwszy tłumy wyległy na ulicę świętować nadejście nowego roku.

Święty Sylwester. Starczy spojrzeć na portret: ciekawym człowiekiem to on nie był.

Święty Sylwester. Starczy spojrzeć na portret: ciekawym człowiekiem to on nie był.

Jest jednak mały szkopuł: 31 grudnia wspominamy Sylwestra I Świętego – patrona zwierząt domowych, biskupa Rzymu od 314 roku zmarłego 31 grudnia 335 roku. A więc żyjącego siedem stuleci przed rokiem tysięcznym! A przy okazji – dość nudnego.

Jego pontyfikat zbiegł się z wieloma ważnymi wydarzeniami w historii Kościoła, jednak w praktycznie żadnym z nich nie odegrał osobiście większej roli. Był zapewne dość zręcznym politykiem, który umiał wykorzystać przychylność cesarza Konstantyna Wielkiego dla Kościoła. Najważniejsze źródło do badań wczesnych dziejów papiestwa Liber Pontificalis (Księga Papieży) wylicza głównie donację otrzymane przez Sylwestra z rąk cesarza.

Krąży też legenda jakoby to właśnie ten papież na łożu śmierci ochrzcił Konstantyna. To byłoby jednak dość trudne, skoro Konstantyn przeżył Sylwestra o kilkanaście miesięcy.

Fałszerstwa i bajdurzenie

Sylwestra I Świętego legendy, a nawet zwykłe kanty, trzymały się także po śmierci. Najsławniejszym jest tzw. donacja (darowizna) Konstantyna. To ordynarnie sfałszowany dokument, na mocy którego Konstantyn miał rzekomo przenieść na biskupów Rzymu cesarskie uprawnienia w zachodniej części imperium. Autentyczność tego dokumentu budziła kontrowersje już zaraz po jego „ujawnieniu” (pochodzi z lat 750-850), co nie przeszkadzało papiestwu używać go jako podstawy swoich roszczeń do zwierzchnictwa nad chrześcijańskim światem. Dopiero w wieku XV ostatecznie uznano go za falsyfikat.

Sylwester, wersja upgradowana. Zapewne to tak wyglądało pokonanie przez niego groźnego smoka...

Święty Sylwester, wersja upgradowana. Zapewne to tak wyglądało pokonanie przez niego groźnego smoka…

Można się tylko domyślać, że sam dokument był autorstwa jakiegoś niezbyt rozgarniętego historyka z kurii rzymskiej. Fałszowanie aktów poświadczających roszczenia papiestwa było już wtedy starą tradycją. Sławne są na przykład dokumenty sfałszowane w kurii papieża Symmacha (zm. 514), które wykorzystano w jego sporach z antypapieżem Wawrzyńcem.

Inny pseudohistoryk, błogosławiony Jakub de Voragine, opisał w swoich „Złotych Legendach” (czyli zbiorze opowieści o świętych) historię o tym jak Sylwester pokonał i zamknął w podziemiach smoka-szatana terroryzującego Rzym. To dopiero osiągnięcie warte własnego święta! Smok miał pożerać trzysta osób dziennie. Być może to właśnie ta legenda – na pewno znana zanim w trzynastym wieku spisał ją de Voragine – dała początek skojarzeniu Sylwestra z końcem świata i rzekomą masową paniką na ulicach Rzymu.

W słowach modlitwy, dzięki której Sylwester pokonał smoka znajduje się bowiem passus, w którym Święty nakazuje smokowi pozostać w podziemiach „aż do Jego [Chrystusa] nadejścia”. Żywoty Świętych – szczególnie na wpół legendarne – były kiedyś traktowane bardzo poważnie.

Ten artykuł ma więcej niż jedną stronę. Wybierz poniżej kolejną, by czytać dalej.

Strony: 1 2 3

Powiedz innym co myślisz:

Maciej Gablankowski - Historyk i amerykanista, absolwent Uniwersytetu Jagiellońskiego. Pracuje jako menedżer w branży wydawniczej. Jest również wydawcą "Ciekawostek historycznych".

Okupacja
Komentarze do artykułu (8)
  1. Czyżby to jakaś tajemnica z tymi oszustwami? Od zarania KK opiera się na kłamstwach i fałszerstwach. Jako dziecko zastanawiałam się nad bajdurzeniami o tzw. tajemnicach KK. Choćby tajemnica fatimska!!! A losy ich pożal się Boże świętych, wtrącających się w sprawy świeckich władców! A koronowanie królów, a pogoń za czarownicami… Wyliczać dalej? Przecież KK opiera się na kłamstwach, ale nie tylko on. To tylko protoplasta obecnych kościołów tzw. chrześcijaństwa. Strasznie współczuję ich wyznawcom, ale naprawienie tego badziewia jest niemożliwe. Tylko odrzucenie nauk propagowanych przez tzw. kościoły chrześcijańskie (jest ich ponoć ponad 2 tysiące) i czytanie Pisma Świętego bez klapek na oczach uniemożliwiających dotarcie do prawd zawartych w Biblii daje zrozumienie przesłania Chrystianizmu. Inaczej się po prostu nie da! Pozdrawiam serdecznie.

      • Wierzę w Boga, ale zgadzam się z oster. To co KK i większość innych odłamów zrobiło z Chrześcijaństwem, to obrzydliwe wypaczenie nauk Chrystusa. Wszystko oczywiście dla władzy. Zamiast wiary w Boga, wiara w instytucje Kościoła, zamiast nadziei strach, a zamiast miłości nienawiść do wszystkiego co inne i obce. Gdzieś czytałem, że Katolicyzm zabił Chrześcijaństwo i niestety to chyba racja.

  2. Patrząc na życiorys Melanii, któa roztrwoniła cały majątek rodzinny, rozdając go biedakom (typowa ryba zamiast wędki) i popadła w konflikt z krewnymi, to chyba jednak wolę się ten raz w roku napić ;)

  3. „Qui bibit, dormit; qui dormit, non peccat; qui non peccat, sanctus est (ergo: qui bibit – sanctus est)”

    Kto pije, śpi dobrze; Kto śpi dobrze, nie grzeszy; Kto nie grzeszy, jest święty; A więc kto pije, jest święty.

    Dziękuję i dobranoc :)

Dodaj swój komentarz:

Dodaj komentarz


Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu e-mail, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.
Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.

Nasze wydawnictwo

W mrokach średniowiecza Polską rządziły kobiety. I były piekielnie skuteczne

rycheza

Ich ambicja pozwoliła zbudować imperium. Ich duma unicestwiła królestwo. Bezkompromisowa opowieść przywracająca godność najważniejszym kobietom w dziejach polskiego średniowiecza. Już dzisiaj kup „Damy ze skazą” z autografem autora!

2 listopada 2016 | Czytaj dalej...

Damy ze skazą. Bez nich nie byłoby Polski

zapowiedz2-miniatura

Silne, bezwzględne i żądne władzy. Oto historia kobiet, które nie czekały bezczynnie, co przyniesie los. To właśnie one sprawiły, że początki państwa polskiego wyglądały tak, a nie inaczej. Poznaj „Damy ze skazą”, bohaterki naszej najnowszej książki, którą wydajemy wspólnie ze Znakiem Horyzont.

30 października 2016 | Czytaj dalej...

Epoki

Kategorie

Facebook


Polecamy

Imperium

Czy wiesz że...

Nie wszędzie w Europie można było świętować zwycięstwo już 8 maja.
walki w Europie w czasie II wojny światowej nie zakończyły się 8 maja, wraz z kapitulacją Niemiec? Krwawe starcia trwały jeszcze co najmniej dwa tygodnie…

Le_bal_paré
nawet Casanova padł ofiarą wyrachowanej famme fatale? Niejaka Charpillon już w pierwszym tygodniu znajomości oskubała go z 400 gwinei, a później naciągała na drogie prezenty, zwodząc i nie dając nic w zamian.

Ravenna
pewien bizantyński cesarz kompletnie oszalał? Kąsał służących, chował się pod łóżko w obawie przed upiorami i… godzinami słuchał muzyki organowej.