Damy - empik

Rozwiązanie konkursu: Damy złotego wieku. Wygraj książkę Kamila Janickiego z autografem

Autor: | 21 grudnia 2014 | 803 odsłon

Konkurs: Wybierz królową i wygraj „Damy złotego wieku” z autografem Kamila JanickiegoW zeszłym tygodniu zapytaliśmy Was jaka XVI-wieczna polska królowa zrobiła najwięcej dla naszego kraju. Dzisiaj już to wiemy i nie omieszkamy się podzielić tą informacją również z Wami. Jeżeli jesteście ciekawi, kto wygrał książkę Kamila Janickiego pt. „Damy złotego wieku” z autografem, to zapraszamy do lektury.

Zanim podamy jednak listę zwycięzców oraz ich odpowiedzi, to po raz kolejny z przyjemnością stwierdzamy, że napisaliście naprawdę bardzo wiele ciekawych odpowiedzi, dlatego też wybór zdecydowanie nie był łatwy.

Przypominamy również, że Wydawnictwo Znak Horyzont przygotowało aż pięć zestawów, w skład których wchodzą: książka „Damy złotego wieku” wraz z autografem autora i dedykacją, którą sami wybierzecie, książka „Najpiękniejsze kobiety z obrazów” Małgorzaty Czyńskie oraz bawełniana torba inspirowana tą publikacją.

Dla formalności podajemy jeszcze raz pytanie konkursowe: Gdybyście mieli wybrać XVI-wieczną polską królową, która zrobiła najwięcej dobrego dla naszego kraju, to którą władczynię byście wskazali i dlaczego właśnie ją?

W naszym konkursie można było wygrać jeden z pięciu właśnie takich zestawów.

W naszym konkursie można było wygrać jeden z pięciu właśnie takich zestawów.

A oto komentarze, które postanowiliśmy nagrodzić książkami:

I komentarz:
Weronika: Według mnie najlepszą polską królową była córka Bony i Zygmunta Starego – Anna Jagiellonka.  Dlaczego? Głównie z powodu tego, że zupełnie niespodziewanie, niemalże z dnia na dzień, musiała odnaleźć się na scenie politycznej. A mimo tych trudności i niesprzyjających warunków poradziła sobie, moim zdaniem, fantastycznie, wręcz koncertowo! Pokazała siłę charakteru, jak na prawdziwą królową przystało. A kim tak naprawdę wtedy była? Jedynie spokojną, nieśmiałą siostrą wielkiego władcy, którą ten specjalnie się nie interesował. Żyła na dworze, ale za jego kulisami, zajęta haftowaniem, modlitwami, czy troską o ogród. A tu bach! Nagle okazało się, że sama ma zostać królem! Myślę, że Anna zasługuje na szczególny szacunek, zważywszy że w Polsce została jedynym potomkiem rodu, z ciążącą opinią tej nieciekawej,  bezbarwnej i niezbyt ładnej. Na jej nieszczęście (które wyrażała w listach do siostry) to na nią spadła ogromna Rzeczpospolita Obojga Narodów, z największym krajem w Europie! Rzeczywiście przyszły na nią ogromne rzeczy.
A co my, Polacy, właściwie zawdzięczamy Annie Jagiellonce? Zdobyła się ona na wyjątkowy gest wyborczy – z własnych pieniędzy dokończyła most przez Wisłę w Warszawie. Dzięki jej staraniom przeprowadzono także remont pałac królewskiego w Łobzowie pod Krakowem. W wyniku tego stworzono tu jedną z piękniejszych rezydencji XVI-wiecznych, otoczoną osławionym już parkiem. Ale to nie wszystko! Nasza piękna stolica, Warszawa, Annie Jagiellonce zawdzięcza szczególnie dużo. Jej dwór bowiem przysparzał blasku i pobudzał do życia całe miasto. Anna powiązana była z mieszczaństwem warszawskim grubymi nićmi. Z niezwykłą dbałością troszczyła się o to, aby przywileje Warszawy nie były przez szlachtę nadużywane, trzymała dzieci bogatych patrycjuszy do chrztu, zaopatrywała u nich swój dwór w najpotrzebniejsze produkty. Z ich pomocą podtrzymała rozpoczętą przez Zygmunta Augusta rekonstrukcję Zamku Królewskiego, podnosząc budynek o jedno piętro, zamieniając  drewniane ściany na murowane, a także budując wieżę. Własnymi rękami Anna Jagiellonka wyhaftowała oraz sfinansowała setki obrusów i ornatów dla wielu kościołów, przejęła opiekę nad królewską kaplicą na Wawelu (pokryła ją dachem i wyposażyła w bogate sprzęty).  Sfinansowała też pomniki nagrobne Bonie spoczywającej we Włoszech w Bari i bratu w Krakowie. Swoją dużą hojność pokazała też w roku 1580 poprzez wyposażenie hospicjum polskich pielgrzymów w Rzymie. Dodatkowo, w Warszawie utworzyła bractwo pod wezwaniem św. Anny u bernardynów i obdarowała hojnie niektóre warszawskie kościoły. Dodatkowo, sprawowała opiekę nad polskimi intelektualistami  – między innymi godność jej sekretarza sprawował przez wiele lat wybitny filolog, Andrzej Patrycy Nidecki.  
Jak widać na powyższych przykładach, pomimo ogromnych trudności, niezbyt dobrej opinii, odrzucenia przez męża Stefana Batorego, krytyki i osamotnienia, Anna Jagiellonka odnalazła swoje miejsce (i rolę) na dworze królewskim, jednocześnie udowadniając siłę i moc charakteru, tak bardzo charakterystyczną dla rodu Jagiellonów.

II komentarz:
skryba Jan z Kłodawy: „Roku pańskiego 1583, jam Jan z Kłodawy, syn Andrzeja,  na łożu śmierci złożony, słowa te piszę, ać dla dziatków naszych, wnuków i im potomnych zachować od zapomnienia cóżem widział i słyszał w naszym Kraju przez lat bez mała osiemdziesięciu mego na tym padole żywota.
Jako młodzian na dwór króla Zygmunta Starego (świeć Panie nad jego duszą), żem trafił, akuratnie w czas zaślubin. Wielkie to święto było i dla Krakowa i dla Kraju całego. Królowa nasza młoda Bona ze znamienitego rodu książąt Mediolańskich- Sforzów zrodzona, powabnej postaci i gładkiego lica niewiasta.
Jeno nie takowe to przymioty stanowiły o wielkości Bony, a intelektu cnoty i gospodarność wielka. Biegła w językach wielu i od nauk nie stroniła. Przeto zgłębiała na równi historię, geografię, matematykę i prawa arkany. Bystrością umysłu przewyższała mężów znanych mi wielu uczonych, a i jednako dobrze czuła się w tańcu, śpiewie, jak i w siodle na polowaniu.
Dobrą ręką rządziła Bona, gospodarnością swoją pomnażając majątek Królestwa i Kraj reformując. Ileż to kościołów, klasztorów i szpitali wzniosła, ileż to wsi, miast, dróg i mostów z jej woli powstało, to tylko Stwórca Wszechmogący wiedzieć może, bo mnie ze wszech miar ciężko ogarnąć wielkość poczynań naszej dobrej Pani. Zmiany we wsiach i miastach zarządziła takie, jakich to nasz Kraj jeszcze nie widział.
Mrowie wrogów jej to przyczyniło, wielu i po dziś dzień złym słowem niszczy pamięć tego co na chwałę Rzeczpospolitej naszej uczyniła. Nie podobało się szlachcie, że wpływ na Króla miała, sami by rządzić chcieli. Zazdrosne psubraty mówiły, że chciwa, zachłanna, bogactw i władzy łasa, a sami jeno swego sadła patrzeć chcieli. Znieść hultajstwo nie mogło jako im obca Królowa wykupywać zastawione królewszczyzny myśli i odbiera szlachcie te włości wedle których prawem ich nie były. Larum podnieśli, jednakże nie zlękła się Bona i nowy porządek zaprowadziła.
Twardą rękę miała i głowę nie od parady. Spisy ludności i dobytku zleciła. Rozkwitła ta nasza Rzeczpospolita, handel odżył, skarbiec się napełniał, a i chłopom żyło się lepiej na wsiach. Dbała jednako gorliwie o bezpieczeństwo Kraju. Wzmocniła rubieże i odpierała ataki wrogich Hohenzollernów, co łasi na Rzeczpospolitej ziemie co rusz szpony po nasze wyciągać chcieli.
Złe czasy jednakże nadeszły i dla naszej dobrodziejki. Z synem swym Zygmuntem Augustem, władcą nowym we swary popadła. Po śmierci męża osamotniona w swej walce, nie znajdując pojednania z synem, otoczona przez wrogim okiem łypiącą szlachtę opuściła Rzeczpospolitą zrzekając się posiadanych ziem w Koronie i na Litwie. Nigdy już nie powróciła, żywota swego dopełniając w dalekiej Bari.
Takiż to los spotkał naszą dobrodziejkę okrutny. Przeto by prawdzie dać świadectwo, słowa te piszę, a Ojciec w Niebie mi świadkiem, żem zdrów na umyśle i świadom wszystkiego.
Ty który słowa te czytasz miej przeto baczenie, by pochopnie wiary nie dawać w słowa tych, co na innych spluwają, sami cnotami swemi nie błyskając.”

Komentarz III:
Agnieszka B.: No cóż …nie będę oryginalna jeśli jako moją faworytkę przedstawię Królową Bonę….Rodowitą,pełnokrwistą włoszkę ,która dała się poznać jako dobroczyńca biednych i uczonych,wielka budownicza  miast polskich,kobieta dbająca o przyszłość Polski,pełny skarbiec i…swoją mocną pozycję jako królowej.Z drugiej strony magnaci jej nienawidzili (bo jakże kobieta despotycznie i z wybuchami gniewu może panom narzucać zdanie),za jej czasów kwitło przekupstwo i intrygi…Cóż…do celu po trupach.Bona jako kobieta wykształcona ,obyta i świadoma władzy  dobrze znała siłę pieniędzy,być może dlatego hulaszczej magnaterii solą w oku była oszczędność,niemal skąpstwo królowej.Wiedziała,że Królestwo Polskie musi być zjednoczone ,silne i otoczone przyjaciółmi,dlatego też wielkimi kosztami i dyplomacją zawierała sojusze.Gorszy wizerunek przedstawiała jako żona i matka,która nie zadbała o przyszłość córek, będąc zapatrzoną w jedynego syna(posiadającego jej upór ale chyba nie całkiem inteligencję).Bona podniosła Królestwo Polskie na wyżyny władzy:otoczone sojusznikami,z pełnym skarbcem,rozwiniętymi miastami,wspieranymi nieustannie uczelniami,zreformowanym rolnictwem na Litwie.Weźmy jednak pod uwagę ,że była ona kobietą …tylko kobietą jak na tamte czasy,a co miała do powiedzenia w kwestiach gdzie szlachta chciała mieć decydujący głos.Ambicja z pewnością nieraz sprawiała,że wiedziona gniewem podejmowała złe decyzje,ale w końcu w kim miała mieć oparcie po śmierci Zygmunta Starego??Przysłowie mówi,że dobrze jest mieć blisko przyjaciół ale wrogów jeszcze bliżej…Dla królowej najbliższy zaufany okazał się wrogiem…śmiertelnym…

IV komentarz:
Żaklina Kańczucka: Bellissima principessa Bona! Uwielbiam ją i z książki Auderskiej, i z pracy Boguckiej. Kochała władzę i zdecydowanie potrafiła zawalczyć o umacnianie swoich wpływów. Ani na krok nie ustępowała pod wpływem polityki antypolskiej obcych mocarstw, dbając o szeroko rozumiane interesy dynastii Jagiellonów. Nie mogło być lepszej mieszanki cech charakteru dla władczyni wielkiego, choć raczej biednego państwa. Piękna, inteligentna i świetnie wykształcona, posiadająca jasność umysłu pozwalającego na podejmowanie samodzielnych decyzji. Kojarzona obecnie i niezasłużenie ze sztuczkami trucicielskimi ale także z warzywami na wielmożych stołach i szerokim otwarciem polskich drzwi na renesansową kulturę.  Interes i silną międzynarodową pozycję państwa stawiała ponad wszystko, choć nie można zapominać że starła się być również i dobrą władczynią, której jednak nie potrafił zaufać ani lud, ani nawet jej jedyny ukochany syn. Twardy charakter i umiejętność kalkulacji pozwoliły jej na podjęcie reform w zakresie królewszczyzn oraz inwestycje na Mazowszu, które jak się okazało, potrafiły w zamian wypłacić się niemałymi dochodami. Interesowała ja również kwestia obronności kraju. Szkoda że trafiła w miejsce i czas, gdzie mało kto rozumiał i miał chęci na odważne zmiany, a większość dbała jedynie o interesy swego rodu, niekoniecznie państwa. Gdyby tylko jej małżonek miał tyle charakteru co ona… Niestety, mimo predyspozycji do odniesienia sukcesu, kres jej działalności nie miał w sobie nic wielkiego. Smok wawelski okazał się być silniejszym od tego, którego Bona z dumą nosiła w herbie.

V komentarz:
Ania: Kiedy mowa o XVI-wiecznych  polskich królowych, pierwszą osobą, którą przychodzi na myśl jest Bona. Żyła jednak kobieta, która może poszczycić się tym, czego nigdy nie udało się Bonie – tytułem Króla Polski. Mowa oczywiście o córce Bony, o której Paweł Jasienica pisał w swojej książce „Ostatnia z rodu”, o Annie Jagiellonce. A pisał tak: „Infantka prawdziwa była ambitna, bardzo uzdolniona i nie mniej bezwzględna… Odrodziły się w królewnie nie tylko rysy twarzy pradziada, Jagiełły. Odziedziczyła również po nim chytrość, siłę woli, żądzę osobistego wyniesienia… Kiedy [w 1573 r.] panowie zjeżdżali do Warszawy na konwokację, przemierzała już Anna pięćdziesiąty rok żywota. Dopiero teraz wybiła jej godzina. Królewna mogła się nareszcie odegrać za wszystkie poprzednie rozgoryczenia i zawody, za gnuśne bytowanie w cieniu”.

Anna łączyła w sobie nie tylko siłę rodu Jagiellonów, ale także odwagę rodu Trastamara, z którego pochodzili jej przodkowie. Był to ród, który wydał na świat wiele silnych kobiet, m.in. : Izabellę Kastylijską, Joannę Szaloną i Katarzynę Aragońską.

Anna znała kilka języków: włoski, niemiecki, łacinę. Czytała literaturę klasyczną, uczyła się historii i geografii. Była więc doskonale wykształcona i miała wiele zainteresowań: muzykę, jazdę konną, taniec i haft. Jej zdolności i wiedza czyniły z niej doskonałą kandydatkę na żonę. Traf chciał jednak, że na ślub musiała zaczekać ponad 50 lat…

Anna Jagiellonka zaistniała na arenie politycznej po bezpotomnej śmierci swojego brata, Zygmunta II Augusta.  W obliczu bezkrólewia (po ucieczce Henryka Walezego do Francji),  Anna została ogłoszona Królem Polski. Było to 13 grudnia 1575.

W imię jedności państwa, zgodziła się na ślub ze Stefanem Batorym, który szybko dał jej do zrozumienia, że zamierza sam rządzić krajem. Pomimo tego, że stosunki między małżonkami nie układały się najlepiej, wszystko co robiła Anna podyktowane było troską o dobro swojego narodu.
Była związana z Warszawą i dbała o jej wygląd. Ukończyła budowę pierwszego stałego mostu na Wiśle, a także pałacu w Ujazdowie i Łobzowie. Kontynuowała przebudowę zamku warszawskiego. Była opiekunką Akademii Krakowskiej i znała prawdziwą wartość wykształcenia. Cieszyła się sympatią poddanych – trzymała nawet ich dzieci do chrztu.

Popierała kontrreformację i przyczyniła się do zmniejszenia wpływów protestantów.  Pragnęła, aby Polska była krajem silnym i jednolitym, bez wewnętrznych podziałów i konfliktów.
Kiedy więc po śmierci Stefana Batorego głowy wielu europejskich państw zacierały ręce, chcąc obsadzić na tronie Polski swoich krewnych, Anna pokrzyżowała ich plany. Miała środki i możliwość, aby objąć władzę i rządzić Polską, zrobiła jednak to, co uznała  za najlepsze dla swojego kraju – zrzekła się korony i poparła kandydaturę swojego siostrzeńca, rozpoczynając okres panowania Wazów w Polsce.

Postać Anny Jagiellonki budzi raczej negatywne skojarzenia. Większość uważa ją za starą pannę i dewotkę. Nie miała jednak wpływu na swoje życie. Żyła w cieniu matki, która miała silną osobowość oraz brata, króla Polski. Kiedy więc pojawiła się szansa na zaistnienie, a lud zwrócił się do niej o pomoc, pokazała kim jest naprawdę – silną kobietą i doskonałą monarchinią, która dla swojego kraju jest w stanie zrobić praktycznie wszystko.

Jak zawsze, gratulujemy zwycięzcom i dziękujemy wszystkim, którzy wzięli udział w konkursie. Jeżeli chcecie sprawdzić inne odpowiedzi, znajdziecie je tutaj.

Interesuje Cię książka, ale nie udało Ci się jej wygrać? Pamiętaj, że z naszym kodem rabatowym kupisz ją w księgarni Znak.com. pl dużo taniej niż inni. Nie zapominamy również o miłośnikach e-booków, dla których specjalną ofertę ma Woblink.

Kup książkę (dużo) taniej niż inni:

Powiedz innym co myślisz:

RedakcjaRedakcja - Tutaj znajdziecie wszystkie teksty redakcyjne, m.in. konkursy, ich rozwiązania, aktualności z życia serwisu czy regulaminy publikacji.

To jeden z konkursów "Ciekawostek historycznych" (zobacz pozostałe nasze Konkursy, Rozwiązania konkursów, Wiadomości, zapowiedzi i reklamy). Przeczytaj też regulamin konkursów.
Okupacja
Komentarze do artykułu (1)

Dodaj swój komentarz:

Dodaj komentarz


Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu e-mail, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.
Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.

Nasze wydawnictwo

W mrokach średniowiecza Polską rządziły kobiety. I były piekielnie skuteczne

rycheza

Ich ambicja pozwoliła zbudować imperium. Ich duma unicestwiła królestwo. Bezkompromisowa opowieść przywracająca godność najważniejszym kobietom w dziejach polskiego średniowiecza. Już dzisiaj kup „Damy ze skazą” z autografem autora!

2 listopada 2016 | Czytaj dalej...

Damy ze skazą. Bez nich nie byłoby Polski

zapowiedz2-miniatura

Silne, bezwzględne i żądne władzy. Oto historia kobiet, które nie czekały bezczynnie, co przyniesie los. To właśnie one sprawiły, że początki państwa polskiego wyglądały tak, a nie inaczej. Poznaj „Damy ze skazą”, bohaterki naszej najnowszej książki, którą wydajemy wspólnie ze Znakiem Horyzont.

30 października 2016 | Czytaj dalej...

Epoki

Kategorie

Facebook


Polecamy

Imperium

Czy wiesz że...

agnodike
…Ateńczycy zabraniali paniom praktyk medycznych pod groźbą kary pozbawienia życia? Takiemu prawu sprzeciwiła się piękna Agnodike, która jako młoda położna musiała obnażać się dla zdobycia zaufania ciężarnych.

Murphy_family
…w 1898 roku w pewnym małym australijskim miasteczku zamordowano trójkę rodzeństwa? Wiele wskazuje, że zmarli utrzymywali kazirodcze stosunki, a zabójstwa dokonali ich rodzice… albo miejscowy ksiądz.

slownik
…PRL-owskie służby specjalne zabiły pewną kobietę… przez pomyłkę? Pewna młoda tłumaczka zginęła tylko dlatego, że trzy ulice dalej mieszkała kobieta o tym samym imieniu i nazwisku, krewna broniącego opozycjonistów prawnika.