Damy - empik

Konkurs: Damy złotego wieku. Wygraj książkę Kamila Janickiego z autografem

Autor: | 13 grudnia 2014 | 2,305 odsłon

Konkurs: Wybierz królową i wygraj „Damy złotego wieku” z autografem Kamila JanickiegoDzisiaj mamy dla Was konkurs, dzięki któremu będziecie mogli wygrać coś specjalnego. A wszystko za sprawą najnowszej książki naszego redaktora naczelnego Kamila Janickiego pt. „Damy złotego wieku”. Jednak, aby zdobyć jedną z nagród musicie się wykazać inwencją i pomysłowością. A jest o co walczyć.

Wydawnictwo Znak Horyzont przygotowało bowiem aż pięć zestawów, w skład których wchodzą: książka „Damy złotego wieku” wraz z autografem autora  i dedykacją, którą sami wybierzecie, książka „Najpiękniejsze kobiety z obrazów” Małgorzaty Czyńskie oraz bawełniana torba inspirowana tą publikacją. Co zatem trzeba zrobić, aby mieć szansę na nagrody? Wystarczy, że odpowiecie na nasze pytanie. Nagrodzimy najbardziej kreatywne i najlepiej uzasadnione odpowiedzi. A oto i pytanie konkursowe:

Gdybyście mieli wybrać XVI-wieczną  polską królową, która zrobiła najwięcej dobrego dla naszego kraju, to którą władczynię byście wskazali i dlaczego właśnie ją?

W naszym konkursie możecie wygrać jeden z pięciu właśnie takich zestawów.

W naszym konkursie możecie wygrać jeden z pięciu właśnie takich zestawów.

Konkurs trwa do 23:59 w sobotę 20 grudnia. Swoje odpowiedzi piszcie w komentarzach pod tym postem. Przed opublikowaniem komentarza na stronie upewnijcie się, że podaliście w odpowiedniej rubryce swój adres e-mail (jest on widoczny tylko dla redakcji). Dzięki temu, jeżeli wygracie, będziemy mogli się z Wami skontaktować. Będzie to również potwierdzenie, że to Wy jesteście autorem danego komentarza.

Informacje prawne

Uczestnik konkursu wyraża zgodę na przetwarzanie ujawnionych przez siebie danych osobowych w postaci adresu poczty elektronicznej, imienia i nazwiska na potrzeby przeprowadzenia konkursu oraz udziału w bezpłatnym newsletterze. W celu uzyskania informacji o przetwarzanych danych osobowych, ich zmiany lub cofnięcia zgody na ich przetwarzania w, tym rezygnacji z udziału newsletterze uczestnik może wysłać maila na adres ciekawostki@ciekawostkihistoryczne.pl.

Interesuje Cię książka, ale nie chcesz czekać na rozwiązanie konkursu? Pamiętaj, że z naszym kodem rabatowym kupisz ją w księgarni Znak.com. pl dużo taniej niż inni. Nie zapominamy również o miłośnikach e-booków, dla których specjalną ofertę ma Woblink.

Kup książkę (dużo) taniej niż inni:

Powiedz innym co myślisz:

RedakcjaRedakcja - Tutaj znajdziecie wszystkie teksty redakcyjne, m.in. konkursy, ich rozwiązania, aktualności z życia serwisu czy regulaminy publikacji.

To jeden z konkursów "Ciekawostek historycznych" (zobacz pozostałe nasze Konkursy, Zakończone konkursy). Przeczytaj też regulamin konkursów.
Okupacja
Komentarze do artykułu (35)
  1. Zdecydowanie królowa Bona.Wniosła do Polski zmiany a kulturze,sztuce ,architekturze,obyczajowości.Miała doskonały zmysł polityczny.Była też dobrym administratorem w swoich dobrach,dzięki temu zgromadziła olbrzymie skarby .Szkoda tylko,że nie była doceniana przez współczesnych jej.Całkowicie inaczej potoczyłaby się nasza historia gdyby jej mąż i syn zaufali Jej radą w kwestiach małżeństw Zygmunta Augusta,hołdu pruskiego i wielu innych .Nie rozumiana przez jej współczesnych ,nie cieszy się też dobrą opinią i u nas,Była oskarżana o trucicielstwo,umarła samotnie opuszczona i zdradzona przez bliskich .Jej osobistym i chyba najbardziej dotkliwym była nie chęć a póżniej nienawiść jej syna .Szkoda mi jej i współczuje królowej Bonie po prostu jako matka i jako kobieta.Chyba bilans jej całego życia wypada ujemnie Przegrała jako polityk .sprawdziły się wszystkie jej obawy,ogląda koniec polskiej dynastii,triufuja jej najwięksi wrogowie.Nie kocha jej syn,zdradzają ją ci którzy jej zawdzięczają wszystko.
    Przeprowadziła po raz pierwszy w naszej historii elekcję króla za życia króla co pozwoliło wspóluczestniczyć Augustowi w rządach i pozwoliło w przyszłości na szybkie i płynne przejęcie rządów po śmierci ojca.
    Bona nie doceniana i oskarżana przez jej współczesnych nie ma i dziś dobrej opinii i u nas.Szkoda!

  2. Również uważam królową Bonę za najlepszą Królową Polski w XVI wieku. emancypantka XVI, która nie bała się działania (aktywnego) w politye i gospodarce. Zagospodarowała nieużytki polne, rozbuowała miasta Mazowsza. Miała zmysł biznesowy, niestety, w zderzeniu z gnuśną elitą Polski, nie było to w pełni wdrożone w praktykę.

  3. A ja postawię na swoją ulubioną królową Elżbietę Rakuszankę (choć na XVI w przypada zaledwie kres jej życia) Żona Kazimierza Jagiellończyka zapisała się w historii jako matka królów i.. świętych! A łatwego zadania nie miała, mimo iż świetnie wykształcona i bardzo inteligentna, delikatnie mówiąc nie grzeszyła urodą, współcześni bardzo dyplomatycznie określali, że jest ” ni do kogo prawie podobna w twarzy i na wyroście”- podobno była garbata i miała wadę zgryzu tak mocną, że zęby prawie poziomo wystawały jej z warg. Nasz przystojny monarcha kilka dni zmagał się z decyzją o poślubieniu brzyduli, w końcu jednak dobro kraju zwyciężyło. Elżbieta musiała być niezwykłą kobietą, gdyż w końcu przekonała do siebie Kazimierza i stworzyli jedną z najszczęśliwszych królewskich par! Przeżyli w zgodzie prawie 40 lat, doczekali się trzynaściorga (!) dzieci. I to jest największa zasługa naszej królowej, zadbała o fantastyczne wykształcenie swoich pociech, zadbała o godne mariaże z najlepszymi rodami Europy. Podobno śledząc genealogiczne powiązania, jasno widać, że WSZYSTKIE panujące dzisiaj Europejskie rody, spokrewnione są z Elżbietą i Kazimierzem. I to jest moim zdaniem największy wkład w historię.

  4. Bona Sforza Pochodziła z możnego włoskiego rodu książąt Mediolanu – Sforzów. Była córką Giana Galeazza Sforzy i Izabeli Aragońskiej. Mimo iż jej ojcu należała się władza w Księstwie Mediolanu, został on odsunięty przez Ludovica il Moro. Sprawował on władzę w imieniu młodego księcia aż do jego śmierci w 1494 na zamku w Pawii. Wkrótce po tym księżna Izabela wraz z córkami wyjechała do Bari. Chcąc odzyskać znaczenie polityczne i swe dawne posiadłości, dążyła do jak najkorzystniejszego wydania za mąż Bony (jej siostra Ippolita zmarła wcześniej podczas rocznego pobytu na wyspie Ischia). Pierwsze próby zakończyły się niepowodzeniem ze względu na niekorzystne położenie polityczne Izabeli, ale dzięki wsparciu Habsburgów udało się doprowadzić do jej małżeństwa z owdowiałym królem polskim Zygmuntem Starym. Uroczystości zaślubin i koronacji Bony odbyły się w Krakowie 18 kwietnia 1518 nauczyła się wypowiadać w uczony sposób, posiadła również wiedzę z zakresu historii, prawa, administracji i teologii. Była osobą gospodarną, oszczędną, a jednocześnie potrafiącą wywierać wpływ na ludzi. Wykazywała przy tym ambicję we wszystkich swoich działaniach.

    Niemal od początku swego pobytu w Polsce królowa Bona starała się zdobyć silną pozycję polityczną. Zaczęła tworzyć własne stronnictwo i jednocześnie korzystała z wpływu, jaki miała na króla. Popierali ją między innymi Piotr Kmita, Andrzej Krzycki i Piotr Gamrat, zawdzięczający jej swoje urzędy i tworzący tzw. triumwirat. Udało jej się również uzyskać od papieża Leona X prawo do decydowania o obsadzie piętnastu beneficjów kościelnych o bardzo dużym znaczeniu (m.in. w Krakowie, Gnieźnie, Poznaniu, Włocławku i Fromborku).

    Bona wychodziła z przekonania, że jedną z najważniejszych rzeczy, potrzebnych do skutecznej realizacji planów politycznych i wzmocnienia władzy królewskiej, jest dostęp do odpowiednio wysokich środków finansowych. Postawiła więc sobie za cel powiększenie domeny dynastycznej i zgromadzenie jak największego majątku, co dawałoby Jagiellonom niezależność finansową. Do 1524 Bona posiadała już, jako nadania królewskie, księstwa pińskie i kobryńskie, dobra sieluckie i bardzo duży pas puszczy w okolicach Narwi, a jej następnym celem była rewindykacja królewszczyzn na Podlasiu. Później skupowała także liczne posiadłości na Litwie, by w latach 1536–1546 przejąć nadzór nad komorami celnymi na terenie całego Wielkiego Księstwa Litewskiego, co przynosiło ogromne dochody.

    W 1527, w wyniku upadku z konia, królowa przedwcześnie urodziła swego drugiego syna Olbrachta, który zmarł w dniu narodzin. Po tym wydarzeniu królowa nie mogła mieć więcej dzieci. Bona, chcąc zapewnić ciągłość dynastii Jagiellonów na tronie polskim, postanowiła zmusić szlachtę i magnatów do koronacji jedynego syna, małoletniego Zygmunta Augusta. Najpierw, po długich układach i rozdaniu wielu stanowisk i intratnych beneficjów, szlachta litewska oddała mu tron wielkoksiążęcy (ok. 1527–1528). Następnie w 1530 roku koronowano Zygmunta II Augusta na króla Polski. Wywołało to ogromny sprzeciw panów polskich, co doprowadziło do uchwalenia ustawy, że następna koronacja odbędzie się dopiero po śmierci Zygmunta Augusta i to za zgodą całej braci szlacheckiej. W polityce zagranicznej była zażartą przeciwniczką Habsburgów i zwolenniczką zacieśnienia sojuszu z Francją. Na Węgrzech, w czasie wojen, które miały miejsce po bitwie pod Mohaczem (1526), poparła – przeciwko Habsburgom – Jana Zapolyę, za którego wydała swą najstarszą córkę Izabelę Bona starała się także o utrzymywanie dobrych stosunków z Portą Osmańską i kontaktowała się z Roksolaną, najważniejszą żoną Sulejmana Wspaniałego. Chciała ona również ostatecznego rozwiązania sprawy Prus Książęcych poprzez ich inkorporację (bezpośrednie włączenie) do Korony. Nie udało się jej zrealizować tego projektu, ale cały czas walczyła z rosnącymi wpływami Hohenzollernów w Polsce. Bona była też rzeczniczką przyłączenia Śląska do Korony w zamian za swoje dziedziczne księstwo Bari i Rossano, ale Zygmunt Stary nie poparł tego pomysłu i całe przedsięwzięcie upadło. W latach trzydziestych udało jej się również przeprowadzić na Litwie reformy podatkowe i rolne (m.in. ujednolicenie powinności chłopskich i jednostki powierzchni – pomiara włóczna).

    W 1544 Zygmunt II August objął samodzielną władzę na Litwie i w związku z tym tam się przeniósł. Było to przyczyną znacznego osłabienia władzy królowej, która nie chciała jego wyjazdu. Ten konflikt interesów, a następnie sprawa związku Zygmunta Augusta z Barbarą Radziwiłłówną, doprowadziły ostatecznie, po śmierci króla Zygmunta Starego, do przeniesienia się Bony wraz z córkami na Mazowsze. Przebywała tam 8 lat. Gdy zrozumiała, że porozumienie z synem nie będzie możliwe, zdecydowała się na wyjazd z Polski do Bari, co uczyniła w 1556. Musiała przy tym, na żądanie szlachty, zrzec się wszystkich posiadanych w Polsce dóbr ziemskich.

    Mimo wielkiego poczucia odpowiedzialności za los i pomyślność dynastii i państwa Bona nie zadbała o zamążpójście swych młodszych córek, które dożywszy wieku uznanego za staropanieński straciły szanse na świetniejsze mariaże. Była też niechętna wszystkim mariażom syna – zarówno z kolejnymi Habsburżankami jak i przede wszystkim przeciw małżeństwu Zygmunta Augusta z Barbarą Radziwiłłówną, które słusznie uznawała za szkodliwe dla dynastii. W tej kwestii opinia szlachecka w Polsce była zresztą wyjątkowo zgodna z opinią królowej. Od samego początku Bona niechętna była rosnącej potędze Radziwiłłów za co była później bezpodstawnie posądzana przez niektórych o otrucie przedwcześnie zmarłej Barbary Radziwiłłówny.

    W rok po powrocie do księstwa Bari Bona Sforza została otruta przez swego zaufanego dworzanina Jana Wawrzyńca Pappacodę. Inicjatorami zabójstwa byli Habsburgowie, którzy mieli zyskać na sfałszowaniu jej testamentu, a jednocześnie unikali konieczności spłaty pożyczki w wysokości 430 tys. dukatów, jakiej Bona udzieliła księciu Albie, namiestnikowi króla Hiszpanii, Filipa II (sumy neapolitańskie). Królową pochowano w Bazylice św. Mikołaja, w Bari w bardzo skromny sposób. Dopiero jej córka, Anna Jagiellonka, zleciła mistrzowi florenckiemu Santiemu Gucciemu wykonanie odpowiedniego nagrobka. Wykonany w 1593 nagrobek w stylu manierystycznym przetrwał do dnia dzisiejszego.
    Opinie współczesnych o królowej były podzielone. Jedni zwracali uwagę na jej zasługi, drudzy zarzucali jej intryganctwo, chciwość, przekupstwo, oskarżając ją nawet o trucicielstwo. Była podejrzana o zatrucie książąt mazowieckich – Stanisława i Janusza III Obdarzona była nieprzeciętną inteligencją, była dumna i bezwzględna wobec możnych, broniła biednych i słabych przed uciskiem. Była skryta, skłonna do obrażania się, łatwo ulegała chorobliwym wybuchom gniewu. W oczach nienawidzącej jej opozycji, w wyniku nieprzychylnej jej propagandy habsburskiej stała się symbolem zła, gubiącego Polskę Bona Sforza zaszczepiła na gruncie polskim intrygi i przekupstwo, sprzedawała urzędy świeckie i wyższe godności duchowne. Historiografia katolicka uważa, że rozstrój wewnętrzny państwa, spowodowany przez królową wzmacniał opozycję przeciwko Kościołowi katolickiemu Była mecenasem kulturalnym młodzieży polskiej, wysyłając chętnych na studia zagraniczne (było to tym bardziej cenne, że Akademia Krakowska przeżywała wówczas regres). Dzięki niej również na polskie stoły trafiło wiele nieznanych wcześniej warzyw, tzw. włoszczyzna: pomidory, kalafior, karczochy, fasola szparagowa, brokuły, kapusta, marchew, sałata czy szpinak. Również dzięki niej w Polsce pojawiły się makarony włoskie i przyprawy korzenne, które królowa uwielbiała. Wraz z przybyciem Bony wzrosło też spożycie wina, które stopniowo wypierało miody pitne.

    Królowa Bona nie była lubiana, bo też żadna królowa wcześniej nie wtrącała się do polityki tak otwarcie. Przez kronikarzy nazywana chciwą, podstępną i żądną władzy, zrobiła jednak wiele dobrego dla Polski. Zagospodarowała wielkie połacie nieużytków, zaludniała pustki, budowała mosty, młyny, tartaki. Rozbudowywała miasta nadane jej jako „Oprawa Polskich Królowych”. Budowała twierdze warowne, np. Bar. Rozbudowała miasta Mazowsza, gdzie osiadła pod koniec życia. Królowa Bona często mawiała: „U was dukaty leżą na gościńcach, schylić się jeno, ażeby je zebrać. Nikt nie chce? Tym lepiej dla mnie”. Wyjeżdżając z Polski pozostawiła po sobie doskonale zagospodarowane dobra królewskie, przynoszące ogromne dochody. Jej syn, a później i inni królowie nie potrafili utrzymać tego stanu i większość tych dóbr rozdali magnatom, aby kupić ich lojalność. Jak na ironię postąpiono w myśl ulubionej maksymy Bony: „Przekupstwo nie zostało wymyślone dla przyjaciół”.

  5. Królowa, która zrobiła i starał się zrobić najwięcej dla Polski to Bona.

    Bona była wychowywana w przeświadczeniu, że pomimo że jest kobietą to może mieć wpływ na politykę i na mężczyzn kierujących polityką. Kolejni wychowawcy rozbudzali w niej ambicje polityczne. Podczas swojego kształcenia poznała neapolitańska zasady administrowania państwem.
    Wszystkie nabyte umiejętności starała się wykorzystać stając się pierwszą królową Polski, która chciała mieć bezpośredni i realny wpływ na politykę kraju, którym włada.

    Przede wszystkim starała się wzmocnić i poszerzyć zakres władzę królewską, pomnożyć majątek osobisty króla, tak aby król stał się niezależny finansowo. Prowadziła działania prowadzące do odzyskania zastawionych królewskich posiadłości „królewszczyzn”, które z założenia stanowiła najcenniejsze tereny w państwie, a które znajdowały się w rękach magnaterii i często stanowiły jej główne źródło dochodów. Wprowadzała nowe warunków umów dzierżawy królewszczyzn. W działalności ekonomicznej skupiała się przede wszystkim na rozwjou wsi – wprowadziła trójpolówkę (sposób uprawy roli), dokonała reorganizacji wsi, zamieniła świadczenia chłopskie na rzecz czynszu. Ponadto dawała miastom przywileje, budowała drogi, szpitale, mosty. Cała ta działalność miała zasilić osobisty majątek króla.

    Królowa była bardzo zaangażowana w polską politykę zagraniczną (umożliwiało jej to znajomość wielu języków), dążyła do integralności ziem polskich oraz zapewnienia bezpieczeństwa państwa i jego suwerenności. Była zagorzałą przeciwniczką Habsburgów, gdyż obserowała ich politykę dynastyczną, dlatego postawiła sobie za cel umocnienie dynastii Jagiellonów na polskim i to dzięki niej dokonano koronacji jej syna Zygmunta Augusta już za życia panującego króla (elekcja vivente rege). Ale nie tylko – udzielając poparcia przeciwko Habsburgom – Janowi Zapoyoli (Węgry) wydała za niego swoją najstarszą córką za żonę. Była zwolenniczką sojuszu z Francją i starała się utrzymywać dobre stosunki z Portą Osmańską. Dzięki niej podpisano trwały pokój z Turcją. Stosunek Bony do Habsburgów wynikał z obawy o los państwa. Podobno powiedziała „(…) Niemcy gdy tylko będą mogli pozbawić Polskę potęgi i wyciągnąć z niej wszystkie korzyści, to nie omieszkają tego uczynić”. Należy pamiętać, że była zwolenniczką całkowitej inkorporacji Prus Książęcych do Polski. Dalsze losy naszego kraju pokazały, że ta decyzja ówczesnego władcy przyczyniła się pośrednio do rozbiorów Polski

    Była mecenasem sztuki. Kolekcjonowała dzieła sztuki sprowadzając do Polski obrazy i antyki z Włoch. Dzięki niej mieliśmy w Polsce pierwszą kolekcję arrasów. Przed przyjazdem do Polski zapoznała się z jej historią (potem poszukiwała autora, który mógłby spisać historię Polski). Wspierała malarzy, trupy teatralne i pisarzy, w tym Mikołaja Reja, który zadedykował jej pierwszy katechizm.

  6. A ja wybrałabym Annę Jagiellonkę, dzięki niej zwiał z Polski Henryk Walezy, który raczej nie ogarnąłby polskiej szlachty, a królem Francji był znośnym a gdy wyszła za mąż za Batorego jak złośliwi twierdzą Król Stefan był u niej w alkowie dwa razy a potem pojechał na wojnę… i całkiem nieźle sobie poczynał. Także palma pierwszeństwa zdecydowanie powinna przypaść Annie Jagiellonce. ;)

  7. Jako że zawsze stawiam na to co polskie, jako najważniejszą królową z tego okresu chciałabym wskazać Annę Jagiellonkę. Jako córka Królowej Bony, była nie tylko królową ale także ….Królem Polski. Od najmłodszych lat jako mieszkanka Wawelu stykała się z elitą nie tylko państwa polskiego ale także z wieloma przedstawicielami rodów królewskich z całej Europy. To skutkowało nie tylko obyciem ale także gruntownym wykształceniem, choć znana jest bardziej jako hafciarka to władała językiem włoskim, łaciną i greką. W trakcie swojego panowania objęła mecenatem Akademię Krakowską. Miała zostać wydana za Henryka Walezego, ale do tego małżeństwa nie doszło. Niedługo po tym została jednak żoną Stefana Batorego. Choć niestety po zawarciu małżeństwa nie odgrywała znacznej roli w polityce to usiłowała prowadzić – jak uważają historycy- niezależną politykę wobec męża. Początkowo starała się nawet przejąć inicjatywę dlatego też zobowiązała posłów cudzoziemskich do składania jej w pierwszej kolejności listów uwierzytelniających. Jej czas nastąpił dopiero po śmieci Batorego, choć wycofała się, to jej najważniejszym osiągnięciem stało sie skuteczne doprowadzenie do obioru na jego następcę siostrzeńca Zygmunta. Poza kwestiami politycznymi, należy nadmienić, iż ma ona niezliczone zasługi dla miasta stołecznego, zbudowała pierwszy stały most na Wiśle , dokończyła przebudowę zamku. Była swoistą „patronką” mieszczan. Pomimo tak „mocnej osobowości” w postaci matki, pozostawania w cieniu męża, dziedzictwo Anny należy ocenić wysoce pozytywnie. Przecież nie każda królowa musi być tak przebojowa jak Bona, można osiągać swoje cele w inny sposób nie mniej skuteczny.

  8. Witam, widzę że większość osób głosuje za królową Boną Sforzą, ja natomiast zdecydowanie kibicuję królowej Elżbiecie Rakuszance z Habsburgów, której skromny grób można odwiedzić w Kaplicy Świętokrzyskiej na Wawelu. Co prawda na XVI wiek przypada schyłek panowania tej królowej, ale myślę że z powodzeniem może ona konkurować o palmę pierwszeństwa z Boną. Wszak gdyby nie ta niezbyt urodziwa kobieta wygasłaby dynastia Jagiellonów. To prawda, że miała typowo habsburską dolną wargę, koszmarna wadę zgryzu, kręgosłup w kształcie litery S, wysunięte do boku biodro, utykała na jedną nogę, ślady na twarzy po przebytej w dzieciństwie ospie… No tak urodą królowa nie grzeszyła… Prawdą jest też, że jej wygląd tak zszokował Kazimierza Jagiellończyka, że dni kilka nie mógł dojść do siebie i nie wychodził ze swych komnat… No, ale Drodzy Państwo! Kiedy król już się do niej przekonał, to się działo! :) Spłodzili wspólnie 13 dzieci! I jakież „udane” to było potomstwo: Władysław – król Czech i Węgier, Kazimierz – święty, Fryderyk – kardynał, Jan Olbracht, Aleksander Jagiellończyk i Zygmunt I Stary – kolejni królowie polscy!! Córki wydane za mąż za książąt i królów XV/XVI-wiecznej Europy. Prawdą jest że za ich sprawą (córek Elżbiety i Kazimierza) we krwi wszystkich obecnie panujących dynastii Europy płynie krew naszych Jagiellonów :) Jest powód do dumy? Jest!!! A wszystko to dzięki Matce Królów – Elżbiecie. Kobieta musiała mieć niezwykły charakter, charyzmę, dowcip oraz inne kobiece przymioty, aby nie posiadając (powiedzmy to sobie otwarcie) za grosz urody, rozkochać w sobie takiego przystojniaka, jakim był Kazimierz!

  9. Uważam, że królową, która najwięcej zrobiła dla Polski była Anna Jagiellonka, córka despotycznej matki, siostra ładniejszych, koronowanych, mądrzejszych sióstr oraz brata, którego chyba interesowały bardziej miłostki niż polityka państwa i przyszłość dynastii. To ona ustąpiła miejsca Katarzynie, która poślubiła Jana Wazę i z tego związku narodził się przyszły król Zygmunt III, którego to Anna wyniosła na tron, minimalizując szanse Habsburgów, dzięki czemu nie mówimy po niemiecku! :D Przedstawiana jako stara panna i dewotka, po śmierci brata stała się najważniejszą osobą w kraju – przez lata w cieniu, musiał być to dla niej naprawdę szok, gdyż nawet dziś, generalnie, kobietom po 50 roku zycia nic sie ciekawego nie zdarza……Sprawila też, ze Batory nie miał bękartów :) mimo swego wieku i brzydoty – chyba odstręczyłą go od kobiet xD co sprawilo, ze tron był pusty po jego śmierci. I pewnie zagrala mu na nosie…myślal, że będzie wdowcem i poślubi jakąś cudną ksieżniczkę a tu klops…
    Uważam, że mimo przeciwnosci losu, była silną kobietą :) Szacun za to, tym bardziej przy dojrzewaniu przy takiej osobie jak Bona.

  10. Nie będę oryginalna, ale oczywiście – królowa Bona. Wszystko, co napisali poprzednicy mogłabym powtórzyć.
    Ale przede wszystkim to był rzadki przypadek kobiety z jajami. Nie udało jej się wiele – ze szkodą dla Rzeczypospolitej – ale zawdzięczamy jej zbyt dużo, by o niej zapomnieć. Szkoda, ze to nie ona była królem.
    Śmiem twierdzić, że w historii Europy Bona moze się równać tylko z jedną kobietą z jajami – Elżbietą I.

  11. Podczas trudnych dni, które ostatnio przeżywamy jako obywatele IV RP przyglądający się niepewnie poczynaniom polityków, myślami wracam do swoje królewskiej idolki – Bony, królowej POLSKI.
    Historia często pokazuje, że ludzie uważający się za patriotów z herbem sprzedaliby swój naród za dobra doczesne pomnażające ich majątek… Daleko nie trzeba szukać – kanclerz Krzysztof Szydłowiecki, człowiek interesującej nas epoki, który garściami przyjmował złoto Habsburgów w zamian za antypolską politykę na dworze króla Zygmunta.
    Bona to fenomen – królowa, która raz powziąwszy sobie Rzeczpospolitą za nową Ojczyznę, nie tylko broniła jej interesów, ale była gotowa zastawić swoje włoskie rodowe posiadłości w celu zdobycia Śląska i zwiększenia dominacji RP. Stając się królową Polski przyjęła na siebie odpowiedzialność za nową ojczyznę. Jako jedna z nielicznych dostrzegała zagrożenie z prowadzeniem zacieśnionej polityki dynastycznej z Habsburgami, próbując związać Zygmunta Augusta z innymi kandydatkami.
    Podziwiam politykę wewnętrzną mojej idolki – szczególnie w stosunku do Mazowsza, które po inkorporacji w 1529 roku zostało szczególnie objęte jej opieką. Bona rozsądzała spory i nie utrudniała uczciwie pracować. Ona zapoczątkowała wieloetapową reformę agrarną na Litwie, będącą jak na te czasy ewenementem na skalę europejską. Poza tym nie bała się inwestować w kluczową jak na tamte czasy infrastrukturę – młyny, tartaki, mosty itp.
    Nie ma ludzi idealnych – błędy Bony wynikające z matczynej miłości do Zygmunta Augusta oraz trudny charakter, miały negatywny skutek dla państwa.
    Porażką tamtych czasów był jednak brak zaufania do królowej, której intuicja w parze ze zdrowym rozsądkiem dokonywały celnych osądów, co mogłoby przeciwdziałać wielu tragediom.

  12. Postawię na Bonę , która według legendy doprowadziła do śmierci swojej synowej , Barbary Radziwiłłówny . Ten czyn Bony zakończył panowanie dynastii Jagiellonów . Gdyby zaakceptowała Barbarę , historia Polski prezentowałaby się zupełnie inaczej …..
    Królowa jako matka nie sprawdziła się – odebrała synowi cały jego świat . Robiła to od momentu jego narodzin . Nadopiekuńcza kobieta ułożyła Zygmuntowi swój własny scenariusz na życie . Niestety , finał był tragiczny , a Bona okazała się fatalnym reżyserem . Najlepszym dowodem na moją opowieść może być obraz Jana Matejki ….

  13. Świątobliwa Jadwiga ,królowa Polski .Podniosłą z upadku Akademię Krakowską,a przy tym była bardzo skromna i własne osiągnięcia przypisywała swojemu mężowi .Byłą wzorowym przykładem najlepszej żony ,opiekunką kościoła ,krzewicielką kultury .Swoim zachowaniem ,czystą ,szlachetną postawą wzbudzała zaufanie i miłość .Dzięki Jadwidze do dnia dzisiejszego Uniwersytet Krakowski jest prawdziwym klejnotem Polski .Żadna królowa Polski nie uczyniła tyle dla ludzi mimo iż zmarła bardzo młodo.Życie jej składało się z samych dobrych uczynków a motto brzmiało ;;Dwa razy daje ,kto w porę daje ””’
    Dlatego uważam Królową Jadwigę za najlepszą ,bo jako jedyna mi znana ,interesowała sie biednymi ,skrzywdzonymi ,chciała ich uszczęśliwiać ,uczyć ,kształcić ,pomagać .
    Wierzę głęboko ,gdyby w dzisiejszych czasach żyła ,rządziła by o wiele lepiej i sprawiedliwiej niż obecna władza
    Rządzący naszym krajem powinni brać przykład z Jadwigi Królowej Polski

    • wprawdzie już pisałam o królowej Bonie,jednak chciałam przypomnieć jeszcze jedna postać Jest nią królewna Anna Wazówna,siostra Króla Zygmunta.Janusia ,bo tak nazywała ją ciotka Anna Jagiellonka była postacią bardzo ciekawą .Protestantka w ultra katolickiej Polsce.Wybrała nasz kraj świadomie jako swoją ojczyznę.Przez wiele lat mieszkała razem z bratem i bratowa,jednak z biegiem lat coraz bardziej naciskana przez bratową i całe otoczenie króla w kwestii zmiany wiary zaczełła się czuć obco na dworze brata.Rodzeństwo miało bardzo dobre relacje .dlatego Król nadał starostwo golubskie siostrze.Anna zamieszkała w zamku w Golubiu -Dobrzyniu.Jej rządy to złoty wiek dla tego miasta.Anna była nie tylko wzorowym administratorem ale też zajmowała się ziołolecznictwem,medycyną.Pomagała najuboższym,chorym .Do końca pozostała gorliwą protestantką W swoich dobrach często gościła zbiegłych wyznawców innych niż katolicyzm wyznań.
      Do dzisiejszego dnia pozostaje w pamięci mieszkańców Golubia -Dobrzynia To jej duch co roku o północy ukazuje się podczas bale na zamku,Pamiętajmy i my o niej królewnie Annie Wazównie.

  14. Najpierw pomyślałam sobie, że to jest wybór między Boną a Boną :) (Anny Jagiellonki po prostu nie lubię). Ale potem pomyślałam głębiej i uświadomiłam sobie, że jest jeszcze ktoś, dotychczas niewspomniany, czy może raczej zapomniany. A szkoda. Chodzi o Helenę Moskiewską, żonę Aleksandra Jagiellończyka. Po pierwsze – to jest ta królowa, która na prawdę kocha swojego męża. Miłość – rzecz dobra ;) i dla króla i dla państwa. Tu podwójnie – bo królowa to nie byle kto :) córka Iwana III i Zofii Paleolog. Stanowcza – bo nawet dla Aleksandra nie zmieniła religii, i żeby doszło do nocy poślubnej trzeba było prosić o dyspensę papieża.
    Ale była lojalna wobec męża i wobec państwa, w którym przyszło jej królować (koronacji nie było, tytuł jednakowoż tak). W czasie wojny z Moskwą (przeciwnik istotny) wielokrotnie pomaga mężowi.

    Wikpedia twierdzi, że po śmierci męża Zygmunt Stary zakazał jej powrotu do domu, i resztę życia spędziła w Wilnie. Mam wrażenie, że nie była sprawiedliwa.. Wy piszecie, że była lojalna i wobec ojca i wobec męża. Co – z perspektywy dyplomacji – jest umiejętnością cenną. Ale mam w głowie jeszcze jeden artykuł – Jerzego Besali z daaaawnej „Polityki”. W artykuł wejść nie mogę, ale pamiętam, że on ją strasznie wychwalał, podkreślając jej lojalność.

    I właśnie dlatego wybieram ją (pomijając wikipediowe uproszczenia). Za lojalność. W rozgrywkach między Rzeczpospolitą Jagiellonów, a Rosją rzecz cenna.

    Nie dała nam Helena tylu pieniędzy co Bona, posag miała (tak twierdzi Besala), choć zamknięty w tylko kilku skrzyniach. Nie próbowała zreformować Polski. Nie wtrącała się wprost do polityki. Mam jednak wrażenie, że Rzeczpospolitej Obojga Narodów pomogła bardziej niż nam się wydaje. Archiwa Kremla są dość milczące, nawet jeśli chodzi o tak zamierzchłą przeszłość (a to przecież jej matka tenże Kreml rękami włoskich artystów ozdabiała). Tak sobie myślę, że jeśli kiedyś wypłyną, jeszcze bardziej ją polubimy :)

    • ps. Wiem, że terminu Rzeczpospolita Obojga Narodów używa się po unii lubelskiej. Ale panowała nam Helena najpierw na Litwie (jako wielka księżna), a potem dopiero w Polsce. Niech więc mi błąd będzie wybaczony :)

  15. No cóż …nie będę oryginalna jeśli jako moją faworytkę przedstawię Królową Bonę….Rodowitą,pełnokrwistą włoszkę ,która dała się poznać jako dobroczyńca biednych i uczonych,wielka budownicza miast polskich,kobieta dbająca o przyszłość Polski,pełny skarbiec i…swoją mocną pozycję jako królowej.Z drugiej strony magnaci jej nienawidzili (bo jakże kobieta despotycznie i z wybuchami gniewu może panom narzucać zdanie),za jej czasów kwitło przekupstwo i intrygi…Cóż…do celu po trupach.Bona jako kobieta wykształcona ,obyta i świadoma władzy dobrze znała siłę pieniędzy,być może dlatego hulaszczej magnaterii solą w oku była oszczędność,niemal skąpstwo królowej.Wiedziała,że Królestwo Polskie musi być zjednoczone ,silne i otoczone przyjaciółmi,dlatego też wielkimi kosztami i dyplomacją zawierała sojusze.Gorszy wizerunek przedstawiała jako żona i matka,która nie zadbała o przyszłość córek, będąc zapatrzoną w jedynego syna(posiadającego jej upór ale chyba nie całkiem inteligencję).Bona podniosła Królestwo Polskie na wyżyny władzy:otoczone sojusznikami,z pełnym skarbcem,rozwiniętymi miastami,wspieranymi nieustannie uczelniami,zreformowanym rolnictwem na Litwie.Weźmy jednak pod uwagę ,że była ona kobietą …tylko kobietą jak na tamte czasy,a co miała do powiedzenia w kwestiach gdzie szlachta chciała mieć decydujący głos.Ambicja z pewnością nieraz sprawiała,że wiedziona gniewem podejmowała złe decyzje,ale w końcu w kim miała mieć oparcie po śmierci Zygmunta Starego??Przysłowie mówi,że dobrze jest mieć blisko przyjaciół ale wrogów jeszcze bliżej…Dla królowej najbliższy zaufany okazał się wrogiem…śmiertelnym…

    A swoją drogą to przykro czytać „opinię” żywcem z Vikipedii metodą „wytnij-wklej”….

      • Który z tekstów jest, przepraszam, skopiowany z Wikipedii? (W, nie V). Ja w moim z Wikipedią polemizuję, bo moim zdaniem podaje błędne informacje i potwierdzam to odwołaniem do tekstu Jerzego Besali. W innych też kopii nie zauważyłam. Więc może coś ponad anonimowy donosik…

        • Z całym szacunkiem nie jest Pani jedyną osobą biorącą udział….Dziwne,że to Pani si ę oburza a nie właściciel „pracy” ze strony Wikipedia(bardzo przepraszam za błąd) i Zadane.pl.Donosami niech się inni zajmują bo ja mam ciekawsze rzeczy do zrobienia .Po prostu zwróciłam uwagę że nie ilość ale jakość się liczy i ja wolę kilka zdań samodzielnie niż tomy „pożyczone” .

  16. Bellissima principessa Bona! Uwielbiam ją i z książki Auderskiej, i z pracy Boguckiej. Kochała władzę i zdecydowanie potrafiła zawalczyć o umacnianie swoich wpływów. Ani na krok nie ustępowała pod wpływem polityki antypolskiej obcych mocarstw, dbając o szeroko rozumiane interesy dynastii Jagiellonów. Nie mogło być lepszej mieszanki cech charakteru dla władczyni wielkiego, choć raczej biednego państwa. Piękna, inteligentna i świetnie wykształcona, posiadająca jasność umysłu pozwalającego na podejmowanie samodzielnych decyzji. Kojarzona obecnie i niezasłużenie ze sztuczkami trucicielskimi ale także z warzywami na wielmożych stołach i szerokim otwarciem polskich drzwi na renesansową kulturę. Interes i silną międzynarodową pozycję państwa stawiała ponad wszystko, choć nie można zapominać że starła się być również i dobrą władczynią, której jednak nie potrafił zaufać ani lud, ani nawet jej jedyny ukochany syn. Twardy charakter i umiejętność kalkulacji pozwoliły jej na podjęcie reform w zakresie królewszczyzn oraz inwestycje na Mazowszu, które jak się okazało, potrafiły w zamian wypłacić się niemałymi dochodami. Interesowała ja również kwestia obronności kraju. Szkoda że trafiła w miejsce i czas, gdzie mało kto rozumiał i miał chęci na odważne zmiany, a większość dbała jedynie o interesy swego rodu, niekoniecznie państwa. Gdyby tylko jej małżonek miał tyle charakteru co ona… Niestety, mimo predyspozycji do odniesienia sukcesu, kres jej działalności nie miał w sobie nic wielkiego. Smok wawelski okazał się być silniejszym od tego, którego Bona z dumą nosiła w herbie.

  17. Dla mnie taką królową o ogromnych zasługach i przy tym kobietą o silnej osobowości była Od początku swego pobyty w Polsce królowa Bona starała się zdobyć silną pozycję polityczną. Dlatego zaczęła tworzyć własne stronnictwo i jednocześnie korzystała z wpływu jaki miała na króla. Popierali ją między innymi: Piotr Kmita (marszałek Wielki Koronny), Andrzej Krzycki (arcybiskup gnieźnieński i Prymas Polski) i Piotr Gamrat (arcybiskup gnieźnieński i Prymas Polski) – zawdzięczali jej swoje urzędy.Królowa Bona wychodziła z przekonania, że jedną z najważniejszych rzeczy, potrzebnych do skutecznej realizacji planów politycznych i wzmocnienia władzy królewskiej, jest dostęp do odpowiednio wysokich środków finansowych. Postawiła więc sobie za cel, zgromadzić jak największy majątek, który by dał Jagiellonom niezależność finansową. Do 1524 roku Bona posiadała już, księstwa pińskie i kobryńskie, dobra sieluckie i bardzo duży pas puszczy w okolicach Narwi, a jej następnym celem była rewindykacja królewszczyzn na Podlasiu. Później skupowała także liczne posiadłości na Litwie, by w końcu w latach 1536-1546 przejąć nadzór nad okręgami celnymi na terenie całego Wielkiego Księstwa Litewskiego, co przynosiło ogromne dochody.W polityce zagranicznej była zażartą przeciwniczką Habsburgów i zwolenniczką zacieśnienia sojuszu z Francją.Bona wychowana w kulturze i tradycji zachodnioeuropejskiej, za wartości nadrzędne uznawała potęgę państwa i potęgę dynastii. Dążąc do realizacji swego programu działania, popadała jednak w ostry konflikty przede wszystkim z magnaterią, która w większości dbała o swoje egoistyczne interesy, albo pozostawała na usługach obcych mocarstw. Popadła tez w konflikt z własnym synem, który nie troszcząc się o dobro państwa ożenił się z Barbarą Radziwiłłówną i wyniósł ją na tron królewski. Królowa Bona przegrała na płaszczyźnie politycznej, ale także na płaszczyźnie osobistej. Jej ukochany syn – Zygmunt August odwrócił się od niej, darzył ją niechęcią i stopniowo pozbawił ją władzy oraz wpływów na życie kraju.

    Historia niezbyt dobrze ocenia Bonę, jednak trzeba powiedzieć, że dzięki niej właśnie nasz kraj zawdzięcza niezwykły rozkwit kulturalny. Do Polski zawitał włoski renesans – przybywali artyści, przywożone były dzieła sztuki, rozpoczęto przebudowę Zamku Królewskiego w Krakowie. Dzięki Bonie zaczęto uprawiać w Polsce wiele gatunków nieznanych dotąd jarzyn i utrwaliła się kuchnia włoska.To typ władczyni,która doskonale poradziła by sobie w dzisiejszej rzeczywistości w Polsce.Co by nie mówić dziś też są ugrupowania egoistyczne działające tylko na swoją korzysć.I nie mamy silnego władcy,a Bona Sforza idealnie by wpisała się w krajobraz sytuacji politycznej w Polsce.

  18. „Roku pańskiego 1583, jam Jan z Kłodawy, syn Andrzeja, na łożu śmierci złożony, słowa te piszę, ać dla dziatków naszych, wnuków i im potomnych zachować od zapomnienia cóżem widział i słyszał w naszym Kraju przez lat bez mała osiemdziesięciu mego na tym padole żywota.
    Jako młodzian na dwór króla Zygmunta Starego (świeć Panie nad jego duszą), żem trafił, akuratnie w czas zaślubin. Wielkie to święto było i dla Krakowa i dla Kraju całego. Królowa nasza młoda Bona ze znamienitego rodu książąt Mediolańskich- Sforzów zrodzona, powabnej postaci i gładkiego lica niewiasta.
    Jeno nie takowe to przymioty stanowiły o wielkości Bony, a intelektu cnoty i gospodarność wielka. Biegła w językach wielu i od nauk nie stroniła. Przeto zgłębiała na równi historię, geografię, matematykę i prawa arkany. Bystrością umysłu przewyższała mężów znanych mi wielu uczonych, a i jednako dobrze czuła się w tańcu, śpiewie, jak i w siodle na polowaniu.
    Dobrą ręką rządziła Bona, gospodarnością swoją pomnażając majątek Królestwa i Kraj reformując. Ileż to kościołów, klasztorów i szpitali wzniosła, ileż to wsi, miast, dróg i mostów z jej woli powstało, to tylko Stwórca Wszechmogący wiedzieć może, bo mnie ze wszech miar ciężko ogarnąć wielkość poczynań naszej dobrej Pani. Zmiany we wsiach i miastach zarządziła takie, jakich to nasz Kraj jeszcze nie widział.
    Mrowie wrogów jej to przyczyniło, wielu i po dziś dzień złym słowem niszczy pamięć tego co na chwałę Rzeczpospolitej naszej uczyniła. Nie podobało się szlachcie, że wpływ na Króla miała, sami by rządzić chcieli. Zazdrosne psubraty mówiły, że chciwa, zachłanna, bogactw i władzy łasa, a sami jeno swego sadła patrzeć chcieli. Znieść hultajstwo nie mogło jako im obca Królowa wykupywać zastawione królewszczyzny myśli i odbiera szlachcie te włości wedle których prawem ich nie były. Larum podnieśli, jednakże nie zlękła się Bona i nowy porządek zaprowadziła.
    Twardą rękę miała i głowę nie od parady. Spisy ludności i dobytku zleciła. Rozkwitła ta nasza Rzeczpospolita, handel odżył, skarbiec się napełniał, a i chłopom żyło się lepiej na wsiach. Dbała jednako gorliwie o bezpieczeństwo Kraju. Wzmocniła rubieże i odpierała ataki wrogich Hohenzollernów, co łasi na Rzeczpospolitej ziemie co rusz szpony po nasze wyciągać chcieli.
    Złe czasy jednakże nadeszły i dla naszej dobrodziejki. Z synem swym Zygmuntem Augustem, władcą nowym we swary popadła. Po śmierci męża osamotniona w swej walce, nie znajdując pojednania z synem, otoczona przez wrogim okiem łypiącą szlachtę opuściła Rzeczpospolitą zrzekając się posiadanych ziem w Koronie i na Litwie. Nigdy już nie powróciła, żywota swego dopełniając w dalekiej Bari.
    Takiż to los spotkał naszą dobrodziejkę okrutny. Przeto by prawdzie dać świadectwo, słowa te piszę, a Ojciec w Niebie mi świadkiem, żem zdrów na umyśle i świadom wszystkiego.
    Ty który słowa te czytasz miej przeto baczenie, by pochopnie wiary nie dawać w słowa tych, co na innych spluwają, sami cnotami swemi nie błyskając.”

  19. Jestem kolejnym stawiającym na Bonę. Gdy o kobiecie chcąc podkreślić jej zdolności i walory mówi się, że posiada szósty zmysł, to Bonie dorzuciłbym siódmy, a w razie potrzeby ósmy. Trudno rządzić królestwem opierając się na intuicji, ale gdyby uwzględnić tę, którą miała Bona, o wiele korzystniej potoczyłoby się nasze przymierze z Litwą. Bona była królową, która nie dawała się oszwabić i wyprowadzić w pole. Jej zdolności przewidywania były niezrównane, szkoda tylko, że zarówno jej mąż jak i syn nie zamierzali z tego dobrodziejstwa skorzystać w sprawach tak ważnych, że ważniejszych być nie mogło. Skąd w niej tyle politycznych zdolności? Pewnie wtedy Bóg tylko raczył wiedzieć, ale był to atut, za który np. Habsburgowie całowaliby ją po gołych pośladkach, nie wstydząc się, a biorąc w zamian niesamowite korzyści. Męskie marionetki na polskim dworze musiały jej nie lubić, bo już w tym polskim złotym wieku zazdrość i nienawiść panoszyły się powszechnie, a takie cechy, jakimi dysponowała królowa generowały niepozytywne emocje, które wymieniam Bona miała wspaniałe zdolności oceny zdarzeń oparte na wieloletnich doświadczeniach i obserwacjach polskiej szlachty, duchowieństwa, wojskowych oraz wszelkich przyjaciół i wysoko urodzonych, kręcących się i węszących w pobliżu władcy. Ośmielam się zaryzykować twierdzenie, że gdyby Bonie oddać rządy lub możliwość najważniejszych decyzji państwowych, to kilkadziesiąt lat później przez Polskę nie przetoczyłby się szwedzki walec, nie skubałaby nas Moskwa, a wszelka tatarska i ukraińska tłuszcza trzymałaby się z dala od granic Rzeczypospolitej. I dlatego stawiam na Bonę!

  20. Barbara Radziwiłłówna
    JAK KSIĘŻNICZKA Z BAJKI
    Można na Barbarę spojrzeć jak na bajkową królewnę. Toż urodziła się, najprawdopodobniej, 6 grudnia a przez życie szła w asyście dwóch Mikołajów, jeden był Rudy a drugi Czarny – obaj rodzeni bracia tejże. Dalej, śliczna, smukła z błyszczącym oczkiem rozkochała w sobie królewicza ale nie, nie stała się jedynie przelotną miłostką Zygmunta Augusta, a jego żoną, prawną legalną i kochaną. W całej tej historii Bonie przypada smutna rola złej macochy, do której, trzeba jej to oddać, przyłożyła się należycie. Ale tym razem stara królowa rozbiła się o mur, bo Barbarze Bona rady nie dała.
    ŻEBY KRÓL BYŁ KRÓLEM
    Po ujawnieniu małżeństwa Barbary i Zygmunta Augusta, kto żyw w Rzeczypospolitej, porwał się by wrzucić kamień do ich ogródka. Poczynając od starej, dobrej Bony, przez prymasa a na ludzie prostym kończąc, kto żyw krzyczał, że hańba, że nie godzi się i że po prostu VETO. Zygmunt August się nie poddał, działał metodycznie i stanowczo i dopiął swego, sam zdecydował kto jego żoną będzie, co jak na króla jest nielada osiągnięciem. A motorem jego działań, była właśnie Basia.
    MUZA
    Co tu dużo pisać. Barbara panowała w Polsce przez rok, z czego mniej więcej połowę przeleżała już ciężko chorując. Krótki okres jej panowanie nie był dla historyków żadnym problemem w doprawieniu jej tzw. gęby. I tak oto przypisano jej tak odpychające cechy jak: ambicja, duma (jak na królową, to nie tak źle), kapryśność (jak na kobietę, to całkiem normalnie) i przede wszystkim: rozwiązłość seksualną (zupełnie jak Katarzyna II:))
    Tyle historycy ale artyści… artyści to zupełnie inna sprawa. Była dla wielu prawdziwą muzą, powstało wiele płócien, czy sztuk inspirowanych jej osobą i wciąż powstają, jak choćby książka Wittkowskiego „Barbara Radziwiłłówna z Jaworzna-Szczakowej.
    Myślę, że na Barbarę spojrzeć można jak na kobietę wokół której i przez którą dzieje się wiele, niechętnie dopuszczała jednak do tego, by coś działo się poza nią.

  21. Królowa Bona

    Która polska królowa była oddać gotowa
    Swoje księstwa Rossano i Bari
    Aby Śląska wał lity wrócić Rzeczpospolitej
    Lecz nie poparł jej w tym Zygmunt Stary?

    Kto przedkładał swe racje, aby inkorporację
    Przeprowadzić Prus w Polski granice?
    Kto dochody pomnażał i kto reformy wdrażał
    Kto się świetnie znał na polityce?

    Któż to ostro jak brzytwa jak szeroka jest Litwa
    Ziem skupował obszary potężne?
    Któż to sprawy pchnął biegiem aby vivente rege
    Przeprowadził elekcję sejm prężnie?

    Powiedz dobry człowieku, czyliż w szesnastym wieku
    Znała Litwa lub może Korona
    Bardziej zdolną władczynię? Czy wymienisz jej imię?
    Oczywiście, to królowa Bona!

  22. Moim zdaniem na to miano zasługuje Anna Habsburżanka I żona Zygmunta III Wazy dlaczego była najlepsza ponieważ nie angażowała się w politykę nie odegrała ważniejszej roli w życiu politycznym a skupiała się na zadaniach typowo kobiecych mających na celu powiększanie rodu chodź urodziła tylko jedno dziecko . Umarła młodo w wieku 25 lat ale była przy mężu wspierała go samej się afiszując

  23. Uważam że z pośród wszystkich królowych VI wieku to Bona Sforza miała niekwestionowanie największy wpływ na państwo Polskie. Pomimo niepochlebnej reputacji, to właśnie Bona wprowadzając zachodnie wzorce sprawowania władzy zrobiła wiele dobrego dla państwa Polskiego.
    Bona pochodziła ze starego rodu Aragona, tak ze strony ojca, księcia Mediolanu Gian Galeazza Sforzy, jak i matki Izabeli Aragońskiej. Jedną z jej ciotek była Katarzyna Sforza, drugą słynna Lukrecja Borgia. Za sprawą swojej matki księżnej Izabelli, Bona odebrała staranne wykształcenie w zakresie nauk humanistycznych, poza językiem Włoskim władała hiszpańskim i łaciną i to biegle w mowie i w piśmie. Posiadał również wszystkie umiejętności towarzyskie, pięknie tańczyła, grała na kilku instrumentach, śpiewała, jeździła konno, praktykowała polowanie. Mając 24 lata wyszła za mąż za Zygmunta Starego. Bona była wierną żoną oraz przykładną matką dbała o wykształcenie swych dzieci i przygotowywała ich do objęcia tronu w przyszłości. Królowa mimo, że pochodziła z dalekiego kraju o całkiem odmiennej kulturze, zaadoptowała się dość szybko do nowej rzeczywistości, i w krótkim czasie podjęła ożywiona działalność polityczną i gospodarcza. Bona utożsamiała dobro państwa z dobrem dynastii, chciała umocnić tron i w tym celu prowadziła w Polsce politykę dynastyczną. Wiedząc, że do prowadzenie jej na dłuższą metę niezbędne są środki finansowe, a skarbiec świeci pustką, przystąpiła do stworzenia majątku rodziny królewskiej. Zaczęła skupywać zastawy na Litwie, po czym porządkować i usprawniać nabyte majątki. We wszystkich kazała przeprowadzić spis ludności, inwentarza i dobytku. Wreszcie zreorganizowała opodatkowanie. Na Litwie zamieniła daniny na czynsz. Zleciła ułożenie zbioru przywilejów i ustaw Księstwa Litewskiego. Zapoczątkowała reformę włóczną. Na terenach należących do rodziny królewskiej wprowadziła trójpolówkę i zaczęła przebudowywać wsie na tak zwane ulicówki. Zakładała też całkiem nowe wsie i folwarki. Kazała założyć przedsiębiorstwa produkujące smołę i potaż, jednocześnie dbała by eksploatacja lasów nie była nadmierna. Przeprowadziła także reformę miast litewskich, wiele z nich uzyskało z woli królowej odrębność administracyjną i samorządy, udzielała im przywilejów targowych i jarmarcznych. W razie potrzeby zwalniała mieszczan od uiszczania podatków, fundowała szpitale, wznosiła klasztory i kościoły. Wiedząc już wtedy jak ważna jest infrastruktura, budowała mosty, drogi i kanały. W wyniku działalności królowej Bony skarbiec rodzinny nie świecił już pustkami, co oczywiście nie spotykało się z aprobatą magnaterii. Na swym dworze lansowała nowe mody, kształtowała gusta i zachowania królewskiego dworu a w konsekwencji także polskiej magnaterii. Zakładała ogrody, warzywne, kwiatowe i parkowe, w Lubzowie był najpiękniejszy. Na Wawelu założyła zwierzyniec. Sprowadziła architektów i inżynierów. Dzięki niej zmieniły swój wygląd takie miasta jak: Warszawa, Łomża, Płock i Gostynin. Przywiozła tez ze sobą włoską orkiestrę, z niej powstała pierwsza stała kapela królewska. Zahamowała dzięki temu wieloletnie wpływy bizantyjsko-ruskie na kulturę polską i otworzyła ją na tradycję zachodniej Europy z poza obszaru wpływów germańskich, a także pokazała Polakom co to znaczy być mecenasem sztuki.Bona w ogólnych rozrachunku zrobiła bardzo dużo dla państwa Polskiego, jej głównym celem było umocnienie tronu dlatego na każdym kroku spotykała się z niechęcią i wrogością ze strony szlachciców, którym jej działania zdecydowanie nie były na rękę. Myślę że trafnym będzie nawet określenie że po małżeństwie Zygmunta Starego z Bona a w szczególności po roku 1540 to Bona sprawowała realną władzę nad państwem polskim. Niestety jej syn Zygmunt August pomimo starannego wychowania nie doceniał mądrości i rad swojej matki odcioł się od jej wpływów.
    Bona szykanowana także przez panów polskich którym było nie do pomyślenia żeby kobieta jawnie obnosiła się ze swoimi poglądami, nierzadko odmiennymi od poglądów męża to jeszcze miała realny udział w sprawowaniu władzy zmęczona ciągłymi oskarżeniami wróciła do rodzinnego Bari, zabierając ze sobą znaczą część zgromadzonej fortuny. Myślę że to właśnie Polskiej magnaterii Bona zawdzięcza opinię trucicielki i kapryśnej matrony. Na nieszczęście Bony została ona zdradzona przez swojego najbliższego współpracownika, a jej testament został sfałszowany co doprowadziło do rozkradzenia majątku. Mimo tragicznego końca tej potężnej kobiety, jej ogromne wpływy na państwo polskie są niepodważalne. I kto wie, może gdyby Zygmunt August poszedł w ślady swojej matki, pozbawiając magnaterię wszelkich przywilejów i kontynuował politykę Bony, późniejsze losy państwa polskiego potoczyłyby się inaczej.

  24. Nie umiem wybrać inaczej – wybieram matkę królów. Nie tylko tych czterech, o których myślimy zazwyczaj. Mimo że jej życie to głównie wiek XV, to ciężko mi zdecydować się na inną władczynię (choć Bona jest blisko, ze swoim silnym charakterem, talentem biznesowym i włoskim temperamentem :)).

    Elżbieta Rakuszanka przybyła do Polski w roku 1454 i od tamtej pory wiele miało się zmienić. I rzeczywiście się zmieniło – nie tylko dla naszego kraju, także dla Europy.

    Ale nie było łatwo. Elżbieta, delikatnie mówiąc, nie grzeszyła nieskazitelnością urody. I za to też ją podziwiam, bo możemy sobie tylko wyobrażać, o ile bardziej przez to musiała wypracowywać w sobie wyjątkowość, siłę i mądrość, i o ile bardziej musiała starać się o szacunek i uwagę… Duma habsbursko-luksemburska musiała w niej być ogromna, i dobrze. Podziwiam ją za to, że przeżyła odtrącenie Kazimierza Jagiellończyka, i że… że później umiała tak pokierować całą sytuacją, że to „wymuszone” małżeństwo stało się związkiem dopasowanym perfekcyjnie. To zresztą, z tego co wiemy – nawet jak na dzisiejsze standardy – para niemal idealna. Można powiedzieć, że oto rzeczywistość przewyższyła baśnie, albo nawet piękne i kolorowe disnejowskie historie.

    Królowa urodziła trzynaścioro (!) dzieci, podróżowała z mężem, i miała jeszcze czas na interesowanie się sprawami państwa i wszystkich swoich dzieci (dla porównania – ktoś kojarzy, jak Bona traktowała trzy „mniej istotne” córki?).

    Jakie zdrowie musiała mieć Elżbieta, żeby to wszystko ogarnąć w jednym życiu?

    I gdy jeszcze dodam to, co zostało już wspomniane – że to nie tylko matka królów-własnych synów, ale tak naprawdę… matka wszystkich królewskich rodów europejskich, to mój wybór staje się jasny. :)

  25. Kiedy mowa o XVI-wiecznych polskich królowych, pierwszą osobą, którą przychodzi na myśl jest Bona. Żyła jednak kobieta, która może poszczycić się tym, czego nigdy nie udało się Bonie – tytułem Króla Polski. Mowa oczywiście o córce Bony, o której Paweł Jasienica pisał w swojej książce „Ostatnia z rodu”, o Annie Jagiellonce. A pisał tak: „Infantka prawdziwa była ambitna, bardzo uzdolniona i nie mniej bezwzględna… Odrodziły się w królewnie nie tylko rysy twarzy pradziada, Jagiełły. Odziedziczyła również po nim chytrość, siłę woli, żądzę osobistego wyniesienia… Kiedy [w 1573 r.] panowie zjeżdżali do Warszawy na konwokację, przemierzała już Anna pięćdziesiąty rok żywota. Dopiero teraz wybiła jej godzina. Królewna mogła się nareszcie odegrać za wszystkie poprzednie rozgoryczenia i zawody, za gnuśne bytowanie w cieniu”.

    Anna łączyła w sobie nie tylko siłę rodu Jagiellonów, ale także odwagę rodu Trastamara, z którego pochodzili jej przodkowie. Był to ród, który wydał na świat wiele silnych kobiet, m.in. : Izabellę Kastylijską, Joannę Szaloną i Katarzynę Aragońską.

    Anna znała kilka języków: włoski, niemiecki, łacinę. Czytała literaturę klasyczną, uczyła się historii i geografii. Była więc doskonale wykształcona i miała wiele zainteresowań: muzykę, jazdę konną, taniec i haft. Jej zdolności i wiedza czyniły z niej doskonałą kandydatkę na żonę. Traf chciał jednak, że na ślub musiała zaczekać ponad 50 lat…

    Anna Jagiellonka zaistniała na arenie politycznej po bezpotomnej śmierci swojego brata, Zygmunta II Augusta. W obliczu bezkrólewia (po ucieczce Henryka Walezego do Francji), Anna została ogłoszona Królem Polski. Było to 13 grudnia 1575.

    W imię jedności państwa, zgodziła się na ślub ze Stefanem Batorym, który szybko dał jej do zrozumienia, że zamierza sam rządzić krajem. Pomimo tego, że stosunki między małżonkami nie układały się najlepiej, wszystko co robiła Anna podyktowane było troską o dobro swojego narodu.
    Była związana z Warszawą i dbała o jej wygląd. Ukończyła budowę pierwszego stałego mostu na Wiśle, a także pałacu w Ujazdowie i Łobzowie. Kontynuowała przebudowę zamku warszawskiego. Była opiekunką Akademii Krakowskiej i znała prawdziwą wartość wykształcenia. Cieszyła się sympatią poddanych – trzymała nawet ich dzieci do chrztu.

    Popierała kontrreformację i przyczyniła się do zmniejszenia wpływów protestantów. Pragnęła, aby Polska była krajem silnym i jednolitym, bez wewnętrznych podziałów i konfliktów.
    Kiedy więc po śmierci Stefana Batorego głowy wielu europejskich państw zacierały ręce, chcąc obsadzić na tronie Polski swoich krewnych, Anna pokrzyżowała ich plany. Miała środki i możliwość, aby objąć władzę i rządzić Polską, zrobiła jednak to, co uznała za najlepsze dla swojego kraju – zrzekła się korony i poparła kandydaturę swojego siostrzeńca, rozpoczynając okres panowania Wazów w Polsce.

    Postać Anny Jagiellonki budzi raczej negatywne skojarzenia. Większość uważa ją za starą pannę i dewotkę. Nie miała jednak wpływu na swoje życie. Żyła w cieniu matki, która miała silną osobowość oraz brata, króla Polski. Kiedy więc pojawiła się szansa na zaistnienie, a lud zwrócił się do niej o pomoc, pokazała kim jest naprawdę – silną kobietą i doskonałą monarchinią, która dla swojego kraju jest w stanie zrobić praktycznie wszystko.

  26. Moim zdaniem królową, która w XVI wieku zrobiła najwięcej dobrego dla Rzeczypospolitej była Bona Sforza i przedstawię swoje argumenty w 3 punktach:

    1. Urodzona we Włoszech Bona uważała, iż podstawą do prowadzenia skutecznej polityki było wzmocnienie władzy królewskiej przez zgromadzenie odpowiednich środków finansowych. Aby to osiągnąć, postanowiła więc powiększyć wpływy z domen dynastycznych i zgromadzenie jak największego majątku, co pozwoliłoby Jagiellonom zdobyć niezależność finansową.

    2. Dążyła również do przyłączenia Prus Książęcych poprzez ich inkorporację do Korony. Co prawda nie udało się jej tego planu zrealizować, ale stale osłabiała wpływy Hohenzollernów w Polsce. Jeśli jesteśmy przy kwestiach terytorialnych, to Bona chciała poświęcić swoje dziedzictwo w postaci księstw Bari i Rossano, w celu przyłączenia Śląska do Korony. Niestety Zygmunt Stary nie poparł tego pomysłu i całe przedsięwzięcie upadło.

    3. Pozostawiła po sobie doskonale zagospodarowane dobra królewskie, które przynosiły ogromne zyski. Dochody z włości królewskich w okresie zaledwie dziesięciu lat wzrosły prawie 1000 krotnie. Osiągnęła to przede wszystkim dzięki rozbudowie miast i wsi. Zainicjowała budowanie m.in. tartaków, młynów, smolarni, mostów, warowni. Udało jej się także uregulować kwestię handlu i opłat celnych. Dużym osiągnięciem była ustawa włóczna, dzięki której udało się scalić rozproszone ziemie, a także ustanowić nowy porządek zabudowy wiejskiej. W efekcie doprowadziło to do polepszenia sytuacji chłopów, którzy w wyniku tej reformy otrzymali powiększona działkę ziemską.

    Podsumowując, królowa Bona Sforza widziała, które elementy Rzeczypospolitej należy uleczyć reformami oraz jakie działania należy podjąć by wzmocnić pozycję Polski na arenie międzynarodowej. Przewidziała, że rozpasane możnowładztwo i szlachta przez dbanie wyłącznie o własne kałduny doprowadzi do upadku Rzeczypospolitej. Szlachta przez swoją krótkowzroczność nie dostrzegała tego co chciała i zrobiła dla tego kraju, co doprowadziło do nieustannych waśni na linii królowa Bona Sforza a możnowładztwo.

  27. Według mnie najlepszą polską królową była córka Bony i Zygmunta Starego – Anna Jagiellonka. Dlaczego? Głównie z powodu tego, że zupełnie niespodziewanie, niemalże z dnia na dzień, musiała odnaleźć się na scenie politycznej. A mimo tych trudności i niesprzyjających warunków poradziła sobie, moim zdaniem, fantastycznie, wręcz koncertowo! Pokazała siłę charakteru, jak na prawdziwą królową przystało. A kim tak naprawdę wtedy była? Jedynie spokojną, nieśmiałą siostrą wielkiego władcy, którą ten specjalnie się nie interesował. Żyła na dworze, ale za jego kulisami, zajęta haftowaniem, modlitwami, czy troską o ogród. A tu bach! Nagle okazało się, że sama ma zostać królem! Myślę, że Anna zasługuje na szczególny szacunek, zważywszy że w Polsce została jedynym potomkiem rodu, z ciążącą opinią tej nieciekawej, bezbarwnej i niezbyt ładnej. Na jej nieszczęście (które wyrażała w listach do siostry) to na nią spadła ogromna Rzeczpospolita Obojga Narodów, z największym krajem w Europie! Rzeczywiście przyszły na nią ogromne rzeczy.
    A co my, Polacy, właściwie zawdzięczamy Annie Jagiellonce? Zdobyła się ona na wyjątkowy gest wyborczy – z własnych pieniędzy dokończyła most przez Wisłę w Warszawie. Dzięki jej staraniom przeprowadzono także remont pałac królewskiego w Łobzowie pod Krakowem. W wyniku tego stworzono tu jedną z piękniejszych rezydencji XVI-wiecznych, otoczoną osławionym już parkiem. Ale to nie wszystko! Nasza piękna stolica, Warszawa, Annie Jagiellonce zawdzięcza szczególnie dużo. Jej dwór bowiem przysparzał blasku i pobudzał do życia całe miasto. Anna powiązana była z mieszczaństwem warszawskim grubymi nićmi. Z niezwykłą dbałością troszczyła się o to, aby przywileje Warszawy nie były przez szlachtę nadużywane, trzymała dzieci bogatych patrycjuszy do chrztu, zaopatrywała u nich swój dwór w najpotrzebniejsze produkty. Z ich pomocą podtrzymała rozpoczętą przez Zygmunta Augusta rekonstrukcję Zamku Królewskiego, podnosząc budynek o jedno piętro, zamieniając drewniane ściany na murowane, a także budując wieżę. Własnymi rękami Anna Jagiellonka wyhaftowała oraz sfinansowała setki obrusów i ornatów dla wielu kościołów, przejęła opiekę nad królewską kaplicą na Wawelu (pokryła ją dachem i wyposażyła w bogate sprzęty). Sfinansowała też pomniki nagrobne Bonie spoczywającej we Włoszech w Bari i bratu w Krakowie. Swoją dużą hojność pokazała też w roku 1580 poprzez wyposażenie hospicjum polskich pielgrzymów w Rzymie. Dodatkowo, w Warszawie utworzyła bractwo pod wezwaniem św. Anny u bernardynów i obdarowała hojnie niektóre warszawskie kościoły. Dodatkowo, sprawowała opiekę nad polskimi intelektualistami – między innymi godność jej sekretarza sprawował przez wiele lat wybitny filolog, Andrzej Patrycy Nidecki.
    Jak widać na powyższych przykładach, pomimo ogromnych trudności, niezbyt dobrej opinii, odrzucenia przez męża Stefana Batorego, krytyki i osamotnienia, Anna Jagiellonka odnalazła swoje miejsce (i rolę) na dworze królewskim, jednocześnie udowadniając siłę i moc charakteru, tak bardzo charakterystyczną dla rodu Jagiellonów.

  28. Gdyby Zygmunt I Stary był kobietą… Zapewne spełniłby swój dynastyczny obowiązek, wydany za mąż za jednego z książąt europejskich. Lecz, na całe szczęście, Zygmunt I pozostał mężczyzną, docenionym przez współczesnych i historię, ojcem dwóch królów Polski.
    I nie o Zygmuncie Auguście będzie tu mowa. Zostawmy męskie przy odzienie, zajrzyjmy do kobiecej alkowy.
    Prawdopodobnie, wpatrując się w swe odbicie, Anna, jedna spośród jedenaściorga, nie miała zbyt dużo powodów do radości. Do dziś przecież opisujemy ją, jako brzydką.
    Była jednak mądrą i wykształconą dziewczyną, która żyła w cieniu swego starszego brata, a przyszłego króla, Zygmunta Augusta.
    Historia pozwala nam bliżej poznać Annę, gdy ta 13 grudnia 1575 roku, w wolnej elekcji zostaje wybrana na króla Polski. Jest już dojrzałą kobietą, świadomą zmian zachodzących w Polsce i w Europie. Ale to schyłek XVI wieku i Anna musi mieć męża. I tak na arenie politycznej Europy pojawia się Stefan Batory. Odsuwa on swoją żonę od władzy, realizując własną politykę międzynarodową.
    Anna działa jednak dalej, niezależnie od spraw państwowych. Zostawia więc Kraków, wyjeżdża do Warszawy. Tam kończy dzieło swego brata – pierwszy stały most na Wiśle.
    Królowa miała osobny dwór, dysponowała swoim majątkiem. Rozbudowywała niektóre dwory mazowszańskie, przyjmowała wielkich i możnych tamtych czasów, wspierała Akademię Krakowską. To dzięki jej wpływom i pieniądzom, po śmierci Stefana Wielkiego, na polskim tronie zasiadł jej bratanek Zygmunt III.
    Czy była najważniejszą polską królową? Raczej nie. Być może wystarczy porównać ją z jej matką, Boną. Ale ja patrzę na portrety Anny Jagiellonki z ogromnym szacunkiem.
    Nieładna, samotna, zawsze na drugim planie – w cieniu brata, w cieniu męża. Niedoceniona przez współczesnych, niedoceniana obecnie. A przecież to właśnie ona dała ”piękny koniec i zamknięcie domowi Jagiellońskiemu”.

Dodaj swój komentarz:

Dodaj komentarz


Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu e-mail, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.
Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.

Nasze wydawnictwo

W mrokach średniowiecza Polską rządziły kobiety. I były piekielnie skuteczne

rycheza

Ich ambicja pozwoliła zbudować imperium. Ich duma unicestwiła królestwo. Bezkompromisowa opowieść przywracająca godność najważniejszym kobietom w dziejach polskiego średniowiecza. Już dzisiaj kup „Damy ze skazą” z autografem autora!

2 listopada 2016 | Czytaj dalej...

Damy ze skazą. Bez nich nie byłoby Polski

zapowiedz2-miniatura

Silne, bezwzględne i żądne władzy. Oto historia kobiet, które nie czekały bezczynnie, co przyniesie los. To właśnie one sprawiły, że początki państwa polskiego wyglądały tak, a nie inaczej. Poznaj „Damy ze skazą”, bohaterki naszej najnowszej książki, którą wydajemy wspólnie ze Znakiem Horyzont.

30 października 2016 | Czytaj dalej...

Epoki

Kategorie

Facebook


Polecamy

Imperium

Czy wiesz że...

Lawrence Alma-Tadema (źródło: domena publiczna).
…zamożni Rzymianie spędzali w termach całe dnie? Można było w nich poćwiczyć, oskrobać się z brudu, wymoczyć w gorącej wodzie, wymienić plotki czy podokazywać z kurtyzanami.  Ale miały też swoją ciemną stronę.

Ofiary-powstania-miniatura
…w Powstaniu Warszawskim naziści zamordowali ponad 200 tysięcy ludzi? Dla porównania, podczas powstania w Paryżu w dniach 19-25 sierpnia 1944 roku poległo około 1200 bojowników ruchu oporu i cywilów.

miniaturka
…Józef Piłsudski popełnił notatkę, która mógł na zawsze go skompromitować w oczach podwładnych i towarzyszy broni? Marszałek popełnił błąd dla polityka niewybaczalny: był szczery!