Damy - empik

Konkurs: A na kogo Ty byś zorganizował zamach?

Autor: | 17 października 2014 | 800 odsłon

ZamachCzłonków Organizacji Bojowej PPS, bez wielkiej przesady, można nazwać ojcami współczesnego terroryzmu. Tylko w 1906 roku dokonali 1245 zamachów. W naszym najnowszym konkursie, w którym do wygrania są trzy egzemplarze książki Wojciecha Lady pt. „Polscy Terroryści”, Waszym zadaniem będzie wcielenie się w jednego z nich.

Co zatem należy zrobić, aby mieć szansę na nagrodę? Wystarczy, że odpowiecie na nasze pytanie. Wybierzemy najbardziej kreatywne i zaskakujące nas odpowiedzi. A oto i pytanie konkursowe:

Jako członek (istniejącej od 1904 do 1911 r.) Organizacji Bojowej Polskiej Partii Socjalistycznej macie wyznaczyć zaborczego urzędnika lub wojskowego, który stanie się kolejnym celem zamachu. Kto nim będzie i dlaczego?

Abyście mieli większe pole do popisu w naszym konkursie naginamy nico rzeczywistość i ramy czasowe, w których możecie operować, to cały okres zaborów, a nie tylko lata funkcjonowania OB PPS.

W naszym konkursie możecie wygrać jeden z trzech egzemplarzy książki Wojciecha Lady pt. "Polscy terroryści".

W naszym konkursie możecie wygrać jeden z trzech egzemplarzy książki Wojciecha Lady pt. „Polscy terroryści”.

Konkurs trwa do 23:59 w czwartek 23 października. Swoje odpowiedzi piszcie w komentarzach pod tym postem. Przed opublikowaniem komentarza na stronie upewnijcie się, że podaliście w odpowiedniej rubryce swój adres e-mail (jest on widoczny tylko dla redakcji). Dzięki temu, jeżeli wygracie, będziemy mogli się z Wami skontaktować. Będzie to również potwierdzenie, że to Wy jesteście autorem danego komentarza.

Informacje prawne

Uczestnik konkursu wyraża zgodę na przetwarzanie ujawnionych przez siebie danych osobowych w postaci adresu poczty elektronicznej, imienia i nazwiska na potrzeby przeprowadzenia konkursu oraz udziału w bezpłatnym newsletterze. W celu uzyskania informacji o przetwarzanych danych osobowych, ich zmiany lub cofnięcia zgody na ich przetwarzania w, tym rezygnacji z udziału newsletterze uczestnik może wysłać maila na adres ciekawostki@ciekawostkihistoryczne.pl.

Konkurs dobiegł końca. Jego rozwiązanie znajdziecie TUTAJ

Powiedz innym co myślisz:

RedakcjaRedakcja - Tutaj znajdziecie wszystkie teksty redakcyjne, m.in. konkursy, ich rozwiązania, aktualności z życia serwisu czy regulaminy publikacji.

To jeden z konkursów "Ciekawostek historycznych" (zobacz pozostałe nasze Konkursy, Zakończone konkursy). Przeczytaj też regulamin konkursów.
Okupacja
Komentarze do artykułu (19)
  1. Na celowniku umieściłbym Pana Feliksa Dzierżyńskiego. Przyjaciel mateczki Rosji, twórca organizacji psujących Polskę od środka. Działanie na szkodę usamodzielnienia się i wytworzenie własnej polityki zagranicznej. Poza tym niestety moja ulica, obecnie 11 Listopada dawniej nazywała się Dzierżyńskiego i do dzisiaj mi kumple czasem robią żartobliwe docinki z tego powodu.

  2. Będąc takim terrorystą postanowiłbym przeprowadzić najprawdopodobniej zamach na margrabię Aleksandra Wielopolskiego, Mam świadomość że był to polski urzędnik, jednak to z jego rozkazu rozpoczęto brankę, co osłabiło organizacje niepodległościowe, a co za tym idzie przygotowania do ogólnopolskiego powstania i walki z zaborcą. Gdyby nie jego dekret w „podziemiu” dalej trwałyby przygotowania do ogólnonarodowego zrywu i zaczęlibyśmy walczyć o wiele lepiej przygotowani. Jednak wracając do tematu: dostanie się do takiej osoby byłoby trudnym przedsięwzięciem ale nie niemożliwym. Podsumowując Aleksander Wielopolski, za brankę i przekreślenie niejako planów i marzeń prowadzących do niepodległości państwa polskiego jeszcze w XIX stuleciu.

  3. Długo się zastanawiałam kogo postawić na celowniku i zgadzam się z poprzednikiem iż Pana Feliksa Dzierżyńskiego. Ktoś kto jest dwulicowy, kto działa na szkodę ludności i swego kraju zasługuje na śmierć. Jak można mordować kobiety i dzieci, nawet jeśli nie swoimi rękami to jednakże rozkazami.Jak można grać na dwa fronty i mieć czyste sumienie – nie wiem. Jedno wiem ja postawiłabym go przed strzelcami z czystym sumieniem. Miałbym bowiem pewność że nie skrzywdzi już nikogo i nikogo nie oszuka. Poza tym ktoś kto jest dwulicowy zasługuje na śmierć bo taki człowiek nigdy się nie zmieni.

  4. Jako członek OB PPS wyznaczam jako cel zamachu Gieorgija Skałona. Czym sobie zasłużył? Jako generał, gubernator warszawski i głównodowodzący wojsk postanowił karać rewolucjonistów śmiercią bez wyroku sądu. Gdyby ten argument nie wystarczał, Skałon nakazał w tajnej instrukcji skierowanej do innych gubernatorów by „tłumy manifestantów uważać za bandy powstańców i wystrzeliwać do zupełnego wytępienia, nie zezwalać na żadne wiece i mitingi, w razie wykrycia rozpraszać przy pomocy broni palnej”.

    W przypadku tego człowieka nie ma wątpliwości, że na taki los zasłużył.

    Jak mawiał Piłsudski: „Każde pokolenie krwią swą musi przypomnieć, że Polska żyje i że z niewolą się nie pogodziła”. W jaki sposób zwalczać terror Skałona? W tym przypadku cel uświęca środki…

  5. Gdybym miał wybór i nieograniczone możliwości przeprowadzenia zamachu, to zapolowałbym na Lenina. W czasach, gdy przebywał w Polsce był już przecież zawodowym rewolucjonistą, a trudno sobie wyobrazić osobę, której śmierć, mogłaby mieć większy wpływ na historię xx wieku.

  6. Pierwszą osobą ( z pośród bardzo wielu), na którą planowałabym zamach byłby niewątpliwie Ernst Weffels. Ten gestapowiec znany był z okrutnego wręcz bestialskiego traktowania więźniarek na Pawiaku.

  7. Jak można robić zamach na Wielopolskiego??? No jak… Bismarck rzekłbył kiedyś: „Że myśmy go chcieli zniszczyć, to rozumiem, ale, że Polacy, tego ze wszech miar pojąć nie mogę”…

    Tyle komentarza.
    A kogo nie lubię na tyle, żeby mu tak źle życzyć?
    Mam takiego jednego, zamierzchła przeszłość widzę, bo tu wszyscy XIX i XX wiek postulują. Ja trochę bardziej wstecz pójdę i powiem krótko – krew mnie zalewa na jedno nazwisko. Waza. Precyzyjniej? Zygmunt III Waza. Zygmunt III Waza Samo Zło. Za co? Za unię brzeską primo. Dlaczego to było złe? Bo skutki tego rozdziału widoczne były do 1914 roku (jest rewelacyjny felieton chyba Reymonta na ten temat w Antologii Reportażu Polskiego XX wieku. Absolutnie polecam). Secundo – za jezuitów.Braki w edukacji nadrabiamy do dziś. Za nasze nad Moskwą panowanie. Ego, rozumiem, możemy sobie podbudować… Tyle tylko, że ja sercem bliższy Żółkiewskiemu jestem, niż Wazie, a decyzji, żeby nie dawać tronu Władysławowi IV pojąć za cholerę nie mogę, no nie mogę…
    Za to, że pod Cecorą umiera Żółkiewski. Wiem, zarzut żałosny, ale przecież nikt obiektywizmu ode mnie nie oczekuje.
    Za iks lat bezsensownych konfliktów ze Szwecją. Bo się mu tytulatury zachciało…
    Za nudne życie osobiste.
    Za…

    Swego czasu spędził on ponoć parę lat z rodzicami (Janem III i Katarzyną Jagiellonką) w areszcie domowym. Arszeniku bym mu nie dosypał, puginału w serce nie wbił. Ale mały zamach stanu i powrót do owych więziennych czasów dzieciństwa (to się ponoć zamach stanu nazywa) wielce wskazany…

  8. Celem dla rewolweru lub bombki domowej roboty byłby Feliks Dzierżyński. Dobrze wiadomo jakie służby stworzył i jakimi metodami pracował. Gdyby żywot człowieka został skrócony w odpowiednim momencie los Polski i Europy Wschodniej potoczyłby się zapewne inaczej. Na pewno kreska w tabeli demograficznej nie obniżyła by się tak drastycznie jak miało to miejsce w historii. Życie jednego za życie milionów, nigdy odwrotnie.

  9. Jesli mógłbym wybrać zaplanować oraz zorganizować zamach na jedną z postaci działającą na szkodę Polaków pod zaborami z pewnością zorganizował bym zabójstwo Iwana Paskiewicza. Dlaczego ? Ponieważ zabójstwo jednego urzędnika na pewno diametralnie nie zmieniło by losów naszego Narodu. Zadecydował o tym czynnik Moralny oraz psychologiczny, Paskiewicz przyspieszył upadek powstania Listopadowego oraz odznaczył się niezwykłym okrucieństwem w trakcie kampanii na Litwie jak i w samej Warszawie. Prowadził również po powstaniu politykę antypolską a także nałożył na Królestwo Polskie : represje polityczne, sankcje gospodarcze oraz przyczynił sie do polityki rusyfikacyjnej. Uważam iż zlikwidowanie Namiestnika Iwana Paskiewicza pozwoliło by społeczeństwu polskiemu przetrwać w lżejszy sposób represje po powstaniu podniosły by morale oraz zachęciło kolejne pokolenia do walki z zaborcami a także zakończyło by tzw „noc Paskiewiczowską” dając sporo do myślenia Rosjanom ale także i Prusom no i przynajmniej w symbolicznym stopniu zatryumfowała by sprawiedliwość w historii. ;)

  10. Gdybym miał tylko jedną bombkę, to cisnąłbym nią w Aleksandra Apuchtina, kuratora warszawskiego okręgu szkolnego, twórcę zrusyfikowanego systemu edukacji. Bombę dostałby w nagrodę za marzenie, brzmiące: ,,matka Polka zawodzić będzie nad kołyską dziecka rosyjską piosenką”. Tak głupim pomysłom stanowcze nie, najlepiej wybuchowe.

  11. Może i banalnie. Katarzyna II Wielka… „Trzeba … rozłożyć ten naród od wewnątrz, zabić jego moralność… Jeśli nie da się uczynić zeń trupa, należy przynajmniej sprawić, żeby był jako chory ropiejący i gnijący w łożu… Trzeba mu wszczepić zarazę, wywołać dziedziczny trąd, wieczną anarchię i niezgodę… Trzeba nauczyć brata donoszenia na brata, a syna skakania do gardła ojcu. Trzeba ich skłócić tak, aby się podzielili i szarpali, zawsze gdzieś szukając arbitra. Trzeba ogłupić i zdeprawować, zniszczyć ducha, doprowadzić do tego, by przestali wierzyć w cokolwiek oprócz mamony i pajdy chleba”. Bo w tamtych czasach wierzono, że tego właśnie z narodem polskim zrobić się nie da, i byłby to dla świata wyraźny tego sygnał. Bo tak wówczas ludziom zależało na ojczyźnie. I dlatego, że denerwuje mnie bardzo, iż to właśnie ten sam naród polski robi sobie obecnie sam, mnożąc wewnętrzne spory i podziały.

  12. Jest zimy, październikowy wieczór. Deszcz otula miasto gęstą, szarą kurtyną. Stoję pod drzewem i słucham jak ogromne krople bębnią o moją czerwoną parasolkę. Muszę być widoczna i łatwa do zapamiętania. Doskonale skrojony płaszcz obszyty kołnierzem z białego lisa dopełnia obrazu. Idealny, nieco wyzywający makijaż chroni zsunięty kokieteryjnie na bok kapelusik – oto ja Omega. Ta, która przychodzi ostatnia. Poprawiam torebkę na ramieniu w myślach powtarzam poszczególne punkty planu i ruszam przed siebie. Rozkołysanym krokiem zawodowej diwy podchodzę pod drzwi gmachu. Aleja Szucha 25 – przedsionek piekła. Wartownicy szybko mnie zauważają i uważnie śledzą spojrzeniami. Uśmiecham się pod nosem. Nie mogli nie zauważyć. Jestem tak wysztafirowana, że chyba cała ulica patrzy na mnie. W duchu mam nadzieję, że przynajmniej połowa na dodatek się ślini. Na tym opieram swój plan, swoją przewagę nad przeciwnikiem. Podchodzę do wartowników swobodnie i bez lęku. Uśmiecham się kokieteryjnie. Umalowane krwistą szminką usta wyginają się w nieszczery łuk, ale oni nie widzą tej nieszczerości. Moje barwy wojenne dobrze mnie chronią.
    – Ja do komendanta. – mówię niskim, gardłowym głosem poruszając sugestywnie
    ramieniem. Wpuszczają mnie bez problemu. Z resztą co im za różnica. Oni nie pilnują tych, którzy wchodzą, oni ich straszą. To cerbery, psy łańcuchowe i nic więcej. Psy łatwo oszukać. Wchodzę do aresztu śledczego. Nerwy mam napięte jak postronki, ale panuję nad sobą. Oficer dyżurny zadaje mi rutynowe pytania. Wyprowadzam go w pole. Jestem doskonale przygotowana. Nasza siatka wywiadowcza zadziałała bez zarzutu. Wiem wszystko co powinnam i udzielam właściwych odpowiedzi. Dyżurny dzwoni z telefonu na biurku i po chwili zjawia się inny mundurowy, który salutuje mi i prosi, nie każe a prosi bym szła za nim. Świetnie! Posyłam na prawo i lewo powłóczyste spojrzenia i piękne uśmiechy. Kołyszę biodrami i poprawiam kapelusik. Wszyscy muszą mnie widzieć i zapamiętać.
    Żołnierz puka do drzwi gabinetu. Z wnętrza odzywa się, krótkie, brutalne:
    – Wejść! – Wchodzimy. Oficer otwiera drzwi a ja wchodzę do środka. Żołnierz zalutuje
    i znika a drzwi się zamykają. Komendant wita mnie szerokim uśmiechem. Jest jowialny, życzliwy, niemal ojcowski. Zbieram się w sobie i wytaczam cały swój arsenał. Rozpinam górne guziki płaszcza. Odsłaniam wspaniały dekolt, podchodzę do biurka. Mówię z czym przyszłam. Chcę ratować narzeczonego. Kocham go. Może tak wysoko postawiona osoba mi pomoże? Muszę drania wywabić zza biurka.
    – Udaje mi się. Gestapowski wieprz wytacza się w moją stronę. Podchodzi i coś plecie o
    wdzięczności i zapłacie lustrując mnie lubieżnym spojrzeniem. Kiwam głową ze zrozumieniem i pozwalam mu się zbliżyć. Kiedy jest najbardziej rozkojarzony działam. Zanim jest w stanie się zorientować chwytam go błyskawicznie za rękę i popycham na ziemię jednocześnie gruchocząc mu tchawicę. Atak jest szybki i brutalny – musi taki być. Zanim ofiara może cokolwiek zrobić dobijam go nożem. Bezszelestny i niezawodny przyjaciel. Nie bawię się w gierki i dyskusje. Nie upajam się upokarzając swoją ofiarę. Tak robią głupcy i ci, którzy chcą popełniać błędy. Szybko zdejmuję płaszcz i kapelusz z peruką. Z torebki wyciągam waciki. Ścieram szminkę, zapinam koszulę na głowę wkładam beret. Zupełnie inna postać. Zostawiam trupa tam gdzie leży. Z torby wyjmuję ładunek wybuchowy z czasowym zapalnikiem. Zostawiam go w rogu pokoju. Jest silny, ale bez przesady. Po prostu ma dać mi czas na ucieczkę. Wychodzę z gabinetu. Nikt na mnie nie patrzy. Idę do toalety i czekam. Kiedy następuje eksplozja. Wszyscy biegają w panice i krzyczą. Wszędzie pełno dymu i kurzu. Wtapiam się w tłum i razem z częścią personelu wychodzę na zewnątrz gdy eksploduje drugi ładunek. Wszystkich ogarnia panika. Udaje mi się zniknąć w ciemności. To ja – Omega. Zadanie wykonane. Możemy was dosięgnąć wszędzie. Wybijemy jednego po drugim…

  13. W zasadzie moim głównym celem jako członka OB-PPS byłby Gieorgij Skałon, który przeżył zamach bombowy Wandy Krahelskiej zorganizowany przez bojówkę. Choć zastraszyło to generała-gubernatora warszawskiego to nie było satysfakcjonującym wynikiem – w końcu chodziło o śmierć rosyjskiego wojskowego. Człowiek, który kazał rozpędzać demonstracje mieszkańców Warszawy z placu Teatralnego i karać uczestników manifestacji bez sądu. Skałon zadręczył mnóstwo ofiar po więzieniach i zsyłkach za co powinna spotkać go kara wymierzona przez samą Organizację Bojową Polskiej Partii Socjalistycznej!

  14. Osobiście zamach zaplanowałbym na Nikołaja Nowosilcowa tego Pana znanego z III cz. Dziadów Adama Mickiewicza na początku XIX wieku nie było osoby która z większą zaciekłością zwalczałaby organizacje patriotyczne , narodowowyzwoleńcze , On doprowadził do rozwiązania Towarzystw Filomatów i Filaretów . W następstwie procesu członków tych organizacji Adam Mickiewicz został uwięziony i wyemigrował jak się okazało do końca życia już nigdy nie wrócił na tereny Polski . Czyż to nie jest wystarczające oby On był tą osoba ?

Dodaj swój komentarz:

Dodaj komentarz


Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu e-mail, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.
Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.

Nasze wydawnictwo

W mrokach średniowiecza Polską rządziły kobiety. I były piekielnie skuteczne

rycheza

Ich ambicja pozwoliła zbudować imperium. Ich duma unicestwiła królestwo. Bezkompromisowa opowieść przywracająca godność najważniejszym kobietom w dziejach polskiego średniowiecza. Już dzisiaj kup „Damy ze skazą” z autografem autora!

2 listopada 2016 | Czytaj dalej...

Damy ze skazą. Bez nich nie byłoby Polski

zapowiedz2-miniatura

Silne, bezwzględne i żądne władzy. Oto historia kobiet, które nie czekały bezczynnie, co przyniesie los. To właśnie one sprawiły, że początki państwa polskiego wyglądały tak, a nie inaczej. Poznaj „Damy ze skazą”, bohaterki naszej najnowszej książki, którą wydajemy wspólnie ze Znakiem Horyzont.

30 października 2016 | Czytaj dalej...

Epoki

Kategorie

Facebook


Polecamy

Imperium

Czy wiesz że...

Panna-mloda
na ślubie pewnego księcia z różnych przyczyn zginęło aż sześć osób? Korowód nieszczęśliwych wypadków zawierał między innymi hrabiego, który zginął pod kołami powozu nowożeńców.

minia
…na początku okupacji hitlerowskiej przeciętnemu szmalcownikowi wystarczyło zaszantażować jednego Żyda, by zapewnić sobie miesięczne utrzymanie?

Czlonek-fransuskiego-ruchu-oporu-koloryzacja-miniatura
…francuski ruch oporu działał też w… gastronomii? Stołującym się u nich nazistom restauratorzy zamiast szampana i trufli podawali tanie wino musujące i pieczarki.