Historia z mniej (choć nie zawsze) poważnej strony. Ciekawostki, odkrycia, kontrowersje, czyli „jak to naprawdę było” w formie przystępnej dla każdego.

Ewa Stachniak, Ogród Afrodyty

Porzucamy petersburski Pałac Zimowy i jego korytarze intryg, czyli świat z powieści „Katarzyna Wielka. Gra o władzę”. Zamiast tego z Ewą Stachniak ruszamy w podróż życia – z tureckiej Bursy poprzez Stambuł, Warszawę i najświetniejsze dwory Europy, aż po Berlin. Wyprawę śladami pięknej Zofii, pożeraczki męskich serc.   

Przy recenzji poprzedniej powieści Ewy Stachniak coś mi umknęło. Ja, recenzentka, zapomniałam przedstawić autorkę. Ale przecież nic straconego! Pani Ewa jest z urodzenia wrocławianką, którą w początkach lat osiemdziesiątych głód wiedzy wywiał aż do Montrealu (na stypendium doktoranckie).  Mając już tytuł w kieszeni pani Stachniak zdecydowała się pozostać w Kanadzie i po latach spędzonych na obczyźnie stała się polską pisarką tworzącą po angielsku. I tak obie książki − „Katarzyna” i „Ogród” są przekładami, swoją drogą dobrymi przekładami. Zainteresowani więcej informacji o autorce mogą znaleźć na jej stronie internetowej, a my tymczasem bierzemy na warsztat jej pracę.

Stachniak zabiera nas w niezwykłą podróż, podczas której towarzyszymy dwóm Zofiom. Jedna z nich jest młoda i dopiero wkracza w dorosłe życie, by na kolejnych kartach powieści dojrzewać i wybić się z nizin społecznych do najważniejszych salonów Europy. Druga Zofia umiera. Zdesperowana wyrusza szukać pomocy u chirurgów francuskich, jednak jej stan jest tak poważny, że zdoła dotrzeć tylko do Berlina. Zofia i Zofia są jedną i tą samą osobą. To Zofia Glavani primo voto Witt secundo voto Potocka, jedna z najpiękniejszych i najbardziej tajemniczych kobiet swojej epoki.

Zanim jednak została znana i tajemnicza, była tylko piękną kobietą z nizin społecznych, wychowaną w odległej Turcji. Jak u licha ta Greczynka, córka handlarza bydłem, której owdowiała matka zajęła się prostytucją, stała się swego czasu atrakcją warszawskich salonów, gościła u Marii Antoniny i jej cesarskiego brata, romansowała z przyszłym królem Ludwikiem XVIII, była kochanką Potiomkina i Nowosilcowa i żoną potężnego magnata Potockiego? Wyjaśnienie tej fenomenalnej kariery towarzyskiej znajdujemy właśnie na kartach „Ogrodu Afrodyty”.

Naturalnie nie będę tu pisać, że sam wyjątkowo barwny życiorys Zofii wystarczyłby do obdzielenia tuzina kobiet i stanowi doskonałą kanwę dla fabuły. To byłyby absolutne truizmy. Ważniejsza wydaje się tu wizja autorki. Przedstawia ona Zofię jako kobietę stopniowo obdzieraną z niewinności przez kolejnych mężczyzn, której charakter wykuwa się w ogniu krytyki i w cieniu ciągłego pragnienia posiadania czegoś więcej niż zdążyła zdobyć. Wpływ wszystkich wzlotów i upadków młodej Zofii, straty i upokorzenia, jakich doznała w przeszłości, ukształtowały hrabinę żegnającą się ze światem, która bardziej ceni trudną prawdę niźli złudną nadzieję.

Jeśli chodzi o konstrukcję „Ogrodu Afrodyty”, osią dwutorowej fabuły jest życiorys Zofii Potockiej. Historię młodej Greczynki, która dzięki uporowi i sprytowi (swojemu i matki) pnie się po drabinie społecznej, poznajemy wyłącznie z perspektywy samej Zofii. Przypadki hrabiny umierającej na raka obserwujemy z perspektywy i samej zainteresowanej i osób z jej otoczenia. O ile opowieść o młodszej wersji bohaterki jest bardzo spójna i wciągająca, o tyle czytając drugą część można poczuć lekki chaos.

Oprócz głównego wątku losów hrabiny mamy tu całe multum interesujących motywów pobocznych. Akcja powieści rozpoczyna się w roku 1822, kiedy to hrabina rusza szukać ratunku. Ostatnie kilkadziesiąt lat w historii Polski i Europy przebiegło burzliwie. Upadek Polski, insurekcja, triumfalny pochód Napoleona i jego spektakularna klęska, konflikt rosyjsko-turecki, rewolucja we Francji, zdrady, mordy, bunty. Echa tych wydarzeń wręcz pulsują w tle. W krótkiej perspektywie to nie dawne wydarzenia, a całkiem bliskie emocje determinują postępowanie bohaterów. Dwóch przyjaciół zakochujących się w jednej kobiecie, córka czująca obrzydzenie wobec ciała matki wyniszczonego chorobą, rachowanie w głowach spadku nim konająca zamknie oczy na wieczność, wrogość, zazdrość i żal. Wszystko to sprawia, że zamiast płaskiego romansidła dostajemy wielowątkową i niejednoznaczną opowieść, której te najtrudniejsze wątki można by z powodzeniem przenieść w dzisiejsze realia. Polecam!

Autor: Ewa Stachniak
Tytuł: Ogród Afrodyty
Wydawca: Znak literanova
Data wydania: 15.04.2013
Oprawa: miękka
ISBN: 978-83-240-2374-5
Liczba stron: 512
Cena: 35,90 zł (na stronie wydawcy)
Ocena recenzenta: 5/6