Damy - empik

Marita Lorenz. Kobieta, która na zlecenie CIA miała zabić Fidela Castro

Autor: | 13 kwietnia 2013 | 16,051 odsłon

Piękna Marita Lorenz od razu wpadła w oko Fidelowi CastroFidel Castro w swoim długim i burzliwym życiu miał wiele kochanek. Jednak tylko jedna z nich chciała go zabić. Nazywała się Marita Lorenz i była Amerykanką niemieckiego pochodzenia. Pikanterii całej historii dodaje fakt, że plan pozbawienia życia kubańskiego dyktatora narodził się w siedzibie CIA.

El Commendante poznał swoją kochankę i niedoszła zabójczynię 27 lutego 1959 r. Miała wtedy 19 lat i razem z rodzicami, na pokładzie MS „Berlin” – jej ociec był kapitanem jednostki – odbywała rejs po Karaibach. Ich spotkanie to zupełny przypadek.

Gdy statek zawinął do Zatoki Hawańskiej, świeżo upieczony przywódca Kuby postanowił wpaść z niezapowiedzianą wizytą. Heinrich Lorenz, nie chcąc drażnić porywczego Castro, wpuścił go na pokład, a nawet zaprosił do swojego stolika. Była to decyzja, której żałował to końca życia.

Dyktator i piękna nastolatka

Wódz kubańskiej rewolucji był niezwykle kochliwym mężczyzną. Kolejnym obiektem jego westchnień miała stać się Marita Lorenz.

Wódz kubańskiej rewolucji był niezwykle kochliwym mężczyzną. Kolejnym obiektem jego westchnień miała stać się Marita Lorenz.

Szybko okazało się, że piękna córka kapitana wpadła w oko kochliwemu Kubańczykowi. Jak pisze w swojej najnowszej książce „Kobiety dyktatorów 2” Diane Ducret, zaraz po kolacji – ku rozpaczy rodziców – Castro zabrał Maritę na mostek.

Stamtąd pokazuje jej światła Hawany. „To wszystko należy do mnie. Kuba należy do mnie. Czyż nie jest cudowna? Podoba ci się, to co widzisz?”, upewnia  się słabą angielszczyzną. Potem przyciąga ją do siebie i zadaje ostateczny cios:  „Ja jestem Kubą”.

Takie deklaracje oczywiście zawróciły w głowie młodej dziewczynie. Na razie jednakże do niczego nie dochodzi. Zdawać by się nawet mogło, że cała historia zakończy się niewinnym flirtem, szczególnie że po kilku dniach statek wypływa do Nowego Jarku. Nic bardziej mylnego!

Zanim MS „Berlin” ruszył w dalszy rejs, Fidel zdobył nowojorski adres Marity oraz jej numer telefonu. Gdy tylko nowa wybranka jego serca wróciła do domu zaczął do niej wydzwaniać obiecując gwiazdkę z nieba oraz sprezentował jej… dziesięć kubłów lodów kokosowych.

W końcu, w połowie marca wysłał po nią samolot. Dziewczyna nie wahała się ani chwilę i po zaledwie kilku godzinach znów znalazła się w Hawanie.

Marita i Fidel na pokładzie MS "Berlin". Zdjęcie zrobione 27 lutego 1959 r., czyli w dniu w którym wszystko się zaczęło.

Marita i Fidel na pokładzie MS „Berlin”. Zdjęcie zrobione 27 lutego 1959 r., czyli w dniu w którym wszystko się zaczęło.

Na lotnisku została przyjęta z prawdziwymi honorami. Czekała na nią limuzyna i bagatela 20 żołnierzy. Ich zadaniem było odeskortowanie Marity do słynnego pokoju 2406 w Hiltonie, w którym mieszał i urzędował El Commendante. Po dotarciu na miejsce zaskoczyły ją dziecięce samochodziki porozrzucane po podłodze prezydenckiego apartamentu.

Artykuł powstał w oparciu o książkę Diane Ducret "Kobiety Dyktatorów 2" (Znak 2013).

Artykuł powstał w oparciu o książkę Diane Ducret „Kobiety Dyktatorów 2” (Znak 2013).

Jak się okazało, zabawki należały do samego Castro, który – wedle relacji panny Lorenz – pozostał dużym dzieckiem. Lubi bawić się modelami pojazdów wojskowych i czołgów. Ale ona przecież nie przyjechała bawić się zabawkami. W końcu po ponad godzinnym oczekiwaniu zjawił się Fidel i – jak pisze w swej książce Diane Ducret:

Zaciąga zasłony, bierze Maritę za rękę i włącza płytę  z romantyczną muzyką. Choć od tamtego spotkania minęło ponad pięćdziesiąt lat, w pamięci bohaterki zachowało idylliczny charakter. „To moje najlepsze  wspomnienie związane z Fidelem. Leżałam w jego ramionach na łóżku w Hiltonie, słuchając piosenki Piano mágico.

Sielankę, trwającą pięć godzin, przerwał brat kubańskiego dyktatora – Raúl. Wezwał Fidela w jakichś niecierpiących zwłoki sprawach państwowych. Ten na odchodne rzucił jeszcze: nie wychodź, czekaj tu na mnie. Kocham cię.

Okazuje się wszelako, że Kubańczykowi wcale nie jest spieszono do młodziutkiej kochanki. Widuje się z nią coraz rzadziej, wymyślając kolejne wymówki. W tej sytuacji zakochana dziewczyna, nie mając nic lepszego do roboty, staje się właściwie jego osobistą sekretarką.

W kwietniu 1959 r. Fidel i Marita pojechali do Nowego Jorku, gdzie Castro cały czas otaczał wianuszek wielbicielek. To zdecydowanie nie spodobało się Maricie.

W kwietniu 1959 r. Fidel i Marita pojechali do Nowego Jorku, gdzie Castro cały czas otaczał wianuszek wielbicielek. To zdecydowanie nie spodobało się Maricie.

W kwietniu obydwoje lecą do Nowego Jorku, gdzie odbywa się międzynarodowa konferencja prasowa Castro. Mimo początkowej niechęci Amerykanów i zagranicznych dziennikarzy Fidelowi – po długim wystąpieniu – udaje się wielu z nich przekonać, że jest właściwym człowiekiem, na właściwym miejscu.

Dotyczy to głównie dziennikarek. Jak sam mówi wszystkie go kochają. Posuwa się nawet do stwierdzenia: Jestem jak Jezus! Noszę brodę, mam podobną sylwetkę i trzydzieści trzy lata jak on.

Popularność El Commendante ewidentnie nie podoba się za to Maricie, która staje się zazdrosna i ma dosyć ciągłych telefonów od dziennikarek, chcących spotkać się z kubańskim przywódcą sam na sam. Dochodzi to tego, że w pewnym momencie krzyczy do zgromadzonych dziennikarzy: Żadna kobieta nie przekroczy tego progu! Ja będę decydować, kogo wpuścimy. Jestem  Marita, a to prywatny apartament Fidela! Jasne?!

Ten nagły wybuch ma niebagatelne znaczenie dla dalszej historii związku panny Lorenz i Fidela. To właśnie dzięki niemu CIA ustala, że jego piękną towarzyszką jest Amerykanka. W siedzibie Centralnej Agencji Wywiadowczej rodzi się plan wykorzystania jej przeciw kochankowi.

Ten artykuł ma więcej niż jedną stronę. Wybierz poniżej kolejną, by czytać dalej.

Strony: 1 2

Powiedz innym co myślisz:

Rafał KuzakRafał Kuzak - Magister historii, fan muzyki rockowej i dobrej książki. Współautor "Wielkiej Księgi Armii Krajowej". Autor ponad stu artykułów poświęconych głównie przedwojennej Polsce i II wojnie światowej. Obecny zastępca redaktora naczelnego „Ciekawostek historycznych”. Więcej informacji o autorze.

Okupacja
Komentarze do artykułu (8)
  1. Bardzo, bardzo podobny artykuł (i 2 podobne cytaty) zostały opublikowane w gazetce „Empiku” sprzed może(?) miesiąca. Czyżby artykuł był elementem kampanii reklamowej tej książki?!
    Pozdrawiam

  2. „Pikanterii całej historii dodaje fakt, że plan pozbawienia życia kubańskiego dyktatora narodził się w siedzibie CIA.”
    Gdyby narodził się w umyśle jego braciszka to dopiero by była sensacja.To oczywiste że w CIA go nie lubili i tam można było się spodziewać takich pomysłów.
    Do tego wbrew propagandzie Fidel Castro nie był takim potworem jak go malują.Podobno nawet był bardziej humanitarny niż jego poprzednik.

  3. Podobno po zamachu na JFK znaleziono w szufladzie biurka „Resolute” w Gabinecie Owalnym list tej treści:
    „John, nie przysyłaj mi tu więcej zamachowców. Bo w przeciwnym razie ja wyślę tylko jednego człowieka i drugiego już nie będzie trzeba wysyłać. Fidel”

Dodaj swój komentarz:

Dodaj komentarz


Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu e-mail, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.
Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.

Nasze wydawnictwo

W mrokach średniowiecza Polską rządziły kobiety. I były piekielnie skuteczne

rycheza

Ich ambicja pozwoliła zbudować imperium. Ich duma unicestwiła królestwo. Bezkompromisowa opowieść przywracająca godność najważniejszym kobietom w dziejach polskiego średniowiecza. Już dzisiaj kup „Damy ze skazą” z autografem autora!

2 listopada 2016 | Czytaj dalej...

Damy ze skazą. Bez nich nie byłoby Polski

zapowiedz2-miniatura

Silne, bezwzględne i żądne władzy. Oto historia kobiet, które nie czekały bezczynnie, co przyniesie los. To właśnie one sprawiły, że początki państwa polskiego wyglądały tak, a nie inaczej. Poznaj „Damy ze skazą”, bohaterki naszej najnowszej książki, którą wydajemy wspólnie ze Znakiem Horyzont.

30 października 2016 | Czytaj dalej...

Epoki

Kategorie

Facebook


Polecamy

Imperium

Czy wiesz że...



…zabójca Cezara Marek Juliusz Brutus zginął z rąk własnego przyjaciela? Po przegranej bitwie z Oktawianem Augustem Brutus poprosił niejakiego Stratona, aby go zabił, co ten uczynił przebijając jego bok.

knychala

przedostatnią egzekucję w Polsce wykonano na seryjnym mordercy? Joachim Knychała, nazywany „Wampirem z Bytomia”, został powieszony 28 października 1985 roku.

jew_killings_in_ivangorod_1942-600x414

…zgodnie z najnowszymi ustaleniami historyków w czasie Holokaustu zginęło 5,5 miliona Żydów? W samym tylko obozie Auschwitz-Birkenau zamordowano ponad 900 tysięcy starozakonnych.