Damy - empik

Mordercy, gwałciciele, marionetki. Rodzina królowej Bony

Autor: | 14 stycznia 2013 | 28,752 odsłon

Mediolański pałac królewski był areną zakulisowych walk. Ten piękny budynek był świadkiem stosowania paskudnych metod... Piętnastowieczna Italia to kraina pełna mecenasów sztuki, muzyki, wytwornych dam i dwornych młodzieńców oraz utalentowanych artystów. Jednak ten sielankowy obraz półwyspu piękna i artyzmu to tylko fasada. Za nią krył się świat intryg i walki o władzę, w której najskuteczniejszy orężem stały się sztylet i trucizna.

Takie środowisko odciskało swoje piętno na charakterach kolejnych pokoleń Sforzów, Medyceuszy, Viscontich, Borgiów i innych znamienitych włoskich rodów. W tym otoczeniu dorastała przyszła polska królowa, Bona z rodu Sforzów.

W rodzinie Bony walkę o władzę prowadziły już prababka i babka, po której polska królowa otrzymała imię. Bianka Maria Sforza wywodząca się z rodu Viscontich z wzajemnością wybitnie nie znosiła małżonki swojego syna, Galeazzo Marii Sforzy, Bony di Savoia. Być może podłożem była stereotypowa niechęć teściowej i synowej? Bardziej prawdopodobne wydaje się jednak, że powodem była walka o władzę i wpływy.

Prababka naszej polskiej królowej Bony, Bianca Maria Sforza, zaszła za skórę swojej synowej. Zmarła w męczarniach, otruta.

Prababka naszej polskiej królowej Bony, Bianca Maria Sforza, zaszła za skórę swojej synowej. Zmarła w męczarniach, otruta.

W trakcie podróży Bianki Marii do miejsca wyznaczonego jej przez Galeazzo na rezydencję, kobieta zaczęła odczuwać ostry ból brzucha, po czym zmarła tocząc pianę z ust. Czyżby maczała w tym palce jej ambitna synowa? Nie da się tego wykluczyć, wszak trucizna była bronią kobiet.

Osierocony przez matkę Galeazzo Maria Sforza, nie zważając na żonę, oddał się swoim ukochanym rozrywkom − hodowli gołębi, hulankom i swawolom z pięknościami, nie zawsze zgodnie z ich wolą. To ostatnie wpędziło go do grobu.

Jak pisze Jerzy Besala w książce „Zygmunt Stary i Bona Sforza”26 grudnia 1476 r., w ostatnim dniu swojego życia, przed wyjściem do kościoła Galeazzo objął czule swojego siedmioletniego synka Gian Galeazzo, wątłego, zestresowanego, jąkającego się cherubinka, oraz dwójkę młodszych dzieci. To było ich ostatnie spotkanie.

Tego samego dnia na Galeazzo zemściły się jego poczynania na froncie miłosnym. Brat zniewolonej przez niego mieszczki wraz z dwoma przyjaciółmi postanowił wymierzyć Sforzy sprawiedliwość. Jego cios w pachwinę praktycznie wykastrował gwałciciela, a dwa inne, zadane w plecy i prawy bok, pozbawiły go życia.

Cherubinek z diabłem za skórą

Wspomniany jąkający się cherubinek Gian Galeazzo stał się niniejszym półsierotą. W wieku siedmiu lat stracił ojca, a matka zaczęła go wręcz nieprzyzwoicie rozpieszczać. Prawdopodobnie obdarzony słabym charakterem Gian Galeazzo nie wytrzymywał presji bycia następcą mediolańskiego tronu, albo do reszty zepsuło go hołubienie przez Bonę di Savoia i przykład hulaszczego życia dany przez ojca.

Ten mężczyzna o anielskiej twarzy to Gian Galeazzo Sforza. Delikatna fizjonomia należała do człowieka, który od żony wolał pięknych młodzianków, a w złości katował swą małżonkę.

Ten mężczyzna o anielskiej twarzy to Gian Galeazzo Sforza. Delikatna fizjonomia należała do człowieka, który od żony wolał pięknych młodzianków, a w złości katował swą małżonkę.

Jakiekolwiek nie byłyby tego przyczyny, wyrósł na słabowitego, choć pięknego, młodzieńca, który w rękach ambitnych krewnych stawał się bezwolną marionetką. Młodzieniec nie próbował wyjść z tej roli i całkowicie oddał się we władzę matki sprawującej regencję na czas jego niepełnoletniości. Odskocznię Gian Galeazzo znajdował w miłości greckiej. Kobietami wprawdzie nie gardził, ale do alkowy zdecydowanie wolał zapraszać chłopców.

Młody książę dostawał się pod wpływ kolejnych osób, by w końcu stać się kukiełką w rękach stryja, Ludovico Sforzy. Ów, zwany przez wielu il Moro (Ciemny), mocno schwycił ster rządów, wygryzając nawet łaknącą władzy regentkę Bonę di Savoia.

Na początku odciął ją od informacji i od jej otoczenia. Następnie sam objął stanowisko dowódcy sił zbrojnych, doprowadził do ścięcia dawnego kanclerza Cicco Simonetty, a od Gian Galeazzo oczekiwał tylko podpisywania listów przez siebie napisanych.

W niedługim czasie matka księcia musiała opuścić Mediolan na polecenie syna, którym sterował oczywiście il Moro. Jak pisze Besala, księżna popadła w depresję i w końcu zrezygnowała z regencji. 2 listopada 1480 r. Bona wyjechała do zamku Abbiategrasso, a już nazajutrz cała władza znalazła się w rękach Ludovico Sforzy.

Bardzo szybko spędzający czas na piciu i miłostkach z chłopcami Gian Galeazzo został przez wuja ubezwłasnowolniony. Wobec jego dziewczęcej urody i słabego charakteru nie stanowiło to wyzwania. Co więcej, po wyjeździe matki młody książę całkowicie uzależnił się psychicznie od stryja.

Ten artykuł ma więcej niż jedną stronę. Wybierz poniżej kolejną, by czytać dalej.

Strony: 1 2

Powiedz innym co myślisz:

Aleksandra Zaprutko-JanickaAleksandra Zaprutko-Janicka - Krakowska historyczka i publicystka, współzałożycielka „Ciekawostek historycznych”. Autorka ponad 200 artykułów popularnonaukowych.We wrześniu 2015 roku wydała książkę „Okupacja od kuchni” poświęconą kulinarnemu obliczu II wojny światowej.. Więcej informacji o autorze.

Okupacja
Komentarze do artykułu (5)
    • Artykuł w żadnym miejscu nie przeczy temu, że Borgiowie pochodzili z Hiszpanii. Inna rzecz, że swoje miejsce w historii zdobyli głównie dzięki działalności we Włoszech. A swojej „hiszpańskości” specjalnie nie eksponowali, chcąc by traktowano ich na równi z rodowitymi Italczykami

  1. Dziekuje za taki ciekawy artykul. Wnioslabym tylko jedna poprawke, jesli Pani pozwoli. Otoz, jesli mamy odmieniac przez przypadki Bona di Savoia, to powinno byc Bonę di Savoia, a nie Bonę di Savoię ani Bonę di Savoi.

Dodaj swój komentarz:

Dodaj komentarz


Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu e-mail, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.
Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.

Nasze wydawnictwo

W mrokach średniowiecza Polską rządziły kobiety. I były piekielnie skuteczne

rycheza

Ich ambicja pozwoliła zbudować imperium. Ich duma unicestwiła królestwo. Bezkompromisowa opowieść przywracająca godność najważniejszym kobietom w dziejach polskiego średniowiecza. Już dzisiaj kup „Damy ze skazą” z autografem autora!

2 listopada 2016 | Czytaj dalej...

Damy ze skazą. Bez nich nie byłoby Polski

zapowiedz2-miniatura

Silne, bezwzględne i żądne władzy. Oto historia kobiet, które nie czekały bezczynnie, co przyniesie los. To właśnie one sprawiły, że początki państwa polskiego wyglądały tak, a nie inaczej. Poznaj „Damy ze skazą”, bohaterki naszej najnowszej książki, którą wydajemy wspólnie ze Znakiem Horyzont.

30 października 2016 | Czytaj dalej...

Epoki

Kategorie

Facebook


Polecamy

Imperium

Czy wiesz że...


…liberyjski dyktator Samuel Doe zginął w strasznych męczarniach, po wielogodzinnych torturach? Jakby tego było jeszcze mało, po wszystkim został częściowo zjedzony przez swoich zabójców.


…starożytni Rzymianie załatwiali wszelkie potrzeby fizjologicznie wspólnie? Przy okazji ucinali sobie w tym czasie przyjacielskie pogawędki.

powstanki1
…jednym z głównych składników menu powstańców warszawskich była tzw. pluj-zupka? Jej nazwa związana była z tym, że gotowano ją z niełuskanego zboża. W związku z czym jedzący co chwilę musiał wypluwać plewy.