Kontrowersje, odkrycia, bohaterowie i łajdacy. Fascynujące opowieści na każdy dzień od najpopularniejszego magazynu o historii w Polsce

Mordercy, gwałciciele, marionetki. Rodzina królowej Bony

Mediolański pałac królewski był areną zakulisowych walk. Ten piękny budynek był świadkiem stosowania paskudnych metod... Piętnastowieczna Italia to kraina pełna mecenasów sztuki, muzyki, wytwornych dam i dwornych młodzieńców oraz utalentowanych artystów. Jednak ten sielankowy obraz półwyspu piękna i artyzmu to tylko fasada. Za nią krył się świat intryg i walki o władzę, w której najskuteczniejszy orężem stały się sztylet i trucizna.

Takie środowisko odciskało swoje piętno na charakterach kolejnych pokoleń Sforzów, Medyceuszy, Viscontich, Borgiów i innych znamienitych włoskich rodów. W tym otoczeniu dorastała przyszła polska królowa, Bona z rodu Sforzów.

W rodzinie Bony walkę o władzę prowadziły już prababka i babka, po której polska królowa otrzymała imię. Bianka Maria Sforza wywodząca się z rodu Viscontich z wzajemnością wybitnie nie znosiła małżonki swojego syna, Galeazzo Marii Sforzy, Bony di Savoia. Być może podłożem była stereotypowa niechęć teściowej i synowej? Bardziej prawdopodobne wydaje się jednak, że powodem była walka o władzę i wpływy.

W trakcie podróży Bianki Marii do miejsca wyznaczonego jej przez Galeazzo na rezydencję, kobieta zaczęła odczuwać ostry ból brzucha, po czym zmarła tocząc pianę z ust. Czyżby maczała w tym palce jej ambitna synowa? Nie da się tego wykluczyć, wszak trucizna była bronią kobiet.

Prababka naszej polskiej królowej Bony, Bianca Maria Sforza, zaszła za skórę swojej synowej. Zmarła w męczarniach, otruta.

Prababka naszej polskiej królowej Bony, Bianca Maria Sforza, zaszła za skórę swojej synowej. Zmarła w męczarniach, otruta.

Osierocony przez matkę Galeazzo Maria Sforza, nie zważając na żonę, oddał się swoim ukochanym rozrywkom − hodowli gołębi, hulankom i swawolom z pięknościami, nie zawsze zgodnie z ich wolą. To ostatnie wpędziło go do grobu.

Jak pisze Jerzy Besala w książce „Zygmunt Stary i Bona Sforza”26 grudnia 1476 r., w ostatnim dniu swojego życia, przed wyjściem do kościoła Galeazzo objął czule swojego siedmioletniego synka Gian Galeazzo, wątłego, zestresowanego, jąkającego się cherubinka, oraz dwójkę młodszych dzieci. To było ich ostatnie spotkanie.

Tego samego dnia na Galeazzo zemściły się jego poczynania na froncie miłosnym. Brat zniewolonej przez niego mieszczki wraz z dwoma przyjaciółmi postanowił wymierzyć Sforzy sprawiedliwość. Jego cios w pachwinę praktycznie wykastrował gwałciciela, a dwa inne, zadane w plecy i prawy bok, pozbawiły go życia.

Cherubinek z diabłem za skórą

Wspomniany jąkający się cherubinek Gian Galeazzo stał się niniejszym półsierotą. W wieku siedmiu lat stracił ojca, a matka zaczęła go wręcz nieprzyzwoicie rozpieszczać. Prawdopodobnie obdarzony słabym charakterem Gian Galeazzo nie wytrzymywał presji bycia następcą mediolańskiego tronu, albo do reszty zepsuło go hołubienie przez Bonę di Savoia i przykład hulaszczego życia dany przez ojca.

Komentarze (5)

    • Członek redakcji | Autor publikacji | Aleksandra Zaprutko-Janicka Odpowiedz

      Artykuł w żadnym miejscu nie przeczy temu, że Borgiowie pochodzili z Hiszpanii. Inna rzecz, że swoje miejsce w historii zdobyli głównie dzięki działalności we Włoszech. A swojej „hiszpańskości” specjalnie nie eksponowali, chcąc by traktowano ich na równi z rodowitymi Italczykami

  1. Kanthner Odpowiedz

    To w 1494 czy w 1493 r. na świat przyszła Bona Sforza? W teksie jest jedno, a pod obrazkiem drugie.
    Proponuję napisać że w 1493 została poczęta.

  2. Hanna Maria Odpowiedz

    Dziekuje za taki ciekawy artykul. Wnioslabym tylko jedna poprawke, jesli Pani pozwoli. Otoz, jesli mamy odmieniac przez przypadki Bona di Savoia, to powinno byc Bonę di Savoia, a nie Bonę di Savoię ani Bonę di Savoi.

Dodaj komentarz

Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu email, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.

Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.