Kontrowersje, odkrycia, bohaterowie i łajdacy. Fascynujące opowieści na każdy dzień od najpopularniejszego magazynu o historii w Polsce

Czy rzymski legionista był pierwszym chrześcijaninem?

Fresk Jana z Fiesole, przedstawiający moment w którym Longinus przebija bok Chrystusa. Za chwilę setnik uzna boskość Jezusa i stanie się pierwszym chrześcijaninemZgodnie z nauką Kościoła katolickiego pierwszymi chrześcijanami byli uczniowie Chrystusa. Niby jest to oczywiste dla każdego z nas, ale co jeśli jesteśmy w grubym błędzie? Zdaniem niektórych niemieckich teologów pierwszym wyznawcą nowej religii był… rzymski legionista o imieniu Longinus. A jakby tego jeszcze było mało, w jego żyłach płynęła aryjska krew!

Być może część z Was kojarzy, że to właśnie niejaki Longinus miał przebić bok wiszącego na krzyżu Chrystusa, z którego wypłynęła krew i woda. Dobrze, ale co ma wspólnego rzymski legionista z Aryjczykami? No i dlaczego, to nie apostołowie, ale właśnie on miałby być pierwszym chrześcijaninem? Jak pisze w swej książce „Hitler i święte insygnia” Sidney D. Kirkpatrick:

Imię Longinus pojawia się po raz pierwszy w zbiorze wczesnochrześcijańskich apokryfów, gdzie mowa jest o setniku służącym wiernie w jedynym z legionów rzymskich, dopóki kłopoty ze wzrokiem nie przerwały jego kariery wojskowej.

Święty Longinus dłuta Giovanniego Lorenzo Berniniego. Rzeźba z Bazyliki św. Piotra w Rzymie (for. Jean-Pol GRANDMONT; lic. CC ASA 3.0).

Święty Longinus dłuta Giovanniego Lorenzo Berniniego. Rzeźba z Bazyliki św. Piotra w Rzymie (for. Jean-Pol GRANDMONT; lic. CC ASA 3.0).

Mimo postępującej choroby, przełożeni nie pozostawiali go na pastwę losu. Setnik w uznaniu swych zasług został oddelegowany przez Poncjusza Piłata do mniej wymagających obowiązków na górze Kalwarii, gdzie asystował przy wykonywaniu wyroków śmieci (bo to przecież taka łatwa praca!). Właśnie tym sposobem stał się uczestnikiem męki i ukrzyżowania Jezusa.

Longinus wkracza na scenę

Apokryf stwierdza również, że po tym jak Longinus przebił bok Nazarejczyka, spływająca po drzewcu włóczni krew i woda obmyły go z grzechów i przywróciły mu wzrok. Po tym wydarzeniu Natchniony spokojem i odwagą Jezusa, przemieniony wewnętrznie za sprawą cudownego uzdrowienia, ukląkł przed krzyżem i głośno wyznał swoją wiarę w boskość Chrystusa.

Następnie porzucił służbę w legionach i przez 28 lat podróżował po całym Cesarstwie Rzymskim – jako Rzymianin, w przeciwieństwie do większości apostołów, miał wolna rękę w tym względzie – głosząc dobrą nowinę. W końcu jednak popadł w konflikt z prawem i został aresztowany. Poddano go torturom, a po tym jak nie wyrzekł się swej wiary, skrócono o głowę, którą nabito na włócznię i zaniesiono do Jerozolimy. Będąc męczennikiem, po upływie kilku stuleci został ogłoszony świętym.

 "Pierwszy chrześcijanin" w pełnej okazałości.

„Pierwszy chrześcijanin” w pełnej okazałości.

Tyle  „oficjalna” wersja. „Ciekawsze” spojrzenie na całą historię mieli niemieccy specjaliści…

Longinus Aryjczyk pierwszym chrześcijaninem

Według teologów, i to już tych późnośredniowiecznych, Longinus był Aryjczykiem, wywodzącym się z germańskiego plemienia zamieszkującego Kapadocję, które zostało podbite przez Rzymian. Co więcej, zgodnie z tą interpretacją, setnik miał być pierwszym chrześcijaninem!

Ścięcie św. Longinusa. Ilustracja pochodząca z XIV-wiecznych "Żywotów świętych" Richarda de Monbastona

Ścięcie św. Longinusa. Ilustracja pochodząca z XIV-wiecznych „Żywotów świętych” Richarda de Monbastona

Jak to w ogóle możliwe? Tłumaczono to faktem, że chrześcijaństwo rozpoczęło się dopiero wraz ze śmiercią Chrystusa i wypełnieniem przez Longinusa starotestamentowego proroctwa, mówiącego, że kości Mesjasza nie będą łamane lecz zostanie on przebity włócznią. Dlatego też setnik, uznając pod krzyżem boskość Jezusa, stał się niejako automatycznie pierwszym wyznawcą nowej religii. Musicie przyznać, że dosyć oryginalne ujęcie tematu…

Wersja ta – rozpowszechniana z ambon niemieckich kościołów, zarówno przed jak i po reformie Lutra – przekonywała oczywiście wszystkich propagatorów szczególnej roli dziejowej narodu niemieckiego. Zarazem, jak zauważa w swej książce Sidney D. Kirkpatrick, szczególnie przemawiała do:

Tych chrześcijan, którzy pragnęli oderwać historię Chrystusa od judaizmu i skupić się na mesjanizmie Jezusa i dziejach rozprzestrzeniania się chrześcijaństwa w cesarstwie rzymskim. Droga do oczyszczenia i odkupienia grzechów – jak pokazywał przypadek Aryjczyka Longinusa – wiedzie tylko przez walkę i rozlew krwi.

Artykuł powstał głównie w oparciu o książkę Sidneya D. Kirkpatricka, "Hitler i święte insygnia" (Wydawnictwo Literackie, 2012)

Artykuł powstał głównie w oparciu o książkę Sidneya D. Kirkpatricka, „Hitler i święte insygnia” (Wydawnictwo Literackie, 2012)

Chyba nikogo nie zdziwi, że taka – uświęcona wielowiekową tradycją – wykładnia idealnie pasowała do nazistowskiej wizji historii świata i znalazła uznanie wśród partyjnej wierchuszki. Szczególnie, że Longinus, jako męczennik za wiarę, był natchnieniem dla kolejnych władców Świętego Cesarstwa Rzymskiego Narodu Niemieckiego w prowadzonych przez stulecia krwawych wojnach z sąsiadami, z którymi teraz walczył Wehrmacht…

Doszło nawet do tego, że część związanych z brunatnym reżimem protestanckich teologów wysunęła teorię, według której Longinus zamierzał uratować aryjskiego Zbawiciela z rąk żydowskich prześladowców. Koniec końców mu się to nie udało i w efekcie pozostał „tylko” pierwszym chrześcijaninem…

Źródła:

Podstawowe:

Uzupełniające:

Kup ciekawą książkę (dużo taniej niż inni):

Komentarze (22)

  1. tomash Odpowiedz

    Poprawcie mnie jeżeli się mylę ale skoro Longinus był „germańskiego” pochodzenia to nie mógł być legionistą (setnikiem nawet) a tym bardziej rzymianinem. Jako nie-rzymianin mógł służyć co najwyżej w oddziałach pomocniczych. Poza tym skąd germanie w I wieku na terenach Kapadocji? Jeżeli już to bardziej Galowie do tego miejsca pasują a więc lud celtycki.

    • Wojciech Wróbel Odpowiedz

      Mógł. Mógł być germańskiego pochodzenia, ale np. kupić sobie obywatelstwo rzymskie. Mógł także otrzymać obywatelstwo w ramach uznania zasług lub jakiegoś porozumienie rodu z Rzymianami.

      Z resztą w owym czasie pełno było german w imperium. Tyberiusz miał germańską świtę.

      Nie mam pod ręką nic by sprawdzić, ale zdaje się, że już Juliusz Cezar przyjmował pod swe sztandary nie-rzymian. O ile się nie mylę jego LEG X Gemina była sformowana z ludzi nie posiadających obywatelstwa.

  2. Członek redakcji | Redakcja Odpowiedz

    Wybrane komentarze do artykułu z serwisu wykop.pl (//www.wykop.pl/link/1187815/czy-rzymski-legionista-byl-pierwszym-chrzescijaninem/):

    Wozyack:
    Ciekawa rzecz. Niemniej ciężko jest określić, kto był pierwszym chrześcijaninem (inna sprawa, czy w ogóle jest sens) – wszystko zależy od przyjętego kryterium. Warto również pamiętać, że prawie do końca I w. n. e. chrześcijaństwo było traktowane jako kolejne stronnictwo żydowskie, podobnie jak zeloci czy saduceusze. Dopiero jakiś czas po nieudanym powstaniu przeciwko Rzymowi w 70r. Żydzi (notabene niejako zmieniając judaizm świątynny na rabinistyczny) wyrzucili chrześcijan z synagog – do tej pory chrześcijanie normalnie świętowali szabat, modlili się w Wielkiej Świątyni i w synagogach. Początkowo chrześcijanami byli wyłącznie Żydzi, dopiero po jakimś czasie zaczęto chrzcić pogan (co nieco o tym temacie można wyczytać z relacji z pierwszego soboru jerozolimskiego z Dziejów Apostolskich). Także jak widać, chrześcijanie długo jeszcze byli Żydami :)

    Jeśli jednak pomyślimy o chrześcijaństwie jako nowym prądzie myślowym w ramach judaizmu (nie tyle nowym, co wypełniającym starotestamentowe proroctwa), to za pierwszego chrześcijanina uznać należy albo Jezusa (bo na ziemi był w pełni człowiekiem i jednocześnie „założycielem”) albo pierwszą osobę, którą zwerbował.

    Trym:
    @Wozyack: doskonale ująłeś charakter wczesnochrześcijańskiej gminy. W zasadzie mówi się o judeochrześcijanach. Spornym punktem między zwolennikami rozszerzenia objawienia na pogan, a tradycjonalistami były kwestie obrzezania i przepisów tabu pokarmowego.

    Oczywiście nie było tam żadnego Longinusa. To jest po prostu późna legenda. Ciekawsza jest opowieść dotycząca legendarnej legii tebańskiej, która miała składać się z chrześcijan, którzy wkrótce padli ofiarą prześladowań w armii rzymskiej i zostali wycięci- decymacja.

    Destr0:
    @Trym: @Wozyack: Z tego co się orientuje część Rzymian „bała się Boga” (jak czytamy w Biblii). Rodzi się pytanie czy do samego bycia wyznawcą Chrystusa potrzeba chrztu, którego nie koniecznie mogli przyjąć.

    igreks:
    Zdaniem niektorych teologow nie istnieje szatan, takze trzeba podchodzic do takich newsow z odrobina dystansu.

    histeryk_13:
    @igreks: Moim zdaniem to po prostu ciekawostka, wątpię, żeby ktoś w Polsce brał to to na poważnie, chociaż w Niemczech to kto wie ;)

    Trym:
    @igreks: to jest zwykła legenda, tak jak ta, która mówi, że Piłat po wszystkim z wyrzutów sumienia popełnił samobójstwo. Tylko ta jest bardzo dobrze znana. Ciekawostką nie jest tu sama opowieść, ale jej drugie życie w czasach brunatnej ideologii.

    histeryk_13:
    @Trym: Dokładnie, Jezus też był w III Rzeszy Aryjczykiem ;)

    Przy okazji dobrze, że wróciłeś.

    Trym:
    @histeryk_13: witaj:)

    Polecam poczytać rozdział o religii w książce Historia społeczna III Rzeszy” Grunbergera (Ty akurat pewnie znasz). W ówczesnych Niemczech krążyły wydania Pisma Świętego z pomniejszoną rolą Żydów (sic!).

  3. Nagato_Yuki Odpowiedz

    Ach to już wiem skąd wzięły się bajdy Juergena Stroopa, o których pisze w „Rozmowach z Katem” Moczarski. Zgodnie z tą opowieścią Jezus Chrystus był poł -aryjczykiem spłodzonym przez wędrującego legionistę rzymskiego pochodzenia germańskiego. Stroop stwierdził także, że Jezus Chrystus był mądrym człowiekiem, ale jego nauki zostały przeinaczone przez Żyda: Pawła z Tarsu.

  4. Znafca Odpowiedz

    „Zgodnie z nauką Kościoła katolickiego pierwszymi chrześcijanami byli uczniowie Chrystusa. ”
    Kościół nie zajmuje się nauką ale pseudonauką.Do tego Nie udowodniono istnienia Jezusa Chrystusa.Nie wspominając o tym że na udowodnienie że zmartwychwstał nie mają szans.

  5. Członek redakcji | Kamil Janicki Odpowiedz

    Znafco, nie wydaje mi się, żeby Kościół w ogóle zajmował się UDOWADNIANIEM Zmartwychwstania i innych prawd wiary. Właśnie o to chodzi, że bierze się je na wiarę ;-) (lub nie bierze – jesteśmy w „Ciekawostkach historycznych” tolerancyjni wobec każdego światopoglądu, tak długo jak nikt nikogo nie obraża).

  6. Wojciech Dastych Odpowiedz

    To strasznie głupie, Niemcy dzięki chrześcijańskiej ezoteryce nauczyli się cech którymi się szczycą, jak rzetelność, dokładność, słynna niemiecka precyzja. Dzięki temu, że niemieckie elity myślały w sposób naukowy, Niemcy doszły do obecnej wielkości. Polacy byli i pozostaną sto lat za murzynami razem ze swoim durnym katolicyzmem jeżeli nie stanie się cud i ludzie masowo nie poprzestawiają priorytetów. A w to raczej ciężko mi uwierzyć.

    • Grzegorz Buczek Odpowiedz

      Zapoznałem się z opisem pana książki i mogę wysunąć stwierdzenie że w zasadzie może pan mieć rację odnośnie źródeł wielkości naszych zachodnich sąsiadów .Jeżeli natomiast chodzi o Polskę to mógłbym zaryzykować tezę że największą w historii szansą na budowę i rozkwit tolerancyjnego nowoczesnego społeczeństwa opartego na przesłankach naukowych i oświeceniowych dla naszego kraju była działalność Braci Polskich . Jak pan zauważył źródeł ezoteryki chrześcijańskiej (podobnie jak jak światopoglądowych odwołań Braci Polskich) należy szukać w STAROŻYTNEJ ALEKSANDRII …
      Istniejąca od roku 1604 i należąca do Braci Polskich Akademia Rakowska znana była w ówczesnym świecie z wysokiego poziomu nauczania i tolerancji , prace tam drukowane czytali i studiowali najwybitniejsi filozofowie całej Europy – Locke, Newton, Leibnitz, Spinoza, Bayle. To wtedy kształtowały się zalążki światopoglądu naukowego, od Polskich Braci – Arian, wygnanych z Polski ich idee przejęła Europa Zachodnia i Stany Zjednoczone Ameryki – kształtując nowoczesne zasady rozdziału państwa od kościoła i fundamentalne elementy swoich Konstytucji. Raków miał szansę stać się z czasem Oxfordem lub Sorboną Europy środkowej i wschodniej , od początku XVII wieku w Akademi Rakowskiej uczono logiki, etyki, retoryki, matematyki, zapoznawano z elementami prawoznawstwa, polityki i nauk przyrodniczych.

      Doskonały tekst na ten temat stronach racjonalista.pl :
      //bracia.racjonalista.pl/historia/dawniej/babl.html

      • Wojciech Dastych Odpowiedz

        Dziękuję :) Gdyby tak poprowadzić uwagę społeczną Polaków drobnymi krokami w odpowiednim kierunku, to by mogło dać zbawienne rezultaty, niestety nasze społeczeństwo zafiksowało w jakiejś globalnej durnocie

      • Zoja Odpowiedz

        Pewne idee ksaztalowaly sie nie tylko w Polsce, ale prawda jet ze wspomniani mysliciele zapoznawali sei z pismami z Polski, tak samo jak zagraniczni myslciele byli aktywni w Rakowie. Samo zdanie ze ludzie rodza sie rowni pochodzi od Samuela Przypkowskiego.Bracia Polscy zostali zeslani na banicje, bo takze byli uznani nie tylko za heretykow, ale i za wywrotowcow spolecznych zreszt atak bywalo ze heretycy byli jednoczesnie oskarzani o inne „zbrodnie” takze te przeciw porzadkowi spolecznemu.Ale mim9o postepowosci Polsak od czasow sredniowiecza wprowadzial panszczyzne, podczas gdy kraje Europy Zachodneij ja zniosly. I polskie wydanei panszczyzny budzilo zgroze podroznych z Zachodu, wiec z szerzej rozumiana tolerancja spoleczna w Polsce, roznie bywalo, na pewno nie bylismy tak swiatlym narodem jak nam sie czesto wydaje.Tym bardziej warto ocalic pamiec o tak dobrych rodzialach naszej historii jak Rakow. //www.scribd.com/doc/90630480/Hillar-From-Polish-Socinians-to-American-Constitution-1994#scribd

      • Zoja Odpowiedz

        Niby dlaczeo mielibysmy dociekac kto byl pierwszym chrzescijaninem? Czy chrzescijanstwo nie moglo ewoluowac? Wiec po co podwazac stwierdzenie ze apostolowie byli piewwszymi chrzescijanami? Zreszta slowo chrzesciajnin nie istnialo, chodzilo o tych ktorzy podazali za naukami chrystusa, czyli jzu byla to pierwsza grupa uczniow zydowskich.A moze by przyjac ze pierwszym chrzescijaninem byl ciemnoskory eunuch, dworzanin etiopskiej krolowej?A rzymski centurion ktorego w NT testamencie pochwalil Jezus? Albo kobieta przy studni z Samarii, i ludzi ktorych zwolala? Jak latwo niektorym ideowcom ominac takei fakty by zrobic z kogos pierwszego chrzesciajnina. Ten niby nimiecki Longinus to tak jak przedstawianie Chrytusa z blond wlosami i niebieskimi oczami, co sie zdarzalo w sztuce, i jeszcze pokutuje.

  7. Wojciech Dastych Odpowiedz

    Podejmując tok myślowy mógłbym też zająć się kwestią faktu, że ziemia jest okrągła i kręci się dokoła słońca, ujmując rzecz następująco: Niemcy myślą, że ziemia ma kształt piłki kopniętej przez Zeusa który stracił wzrok ale został cudownie uzdrowiony po spożyciu wody ze świętego źródełka który wskazała mu bogini Gaja. Na skutek wady wzroku Zeus lekko się minął z celem, na skutek czego piłka została wprowadzona w ruch wirowy. Na szczęście Cyklopi stworzyli słońce, które sprawiło że ziemia nie odleciała w kosmos ale zaczęła obracać się po orbicie.
    Całość ma zabarwienie silnie faszystowskie więc Polacy powinni uważać że ziemia jest płaska.
    Ma to mniej więcej taką wartość merytoryczną jak powyższy artykuł

  8. Wojciech Dastych Odpowiedz

    Jeśli ktoś tu myśli logicznie i jest zainteresowany tematem, polecam zapoznać się ze swoją książką, jej tytuł „Perła pod krzyżem”, chociaż w Polsce została ona zaćmiona przez inne, najwyraźniej mądrzejsze pozycje, w czym największy udział miał, jak mniemam, „patriotyczny” interes kleru…

    • Członek redakcji | Aleksandra Zaprutko-Janicka Odpowiedz

      Panie Wojciechu… rynkiem wydawniczym w Polsce i na świecie rządzi jedno prawo – czytelnikom książka albo się podoba, albo nie. Nie mają tu sensu poszukiwania drugiego dna i snucie teorii spiskowych. „Ciekawostki historyczne” to nie miejsce na tego typu dociekania.

      • Wojciech Dastych Odpowiedz

        Twoja wypowiedź świadczy albo o kompletnej ignorancji w temacie albo o kiepskim pomyślunku.. Albo i o jednym i o drugim.. Nie wnikam w przyczynę, ale po co sie wypowiadasz jeśli nie masz pojęcia o czym pisałem. Nic mnie tak nie denerwuje jak głupota i to na forach które w założeniu powinny skupiac intelektualistów

      • Wojciech Dastych Odpowiedz

        Jeśli to nie miejsce na dociekania dotyczące Ewangelii św. Jana to usuńcie cały artykuł ale jeśli już się powiedziało „A” to zwykle się mówi „B” bo to nie ja tylko wy w tym momencie wystawiacie się na pośmiewisko

  9. Wojciech Dastych Odpowiedz

    Przepraszam za wczorajszą reakcję ale mam już od dłuższego czasu zszargane nerwy. Kiedyś sądziłem że poziom teologii na studiach katolickich nie jest winą Watykanu, teraz widzę że jest przeciwnie a Polacy są ofiarami dokładniej zaplanowanej indoktrynacji i udmóżdżania bo inaczej nie potrafie wytłumaczyć faktu, że w państwie, gdzie kościół katolicki stanowi państwo w państwie, kler robi szum wokół jakiegos tematu, a po wydaniu książki, w której sprostuwuje sie ewidentne kłamstwa, robi się wszystko, żeby ją uciszyć i dalej sieje się dezinformacje. Nie jestem pisarzem i nie obchodzi mnie czy ktoś lubi moja książkę czy nie, odwaliiłem po prostu syzyfową pracę żeby niektórzy ludzie w tym kraju zaczęli trochę myśleć, bo żeby rozgryźc tę łamigłówkę trzeba podważyć większość rzeczy które wykłada sie na studiach teologicznych i jest to praktycznie nie do złamania nawet dla ludzi ze sporą wiedzą. Fakt, że macie taki stosunek do tematu świadczy albo o tym, że macie pogardliwy stosunek do nauki albo do swoich odbiorców, albo po prostu nie macie pojęcia do czego powyższy artykuł nawiązuje co jest najbardziej prawdopodobne.

  10. Wojciech Dastych Odpowiedz

    Propaganda która stranowi sedno tego artykułu była przeznaczona dla niemieckiego motłochu, podczas gdy istota rzeczy, jaką jest naukowe podejście do Ewangelii św. Jana, przekazywana była w kręgach arystokracji i wysoko postawionych duchownych. Wnioski sa takie że próbujecie ośmieszyć Niemców ale tak naprawdę strzelacie sobie w stopę

  11. Wojciech Dastych Odpowiedz

    Mam nadzieję, że nie będe zdyskwalifikowany za ilość komentarzy pod jednym topikiem, ale jest to temat na tyle ważny, że muszę napisać kilka zdań, ze względu na szerzące sie w katolicko – PiSowskich mediach oszołomstwo. Straszenie ludźmi ezoteryczną tradycją, którą wiąże sie z masonami, nazistami, iluminatami i Bóg wie czym jeszcze, możnaby przyrównać do zakazu nauczania praw fizyki odkrytych przez Einsteina, uzasadnianego skutkami wybuchu bomby atomowej. Skutki mieszania się Watykanu do nauki i blokowanie dostępu do wiedzy mogą owocować tylko obniżaniem poziomu nauczania i prymitywną indoktrynacją, niosąca za sobą zgune skutki dla młodego pokolenia. Mam nadzieję, że autorzy artykułów zamieszczanych na tym portalu, który bardzo sobie cenię, przemyslą problem zanim zamieszczą kolejny artykuł w podobnym tonie, bo co jak co, ale z porównania rozwoju Niemiec i zawsze katolickiej Polski doskonale widać, w jak odmiennym kierunku podążyły i wciąż zdążają losy obydwu tych państw. Mógłbym jeszcze dużo pisac na ten temat ale czasem po prostu brak słów

  12. arkaim Odpowiedz

    germanin nie był/nie jest arya, może poza małą częścią Skandi( stare R1A hp), germanie to miszmasz, bigos. Ci ze Skandi coś znaczyli, Goci, Gepidzi, Skirowie, Herulowie, reszte na zachodzie wyrżnął cezar.
    Himalaje = Zimależy, proste, język mówi nam skąd pochodzimy…

Dodaj komentarz

Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu email, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.

Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.