Kontrowersje, odkrycia, bohaterowie i łajdacy. Fascynujące opowieści na każdy dzień od najpopularniejszego magazynu o historii w Polsce

Zborowski (Jacek Komuda)

Ocena naszej recenzentki: 5+/6Stało się. W deszczu, który siekł podówczas okrutnie, i w błocie rozchlapywanym pod końskimi kopytami narodził się nowy bohater. Nie sposób go porównywać ni z Małym Rycerzem ni z Jurko Bohunem. Jest jeden i niepowtarzalny. Ma tylko szablę i honor, a obu strzeże jak oka w głowie…

Kiedy dowiedziałam się, że będę miała okazję przeczytać i zrecenzować najnowszą książkę Jacka Komudy wprost nie mogłam się doczekać. No dobrze, przyznaję się, przede wszystkim chciałam przeczytać, jednak po lekturze nie mogę się powstrzymać przed podzieleniem się wrażeniami.

Pana Komudy chyba nie muszę przedstawiać czytelnikom. Jego nazwisko to marka sama w sobie. Niektórzy nazywają go wręcz Jackiem nad Jackami (tak, jak zwał się główny bohater „Samozwańca”), a każdy kto zna jego twórczość, chyli czoła przed jej realizmem historycznym.

Ciężkie jest życie banity?

„Zborowski” otwiera zupełnie nową serię książek Jacka Komudy. To opowieść, a raczej kilka opowieści (w książce znajdziemy pięć długich opowiadań) o Samuelu Zborowskim, synu hetmana, mordercy i banity tegoż imienia. Przemierza on najjaśniejszą Rzeczpospolitą wraz z dwoma kompanami: kozakiem Nikiforem Hunią, który związany przysięgą służy mu wiernie jak pies, i chciwym chłopkiem Bohuszem.

Zborowski ma wyjątkowego pecha. Jego ojciec został zdekapitowany tuż po cichym ślubie z jego matką, więc szlachcic jest pogrobowcem. Inni Zborowscy odmawiają mu prawa do nazwiska i do jakiegokolwiek dziedzictwa po ojcu. Nie żałują mu chyba tylko złej sławy, która po starszym Samuelu pozostała. Bohater poza szablą, bojowym rumakiem Piorunem i własnym nieraz nadszarpniętym honorem nie posiada prawie nic. Jedno można o nim powiedzieć: przyciąga kłopoty jak garnizon murwy.

Może i Zborowski chciałby się kiedyś ustatkować i osiąść na stałe w przytulnym dworze, jednak owe ścigające go w kółko kłopoty na to nie pozwolą. Na dowód Komuda snuje pięć opowieści ułożonych chronologicznie i mocno ze sobą powiązanych.

Pod względem złożoności fabuły i kunsztu literackiego żadne z zamieszczonych w „Zborowskim” w opowiadań nie wysuwa się na prowadzenie. Wszystkie są tak samo dobre. Kumuda po mistrzowsku konstruuje bieg wydarzeń i wręcz koncertowo pakuje głównego bohatera w jedną drakę po drugiej. Kiedy Samuel z pomocą kompanów wreszcie wychodzi na prostą, zawsze wpada z deszczu pod rynnę. Mówiąc krótko: nudno nie jest.

Proza naprawdę historyczna

Jacek Komuda "Zborowski" (Fabryka Słów 2012).

Jacek Komuda „Zborowski” (Fabryka Słów 2012).

Jako, że drugi człon nazwy naszego serwisu zobowiązuje, przejdźmy do warstwy historycznej „Zborowskiego”. Jacek Komuda opanował odwzorowywanie realiów Polski szlacheckiej do perfekcji, zarówno jeśli chodzi o język, jak i fakty. W każdym z opowiadań bardzo zgrabnie przeplata wątki historyczne z fikcją literacką, okraszając to smaczkami „z epoki”, w tym historiami zaczerpniętymi z „Liber Chamorum” czy z dzieł ówczesnych pamiętnikarzy. Wszystko układa się we wdzięczną całość. Jednak przestrzegam, lepiej nie czytać tego przed snem jeśli nie chcecie mieć koszmarów o rąbanych szablą członkach, trupach i głowach staczających się z szafotu! Tych zdecydowanie w „Zborowskim” nie brakuje.

Zresztą za „rąbane szablą członki”, autorowi należy się wielka pochwała. Zarówno opisy pojedynków, jak i grupowych zwad są bardzo plastyczne i sugestywne. Komuda nie próbował tu popuszczać zbytnio wodzy fantazji i zasięgnął opinii fachowca − szermierza, dzięki czemu narracja nabrała (traktowanego niestety przez wielu pisarzy po macoszemu) autentyzmu.

Nie będę się tu rozwodzić nad niespodziewanymi zwrotami akcji, czy charakterystycznym stylem Komudy, który w połączeniu z doskonale skonstruowaną fabułą wciąga od pierwszej do ostatniej strony. Polecam, jak mówi część tytułu „Nowych Aten” mądrym dla memoryjału, idyjotom dla nauki, politykom dla praktyki, bo najnowsza powieść Jacka Komudy to naprawdę dobra lektura.

Autor: Jacek Komuda
Tytuł: „Zborowski”
Wydawca:
Fabryka Słów
Data wydania: 2012
Oprawa: Miękka
Liczba stron: 352
ISBN: 978-83-7574-784-3
Ocena recenzenta: 5+/6

Komentarze

brak komentarzy

Dodaj komentarz

Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu email, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.

Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.