Kontrowersje, odkrycia, bohaterowie i łajdacy. Fascynujące opowieści na każdy dzień od najpopularniejszego magazynu o historii w Polsce

Pijana wojna. Alkohol podczas II wojny światowej (Kamil Janicki)

Ocena naszego recenzenta: 5Na półkach księgarń znajdziemy setki książek poświęconych II wojnie światowej. Czy można jeszcze w ogóle napisać o czymś, co nie było wielokrotnie wałkowane przez rodzimych i zagranicznych autorów? Okazuje się, że tak! „Pijana wojna” Kamila Janickiego rzuca mocny snop światła na dotąd nieznane zagadnienie: rolę alkoholu i pijaństwo podczas globalnego konfliktu.

Trudno nie zwrócić uwagi na zdjęcie wykorzystane na okładce recenzowanej książki. Trzech amerykańskich żołnierzy pije wino we francuskim miasteczku La Haye Du Puits. Panowie w świetnych nastojach, a w tle ulica zawalona gruzami. Ta fotografia doskonale oddaje ducha „Pijanej wojny”. Alkohol towarzyszył walczącym na frontach II wojny światowej zarówno na co dzień, jak i od święta. Dosyć jednak o okładce, czas przyjrzeć się temu, o czym pisze Autor.

Z czym to się je, a właściwie pije

Ktoś może błyskotliwie stwierdzić, że o piciu, no i będzie miał absolutną rację, ale o spożywaniu napojów wyskokowych można opowiadać na różne sposoby. Najłatwiej skupić się na anegdotach oraz śmiesznych lub tragicznych historiach z tym związanych. Na kartach „Pijanej wojny” znajdziemy sporo takich przypadków, jednak Autor nie poszedł na „łatwiznę” i postanowił zabrać się za poruszane zagadnienie solidnie i kompleksowo.

Zaowocowało to niezwykle interesującym portretem wojennych obyczajów związanych z alkoholem czterech nacji: Amerykanów, Brytyjczyków, Niemców oraz Polaków. Dodatkowo przez karty książki przewija się szereg „bohaterów” drugoplanowych. Zapewne zastanawiacie się czemu, w wymienionej czwórce nie ma legendarnych wręcz pijusów z Armii Czerwonej? Odpowiedź na to pytanie znajdujemy we wstępie (z którym warto się zapoznać), gdzie czytamy, że stało się tak:

by książka mogła zachować zaplanowaną postać wspólnego portretu zwykłych żołnierzy z różnych armii i narodów. O ile Brytyjczycy, Amerykanie, Niemcy czy nawet Polacy podchodzili do alkoholu w podobny sposób, o tyle w Rosji panowała zupełnie inna, a z zachodniej perspektywy wprost niepojęta kultura picia.

Mnie taka argumentacja przekonuje. Ponadto nie martwcie się, o radzieckich sołdatach w pracy jest naprawdę sporo, tyle że widzianych oczami sojuszników i wrogów. A co poza tym jeszcze w niej przeczytamy? Chociażby ciekawą analizę tego kiedy picie było akceptowane, a kiedy uważano je za niewybaczalny grzech, jak „oblewano” radosne i smutne wydarzenia we Francji czy Warszawie lub w końcu niedługi ale zajmujący rozdział o „niespożywczym” zastosowaniu alkoholu. Rzecz jasna poruszanych tematów jest całe multum, ale nie chcę zdradzać zbyt wiele i psuć Wam przyjemności z lektury. Dlatego na tym zakończę część „informacyjną”, przechodząc do wypunktowania mocnych oraz słabszych stron książki.

Niczym dobre wino

Te pierwsze zdecydowanie przeważają. I tak, już sam temat jest niezwykle ciekawy i aż dziw, że nikt do tej pory w kraju nad Wisłą nie podjął się jego opracowania. Może to i nawet lepiej. Dzięki temu „Pijana wojna” – w przeciwieństwie do wielu prac popularnonaukowych – nie jest wtórna i została oparta w dużym stopniu na niewykorzystywanych nigdy wcześniej materiałach wspomnieniowych, zgromadzonych przez BBC czy Muzeum Powstania Warszawskiego.

Kamil Janicki, Pijana Wojna (Instytut Wydawniczy Erica, 2012)

Kamil Janicki, Pijana Wojna (Instytut Wydawniczy Erica, 2012)

Kolejny atut to szerokie spektrum omawianych zagadnień związanych z piciem na wojnie. Autor nie zadowala się tylko zbiorem ciekawych anegdotek (chociaż i tych, jak pisałem nie brakuje), ale stara się przedstawić możliwie całościowy obraz. Nie ucieka przy tym od tematów często niewygodnych i trudnych (jak chociażby oskarżenia rzucane przez pewną Brytyjkę pod adresem polskich lotników). Jednocześnie historyk dąży do maksymalnego obiektywizmu, pozostawiając ocenę tego o czym pisze samym czytelnikom.

Wśród zalet należy wymienić ponadto styl jakim została napisana książka. Jest on żywy a lektura po prostu wciąga, tak że chce się czytać kolejne strony. Spora w tym zasługa częstego posiłkowania się przez Autora obszernymi fragmentami wspomnień bohaterów książki. Dzięki temu jeszcze lepiej czujemy klimat opisywanych wydarzeń i zjawisk. Bez specjalnej przesady można stwierdzić, że jest to świetna lektura zarówno dla miłośników historii jak i kogoś, kto na co dzień nie interesuje się tą dziedziną.

Warto jeszcze wspomnieć o stronie wizualno-technicznej książki. Została ona wydana w poręcznym formacie, co sprawia, że idealnie nadaje się do czytania na przykład w podróży (a wszak okres wakacyjno-urlopowy już za pasem). Ponadto tekst urozmaicono sporą liczbą interesujących fotografii, wydrukowanych na przyzwoitym papierze.

Czy czegoś brakuje?

Do tej pory chwaliłem, teraz czas wskazać wady. Część czytelników zapewne będzie zawiedziona tym, że Autor zrezygnował z umieszczania w pracy relacji czerwonoarmistów. Ale chyba należy przyjąć wyjaśnienia zawarte we wstępie i po prostu poczekać aż ktoś zajmie się tym tematem. Może będzie to sam Kamil Janicki?

Wyżej pisałem, że praca została oparta w dużej mierze na niewykorzystywanym wcześniej materiale źródłowym. Przeglądając bibliografię widzimy, że jest go naprawdę dużo, ale jak zawsze w takich przypadkach odczuwa się pewien niedosyt. Wszak im więcej tym lepiej. Z drugiej strony, może Autor po prostu musiał dokonać selekcji i wybrał tylko najciekawsze „kąski”?

Podsumowując, „Pijana wojna” to jedna z lepszych książek popularnonaukowych jakie miałem okazję czytać w ostatnim czasie. Ma wszystko co powinna posiadać tego typu publikacja. Porusza ciekawy i nowatorski temat, ma dużą wartość merytoryczną, została napisana w przystępny sposób, a co za tym idzie świetnie się ją czyta. Polecam wszystkim, którzy lubią dobre książki. Zdecydowanie nie tylko dla miłośników historii. W szkolnej skali książce wystawiam solidną piątkę.

Autor: Kamil Janicki
Tytuł: Pijana Wojna. Alkohol podczas II wojny światowej (książkę możecie kupić w księgarni „Ciekawostek historycznych”)
Wydawca: Instytut Wydawniczy Erica
Data wydania: 2012
Oprawa: miękka
Liczba stron: 336
ISBN: 978-83-623-2955-7
Ocena recenzenta: 5/6

Komentarze (10)

  1. D781 Odpowiedz

    Gratuluję książki!!!!!!!!!!! Napewno ją nabędę :) Hmmm ciekawy jestem, czy jest w książce są informacje o dystrybucji alkoholu na tyłach armii niemieckiej?

  2. Członek redakcji | Kamil Janicki Odpowiedz

    W książce jest o wszystkim tym, o czym pisali sami żołnierze. Bo oparłem swoją pracę celowo na jednym, konkretnym rodzaju źródeł: na wspomnieniach. Jest więc np. pędzenie bimbru na froncie wschodnim i ss-mańskie boże narodzenie, ale dystrybucji alkoholu na tyłach sobie nie przypominam… chyba było to faktem tak zwyczajnym, że żołnierze nie widzieli potrzeby pisania o tym.

  3. jacek Odpowiedz

    a może by tak jakiś fragment książki opublikować na portalu, żeby zachęcić potencjalnych nabywców i pozwolić wczuć się w klimat lektury.

  4. Członek redakcji | Kamil Janicki Odpowiedz

    Myśleliśmy raczej o tym co zwykle robimy – czyli opublikowaniu kilku artykułów opartych na książce, także z wykorzystaniem dodatkowych źródeł, które w treści się „nie zmieściły”.

    Fragment też możemy opublikować, ale może w drugiej kolejności :).

  5. Tomek Odpowiedz

    A czy mozna ja gdzies kupic w postaci elektronicznej?? na kindla mieszkam za granica a chetnie bym sobie ja przeczytal.

    • Członek redakcji | Kamil Janicki Odpowiedz

      Niestety na razie nie planujemy sprzedaży wersji elektronicznej. Natomiast do krajów Unii Europejskiej przesyłki pocztowe nie są bardzo drogie. Myślę, że możemy udzielić Ci dodatkowego rabatu i wtedy cena książki oraz przesyłki powinna zamknąć się w 50 zł (11-12 euro).

      Gdybyś był zainteresowany napisz do nas na maila (zaprutko [at] mediahistoryczne.pl) albo po prostu złóż zamówienie i dopisz w uwagach, że chodzi o tą wysyłkę za granicę :).

  6. Członek redakcji | Kamil Janicki Odpowiedz

    Prawdę mówiąc nawet nam nie przyszło do głowy, że płatność pay-palem może się przydać przy sprzedaży książki. W Polsce z tej usługi w zasadzie nikt nie korzysta. Ale jeśli nie masz możliwości zapłacenia przelewem (prowizja za płatność międzynarodową powinna być minimalna) to w wolnej chwili sprawdzimy regulamin paypala i w miarę możliwości założymy tam konto. Ale to na pewno zajmie parę dni bo mamy sporo na głowie teraz w firmie :).

  7. Dorota Odpowiedz

    Bardzo gratuluje! Wcale nie dziwi mnie fakt, że książka autorstwa pana Kamila prawi o czymś zupełnie pomijanym dotychczas :) Na pewno jeżeli będę miała taką możliwość, przeczytam ją z zaciekawieniem :)

Dodaj komentarz

Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu email, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.

Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.