Kontrowersje, odkrycia, bohaterowie i łajdacy. Fascynujące opowieści na każdy dzień od najpopularniejszego magazynu o historii w Polsce

Inwazja na Irak. 1400 lat temu

Arabowie gotują się do dania lekcji niewiernym... (fot. Rarusnet.com)Jeszcze nie tak dawno uwaga świata koncentrowała się na amerykańskiej inwazji na Irak. Z perspektywy historii ta wojna miała jednak zupełnie marginalne znaczenie. Do naprawdę ważnego konfliktu doszło w Iraku niemal czternaście wieków wcześniej. Wtedy to atak grupki nomadów, wbrew wszelkiej logice i prawdopodobieństwu, doprowadził do upadku wielkiego imperium istniejącego od przeszło czterystu lat.

Na początku VII wieku Bizancjum i Persja – dwa starożytne imperia, które od niepamiętnych czasów dzieliły się władzą na Bliskim Wschodzie, znalazły się w bezprecedensowym kryzysie. Wprawdzie wojna pomiędzy nimi trwała w zasadzie nieprzerwanie od setek lat, stanowiąc typowy koloryt granicznych stosunków, ale w 602 roku perski „król królów” Chosroes II postanowił pójść na całość. Wykorzystując przewrót w Bizancjum i zamordowanie cesarza Maurycjusza, rzucił całą swoją armię na sąsiada. Wojna ciągnęła się przez ćwierć wieku, ze zmiennym szczęściem. Najpierw Persowie zajęli całą Syrię, Palestynę i Egipt. Następnie Bizantyńczycy, w triumfalnym pochodzie spustoszyli północne terytoria wrogiego imperium i rozgromili Persów pod Niniwą w 627 roku. To oni wyszli z wojny obronną ręką, ale było to iście pyrrusowe zwycięstwo. Obydwa starożytne państwa leżały w gruzach, co momentalnie wykorzystali ich niepozorni sąsiedzi z południa…

Zapomniana inwazja

Perskie imperium Sasanidów w okresie największych sukcesów Chosroesa II (620).... i zaledwie trzydzieści lat przed jego ostatecznym upadkiem.

Perskie imperium Sasanidów w okresie największych sukcesów Chosroesa II (620)…. i zaledwie trzydzieści lat przed jego ostatecznym upadkiem.

W czasie gdy Persowie i Bizantyńczycy nawzajem palili swoje miasta, rabowali świątynie i wyżynali szeregi wrogich armii, na Półwyspie Arabskim niejaki Mahomet jednoczył pustynne plemiona pod wspólnym sztandarem nowej religii – islamu. Wprawdzie umarł nie dokończywszy dzieła, ale pozostawił wprawnych następców, którzy ruszyli na podbój bizantyńskich i perskich rubieży.

Utrata przez Bizancjum Syrii, Egiptu i Palestyny to temat dość dobrze znany i wałkowany w dziesiątkach książek. Dla porównania, następujący niemal jednocześnie podbój Persji jest zupełnie bagatelizowany przez historyków, mimo że miał zdecydowanie większe znaczenie. Bizancjum, z trudem bo z trudem, ale przetrwało arabską inwazję i istniało kolejne 800 lat. Persja upadła, a na jej gruzach muzułmanie zbudowali własne imperium, czerpiąc pełnymi garściami z perskiej kultury i organizacji władzy. Podbój Iraku – części imperium perskiego graniczącej bezpośrednio z Półwyspem Arabskim – był pierwszym krokiem, na drodze do powstania świata muzułmańskiego, jaki znamy dzisiaj.

Zamordowanie Chosroesa II. Po tym skrytobójstwie Persja nie zdołała już się pozbierać...

Zamordowanie Chosroesa II. Po tym skrytobójstwie Persja nie zdołała już się pozbierać…

Tysiąc jeźdźców z wycieczką do Iraku

Pierwszy arabski najazd na Irak zaczął się tak naprawdę przypadkiem. Po śmierci Mahometa wiele podporządkowanych mu plemion nie zaakceptowało władzy następcy proroka – Abu Bakra. Na północy Półwyspu Arabskiego tłumieniem ich oporu zajął się mekkański arystokrata, Chalid ibn al-Walid. Jak wyjaśnia Hugh Kennedy, autor książki „Wielkie arabskie podboje”, bynajmniej nie zamierzał się on trzymać oficjalnych granic państwowych: polityka Medyny stanowiła, że wszyscy arabscy nomadzi powinni znajdować się pod panowaniem muzułmanów i plemiona z rejonu Eufratu nie stanowiły tu żadnego wyjątku (s. 97).

Artykuł powstał w oparciu o książkę "Wielkie arabskie podboje" H. Kennedy'ego (Wydawnictwo Naukowe PWN, 2011).

Artykuł powstał w oparciu o książkę „Wielkie arabskie podboje” H. Kennedy’ego (PWN, 2011).

Przypuszcza się, że Chalid dotarł do granic Iraku wiosną lub wczesnym latem 633 roku, dysponując wręcz śmiesznie małymi siłami – mniej więcej tysiącem jeźdźców.

Po stłumieniu oporu zamieszkujących pogranicze beduinów, Chalid dotarł do niewielkiego, liczącego około 30 000 mieszkańców miasta – Al-Hiry. Miało się ono stać pierwszym, sławetnym łupem Arabów w ich wielkiej wojnie z Persami. Oczywiście muzułmańscy historycy zadbali o odpowiednio kwiecisty opis oblężenia, ale w rzeczywistości… nie było nawet czego oblegać. Al-Hira była rozległą osadą, pozbawioną murów, w której w ufortyfikowanych pałacach żyli wyłącznie miejscowi wodzowie. Najeźdźcy z południa puścili z dymem parę domów, co wystarczyło do przekonania mieszkańców, by zawarli z nimi układ. Było to tym prostsze, że Al-Hirę zamieszkiwali w większości Arabowie, tyle że wyznania chrześcijańskiego. Jak pisze Hugh Kennedy: Notable byli skłonni zawrzeć pokój w zamian za kontrybucję i obietnicę, że uszczerbku nie doznają ani ich kościoły ani pałace. Zebrana kontrybucja była pierwszą, którą kiedykolwiek przesłano z Iraku do Medyny (s. 98).

Później Chalid ibn al-Walid zaatakował jeszcze dwa inne miasta, ale tam napotkał na opór ludności i perskiej armii. Ogółem nie wychylił nosa poza pustynne pogranicze, a cała jego chwalebna wyprawa zakończyła się równie szybko, jak się zaczęła. Kalif Abu Bakr najwyższą wagę przywiązywał do podboju Syrii, a nie Iraku i to tam wysłał wojsko Chalida.

Druga próba: tym razem w pięć tysięcy chłopa

Wkrótce kalif Abu Bakr odszedł z tego świata, a jego następcą został Umar, który postanowił wysłać nową ekspedycję na irackie pogranicze, w celu zapewnienia ciągłej podległości tamtejszych plemion arabskich (s. 99). Udało mu się zebrać nieco większą, choć wciąż tylko symboliczną armię – liczyła ona góra 5000, a prawdopodobnie znacznie mniej wojowników. Co tu wiele mówić, nikt się nie garnął do zadzierania z Persami. Zgodnie z kroniką at-Tabariego beduini nie chcieli przekraczać granicy Iraku z powodu władzy, potęgi i chwały Persów oraz ich zwycięstw nad innymi ludami. 

Artykuł porusza następujące tematy:

Czas akcji:

Miejsce akcji:

Komentarze (2)

  1. Członek redakcji | Autor publikacji | Redakcja Odpowiedz

    Wybrane komentarze do artykułu z serwisu wykop.pl (//www.wykop.pl/link/1049507/inwazja-na-irak-1400-lat-temu/):

    gram_w_mahjonga:
    Bardzo ciekawy wykop i kolejna książka na liście zakupów – „Wielkie arabskie podboje”. Bardziej jednak interesuje mnie sama historia Persji – jest jakaś ciekawa przystępna książka o historii Persji? Nie zwyczajowa sprzed 40 lat typu „cywilizacja i kultura Persów”, tylko czysta prosta historia tego imperium.

    Trymus:
    @gram_w_mahjonga: właściwie jest Olmstead, ale już przestarzały i IMHO mało przejrzysty na początek.

    Lepiej jest zaopatrzyć się w serię Bogdana Składanka (choć i w jego przypadku słyszałem o jakichś błędach w I tomie- mam domu, ale nie czytałem- z tego, co przejrzałem dość przystępna seria)

    Historia Persji, t. 1, Od czasów najdawniejszych do najazdu Arabów, Dialog, Warszawa 1999.
    Historia Persji, t. 2, Od najazdu arabskiego do końca XV wieku, Dialog, Warszawa 2003.
    Historia Persji, t. 3, Od Safawidów do wybuchu II wojny światowej,Dialog, Warszawa 2007.

    Można też poszukać zmarłego kilka lat temu J. Wolskiego.

Dodaj komentarz

Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu email, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.

Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.