Kontrowersje, odkrycia, bohaterowie i łajdacy. Fascynujące opowieści na każdy dzień od najpopularniejszego magazynu o historii w Polsce

SS 1923-1945. Fakty, liczby i statystyczne (Chris McNab)

Ocena recenzenta: 3+/6Jeśli lubisz poruszać się w ładnym, acz chaotycznie ułożonym świecie, możesz sięgnąć po „SS 1923-1945. Fakty, liczby i dane statystyczne”. Przy odrobinie cierpliwości, z chaosu wyłoni się obraz agresji, buty i wynaturzeń, składający się na próbę wykształcenia nowej niemieckiej elity w III Rzeszy. Zobaczysz świat zamknięty w złowrogiej zbitce dwóch liter.

Podobają mi się książki, które do przekazywania treści wykorzystują technikę sprawdzoną przy budowaniu wnętrz czasopism. Stąd też chętnie sięgam po „SS 1923-1945…”, bo jest pod tym względem dobrze przygotowana. To jedna z tych książek, które przyciągają wzrok w księgarniach i to już samą okładką. Prosty, jasny tytuł. Skromne operowanie kolorem, gdzie oprócz czerni i bieli pojawia się punktowa, soczysta czerwień. Podbicie ze zdjęcia z epoki. Całość twarda, masywna, dająca gwarancję wytrzymałości. Dalej jest podobnie.

Elegancko biały, kredowy papier wypełnia całą książkę, dając możliwość operowania kolorowymi ilustracjami i mapami na każdej ze stron. Rozkładówkowe zdjęcia dla rozpoczęcia rozdziałów, z dużymi tytułami i leadami, ułożonymi w kolorystycznej, czarnobiałej kontrze. Podrozdziały, niczym mniejsze artykuły, rozpoczynają się tytulikami. W tekście pojawiają się też zapewniające oddech przy czytaniu śródtytuły. Ilustracji nie trzeba szukać w jakimś wybranym miejscu, bo są zawsze tuż obok tekstu, który o nich traktuje. Dodatkowe informacje podane są w postaci licznych ramek, również ułożonych przy głównym tekście. Wiele z nich ma jako tło zdjęcia z epoki. Nawigacja jest prosta i intuicyjna. Lekturę można przerwać w dowolnej chwili i bez problemu do niej powrócić.

Waleczni młodzieńcy czy bezwzględni mordercy?

Spis treści został zamieszczony na początku, za nim kolejne rozdziały. Na końcu kilkustronicowe wnioski. Do tego krótka bibliografia, słownik i indeks ważniejszych haseł. Tekst właściwy omawia różne przejawy działalności „sztafet ochronnych”. Zaczynamy od utworzenia elitarnej grupy ochronnej Hitlera, którą przez kolejne lata Himmler przekształca w olbrzymią machinę, nadzorującą Niemcy jako państwo policyjne i próbującą stworzyć wewnętrzny krąg ludzi bezwzględnych i absolutnie lojalnych wodzowi. Mamieni nowymi mitami i symboliką – młodzi, wysocy, wysportowani Niemcy ochoczo wstępują do elitarnej formacji. Allgemeine SS jest tą grupą, do której ma się odwoływać przyszłość Rzeszy. Dzięki zwierzchności nad wszystkimi formacjami policyjnymi, esesmani przejmują faktyczną kontrolę nad krajem, dysponując tajną policją polityczną, własnym wywiadem i kontrwywiadem.

SS 1923-1945. Fakty, liczby i dane statystyczne

SS 1923-1945. Fakty, liczby i dane statystyczne

Wojna sprawia, że członkowie SS zyskują też okazję do sprawdzenia się w boju. Tak powstaje kolejny odłam organizacji – Waffen SS. Początkowo specjalne pułki, potem coraz liczniejsze dywizje. W międzyczasie, elitarny charakter zaczyna przygasać, najpierw poprzez tworzenie jednostek ochotniczych w państwach zbliżonych rasowo do nordyckiego wzoru, a pod koniec wojny również z ochotników muzułmańskich, a nawet słowiańskich – Ukraińców czy Rosjan.

Różne oblicza SS to nie tylko ideowość, lojalność i bitewna odwaga, ale też najczarniejsza strona nazizmu – ludobójstwo, obozy koncentracyjne, eksperymenty medyczne i rasowe, zagłada Romów i Żydów. Trudno zamknąć w jednym zdaniu wymordowanie kilku milionów ludzi, ale to jest przecież najbardziej znany, ponury aspekt działalności Schutzstaffeln. Nie zabraknie go i w tej książce.

Jest nieźle, mogło być lepiej

Nie mogę rozpatrywać „SS 1923-1945…” bez kontekstu, czyli pozostałych książek z serii „World War II Data Books”. Tak w oryginale nazywa się cykl, który Vesper sprowadził na polski rynek. Za nami już dwie pozycje poprzedzające dzisiaj recenzowaną, przed nami dwie kolejne. Po świetnych, otwierających serię „Tajnych broniach Hitlera…”, przyszły nieco słabsze: „Trzecia Rzesza…” i właśnie „SS 1923-1945…”. Obie autorstwa Chrisa McNaba, który ma dziwną manierę pisarską, posiłkującą się często cytatami z opracowań, co przydaje jego tekstom charakteru wybitnie kompilacyjnego, „zszytego” z wielu elementów, chaotycznego. Oczywiście nie trzeba się ze mną zgadzać, ale to nie był chyba dobry wybór autora, bo taką kompilację da się napisać znacznie lepiej. Z nadzieją czekam jednak na kolejne części cyklu – „Luftwaffe” i „Kriegsmarine” – licząc że pozwolą one przychylniej spojrzeć na powoli wyłaniającą się całość. Świetna oprawa graficzna i jakość wydania sprawiają, że chętnie widziałbym te książki na najwyższym poziomie również względem treści.

Ten artykuł ma więcej niż jedną stronę. Wybierz poniżej kolejną, by czytać dalej.

Komentarze (2)

  1. Łukasz Męczykowski Odpowiedz

    „Nie prowadzi za rękę do zrozumienia fenomenu Schutzstaffeln. ” Kurka, przecież nie takie jest zadanie tej książki !

  2. Członek redakcji | Kamil Janicki Odpowiedz

    A jakie, jeśli to popularny album dla zwykłego czytelnika?

    Jak na mój gust taki album powinien przede wszystkim zawierać podstawowe dane liczbowe, statystyczne, nazewnictwo, zestawienia rang i insygniów, terminologię… To niestety wymaga dobrego tłumaczenia i bardzo dobrej redakcji merytorycznej. Obawiam się, że tym razem ich zabrakło.

Dodaj komentarz

Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu email, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.

Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.