Kontrowersje, odkrycia, bohaterowie i łajdacy. Fascynujące opowieści na każdy dzień od najpopularniejszego magazynu o historii w Polsce

Bojowo i lirycznie. Legiony Piłsudskiego (Witold Sienkiewicz)

Ocena: 5/6Bogoojczyźniana laurka, poprzetykana tu wierszykiem, tam obrazkiem? Nudna, brzydka i odpychająca? Wręcz przeciwnie.

Przyznam szczerze: trochę się bałam biorąc tę książkę po raz pierwszy do ręki. Obawiałam się, że przyjemność z czytania i przeglądania zabije mi zwyczajność i podobieństwo do dziesiątek innych publikacji dotyczących tego tematu. „Bojowo i lirycznie”. Tytuł brzmi trochę jak dla zbiorku pieśni patriotycznych i pieśni bojowych Wojska Polskiego. Spodziewałam się nut i słów, no i ewentualnie kilku wierszy, które słyszy się na wszystkich akademiach z okazji Święta Niepodległości. Na całe szczęście myliłam się w swoich przewidywaniach.

Wystarczyło zajrzeć do książki Witolda Sienkiewicza, by stwierdzić jak bardzo odmienna jest to publikacja.

Legiony to też życie codzienne

Wydana przez Demart książka „Bojowo i lirycznie. Legiony Piłsudskiego” to praca podchodząca do tematu w sposób kompleksowy. Autor nie skupia się wyłącznie na powstaniu, roli i szlaku bojowym legionistów, choć te zagadnienia zajmują około połowy z dwustu siedemdziesięciu stron pracy. W książkach na ten temat reszta zagadnień chowa się zazwyczaj na szarym końcu, w króciutkich rozdzialikach, lub gdzieś pomiędzy wierszami. Tu jest inaczej.

W większości prac dotyczących tego okresu i zagadnienia robi się wszystko, by przypadkiem nie odbrązowić legendy bohaterskich żołnierzy i milczeniem pomija się chociażby to, że chodzili w dziurawych butach, a w ich szeregach walczyły też kobiety. Co do tego ostatniego, uczestnictwo w walkach płci pięknej było tajemnicą poliszynela. Autor „Bojowo i lirycznie…” wymienia wiele przykładów pań, które mimo oficjalnego zakazu wstępowały w szeregi Legionów w męskim przebraniu, jak choćby Wanda Gertz (której udało się niemal całkowicie ukryć płeć), czy Maria Sobolewska.

Laliśmy krew osamotnieni, a z nami był nasz drogi wódz!

Dziś wizerunek Legionów Piłsudskiego jest niemal nieskazitelny. Co roku 11 listopada mówi się o odwadze i poświęceniu zalążków polskiego wojska, śpiewa się „Pierwszą brygadę”, a obok flag pojawiają się portrety marszałka, dumnie prężącego pierś na grzbiecie Kasztanki. W głowie jawi nam się obraz ludności polskiej witającej żołnierzy chlebem i solą. Witold Sienkiewicz daje nam nieco inne, szersze spojrzenie. Jeden z rozdziałów swojej pracy zatytułował „Społeczeństwo polskie wobec Legionów”. Zawarł w nim spostrzeżenia na temat różnego stosunku Polaków do tej formacji. Swoje przemyślenia ilustruje między innymi słowami Piłsudskiego, czy reprodukcjami druków ulotnych z epoki.

Autor nie pomija i sztuki. Ostatnim rozdziałem jego książki niepodzielnie rządzi twórczość legionistów i osób z Legionami związanych. Znajdziemy tu fragmenty wierszy, tytuły powieści, a nawet fragmenty pieśni. Jeśli chodzi o twórczość ikonograficzną, to we wspomnianym rozdziale znajdziemy bogaty jej wybór. Są tu zarówno absolutne klasyki legionowe – „Szarża po Rokitną” czy „Komendant Józef Piłsudski 5 XI 1916” Gumowskiego – jak i mało znane obrazy i szkice wykonane rękami samych legionistów. Choć autor mógłby wykonać większy ukłon w stronę pieśni tej formacji, to i tak trzeba docenić przekrojowość i różnorodność pracy.

Legiony to obrazów moc

Na sam koniec zostawiłam sobie ocenę szaty graficznej. Jeśli miałabym określić ją jednym słowem byłoby to „wspaniała”. Chyba nigdy dotąd nie widziałam tak bogato ilustrowanej książki. Każda strona jest doskonale dopracowana, nie krzyczy, ale i nie rozmywa się. Wszystko jest akuratne. Doskonale widać, że dobór ilustracji wymagał ogromu pracy. Jest tu wszystko od reprodukcji mnóstwa obrazów, poprzez ogrom zdjęć, pieczęci, odznak, rysunków wykonanych różnymi technikami aż do ilustracji przedstawiających umundurowanie. Całość została ułożona w taki sposób, by nic nie było monotonne. Nie mamy tu dziesiątek odznak na kilkunastu stronach pod rząd. Poszczególne rozdziały są urozmaicane przez ciekawą mieszankę wszystkich wymienionych rodzajów ilustracji. Razem z resztą treści daje to bardzo ciekawą mieszankę, dzięki której czytanie niesie za sobą również bardzo przyjemne doznania estetyczne. Jest tylko jedno ale. Książkę wydrukowano w niestandardowym formacie, przez co niejako wymuszony został niewielki rozmiar ilustracji.

Przykładowa strona z rozdziału "Na Wołyniu..."

Przykładowa strona z rozdziału "Na Wołyniu…"

Przykładowa strona z rozdziału "Blaszki i mundury"

Przykładowa strona z rozdziału "Blaszki i mundury"

Wydawnictwo Demart wypuściło na rynek pozycję niezwykle interesującą. Dzięki nieszablonowemu ujęciu tematu praca jest wartościowa, a zarazem bardzo przystępna. Choć jest napisana lekko i miło się ją czyta, to jednocześnie ma w sobie całkiem spory ładunek faktów. W moim odczuciu wadą jest to, że… nie da się jej jednoznacznie sklasyfikować. Nie jest to zwykły album legionowy (choć takie mogłoby być pierwsze wrażenie), nie jest to też klasyk gatunku w dziedzinie monografii. Niestandardowy format również tu nie pomaga. Mimo wszystko te niewielkie przywary książki rozpływają się w dużej ilości jej zalet. Polecam.

Ocena recenzenta: 5/6
Tytuł:
Bojowo i lirycznie. Legiony Piłsudskiego
Autor: Witold Sienkiewicz
Wydawca: Wydawnictwo Demart
Data wydania: 2010
ISBN: 978-83-7427-586-6
Liczba stron: 272
Oprawa: twarda
Cena: ok. 30 zł

Komentarze

brak komentarzy

Dodaj komentarz

Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu email, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.

Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.