Kontrowersje, odkrycia, bohaterowie i łajdacy. Fascynujące opowieści na każdy dzień od najpopularniejszego magazynu o historii w Polsce

Czy Forum Augusta miało kształt… wielkiego penisa? Seks w starożytnym Rzymie

Priap z kaduceuszem. Zacny przykład sztuki starożytnych RzymianJak bardzo niedorzeczna nie wydawałaby się powyższa koncepcja, stoi za nią autorytet całkiem poważnych naukowców. Zresztą, Rzymianie przypisywali męskim członkom kompletnie inne symbole i znaczenia niż współcześni ludzie. Rewolucja seksualna XX wieku i palenie staników to betka w porównaniu z tym, co wyprawiali.

W starożytnym Rzymie seks przenikał dosłownie wszystkie sfery życia. Podobnie jak w Grecji, na każdym kroku można było się natknąć na wyobrażenia sterczących dumnie penisów – na kamieniach brukowych, w publicznych łaźniach, na ścianach domów. Słynne malowidła zachowały się w Pompejach. To wspaniałe świadectwa antycznej kultury, ale rzadko da się je spotkać w podręcznikach. Cóż, według dzisiejszych standardów podpadają chyba pod pornografię. Na jednym z nich grecko-rzymski „bóg z wielkim penisem”, Priapos, waży swojego fallusa na szali, której przeciwwagą jest worek monet. Na innych udowadnia prawdziwą jurność… dźwigając na penisie wazę z owocami.

O tym jak bóg od wielkiego penisa będzie gwałcić złodziei…

Także w codziennym języku Rzymian nie brakowało miejsca na seksualność. Profesor Oksfordu James Noel Adams wydał cały słownik łacińskiego słownictwa seksualnego (The Latin Sexual Vocabulary). Jak się okazuje obywatele najpotężniejszego imperium w historii świata śródziemnomorskiego lubowali się w wymyślaniu słów na określenie penisa. Mieli swojego kutasa (mentula) i – za przeproszeniem – chuja (verpa).

Seks po rzymsku. Nic dodać, nic ująć

Seks po rzymsku. Nic dodać, nic ująć

Pośród wiekopomnych dzieł Cycerona czy Wergiliusza, poezja rzymska obejmowała także o wiele prostsze i frywolniejsze teksty. Wierszokleta Katallus żartował z pewnego dostojnika, któremu drobna żyła, wiotsza od sycylijskiej sałaty, nigdy nie podnosi się w środku tuniki. Z kolei Marcjalis wychwalał przyrodzenie swojego kolegi: Jeżeli z łaźni dobiega soczysty aplauz, zapewne przyczyną jest olbrzymi chuj Marona. Zachował się też zbiór ponad 80 wierszy priapicznych, które według legendy spisał sam bożek. Można w nich odnaleźć między innymi przestrogi dla złodziei. Karę za ich niecne czyny miało wymierzyć berło, o które proszą lubieżne dziewczyny:

We wnętrzności złodzieja wejdzie tak głęboko,

Że dosięgnie aż do worka, w którym nosi jądra

Także w wojsku penis był sprawą najwyższej wagi. Rzymskim dowódcom zdarzało się awansować żołnierzy wyłącznie w oparciu o wielkość ich przyrodzenia. Cesarz Kommodus z podobnego powodu przynajmniej raz wyniósł pewnego hojnie obdarzonego przez naturę mężczyznę do godności kapłańskiej.

…i o specjalnych amuletach rzymskich chłopców

Nie można pominąć bulli – medalionów, które otrzymywali dorastający chłopcy. Jak pisze David M. Friedman, autor książki „Pan niepokorny. Kulturowa historia penisa”, był to:

(…) medalion zawierający kopię penisa w erekcji. (…) Owa kopia penisa, zwana fascinum, oznaczała status chłopca i jego moc, jako przyszłego viri. Bulla oznaczała, że był poza zasięgiem zabiegów seksualnych.

Podobne amulety wykorzystywano także przy innych okazjach. Przykładowo chroniły one triumfujących generałów przed zawiścią ludzi równej rangi. Tak bardzo wpisały się one w tradycję, że po dziś dzień w wielu językach o wszystkim, co mocą i zdolnością intrygowania dorównuje erekcji mówimy, że jest „fascynujące”. Także papieskie bulle, jak widać, mają w oczywisty sposób seksualną etymologię.

Rzymskie fascina - falliczne amulety

Rzymskie fascina – falliczne amulety

A na koniec ad rem: Forum Augusta i jego kształt

Co jednak z Forum Augusta, od którego zaczęliśmy ten krótki artykuł? David M. Friedman, bazując na pracy Barbary Kellum twierdził, że:

Penis był tak potężnym symbolem rzymskiej siły i mocy, że według niektórych architektoniczne centrum cesarstwa, Forum Augusta mogło zostać zaprojektowane tak, by go przypominało. Choć budowla ta nigdy nie została w pełni odkopana, w zachowanym zarysie widać długi hol, u podstawy flankowany przez dwie hemisfery. Oglądany z góry plan przywodzi na myśl największe fascinum, jakie kiedykolwiek wybudowano.

Takie wytłumaczenie pasowałoby do roli pełnionej przez tą budowlę, w której odbywały się rytuały związane z męskością. To tam młodzieńcy zamieniali swoją chłopięcą szatę, toga pratexta z purpurowym paskiem oraz bullę na całkowicie białą toga virilis. Nowsze badania archeologiczne wskazują, że prawdopodobnie przedstawiona koncepcja jednak rozmija się z rzeczywistością. Szkoda, bo Forum Augusta w kształcie wielkiego penisa byłoby doprawdy celnym podsumowanie całego rzymskiego podejścia do seksualności.

Zobacz też

  1. Brud, smród i dziewictwo. Mistrza ascezy porady dla kobiet
  2. Jak zdobyć szczęście w miłości… Podryw w XIX-wiecznym stylu

Kup książkę autora artykułu (dużo taniej niż inni):

Bibliografia

  1. David M. Friedman, Pan niepokorny. Kulturowa historia penisa, Muza, 2003, s. 36-43.
  2. Michael Grant, Eros in Pompeii: The Erotic Art Collection of the Museum of Naples, Stewart, Tabori, & Chang 1997.
  3. Barbara Kellum, The Phallus as Signifier: The Forum of Augustus and Rituals of Masculinity [w:] Sexuality in Ancient Art, red. Nathalie Kampen, Cambridge University Press, 1996.

Komentarze (8)

    • Kamil Janicki Odpowiedz

      Mógłbym sięgać do słowników, ale pozwolę sobie po prostu zacytować Wikipedię, bo jakże trafnie ujmuje akurat TĘ kwestię:

      ” 1. Widziałem tę piękną kobietę. (Forma zgodna z normą polszczyzny wzorcowej, staranna)
      2. Widziałem tą piekną kobietę. (Forma niezgodna z normą wzorcową, zgodna z normą użytkową, swobodna, potoczna, coraz częściej też pisana)”

      „Ciekawostki historyczne” w przeciwieństwie do artykułów z większości serwisów w polskim internecie przechodzą korektę, ale jednak jest to swobodny serwis z luźnymi (często „potocznymi”) tekstami dla zwykłych ludzi – do poprawności językowej przywiązujemy duże znaczenie, ale HIPERPOPRAWNOŚĆ nie wydaje nam się konieczna.

      Choć oczywiście chętnie wysłuchujemy wszelkich uwagi co do realnych błędów. W końcu tylko sam Bóg błędów nie robi.

  1. PT Odpowiedz

    gfeng proponuje poświęć trochę swojego czasu…napisz jakiś mądry artykuł i będzie fajnie i tym pokażesz swoją inteligencję…a nie wyszukując błędów…ba literówek (choć fakt obie formy są poprawne- o tym Kamil Ci napisał)
    ODWAGI!! Napisz coś na dowolny temat…pokaż co potrafisz!

  2. Jurata Odpowiedz

    Polecam arcyciekawą i zabawną książkę na ten temat : Pascal Qiunard : „Seks i trwoga”
    Czytelnik 2002 :-)

Dodaj komentarz

Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu email, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.

Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.